Gdy jako młody człowiek o. Kazimierz Niezgoda SVD wyjeżdżał z Polski do pracy misyjnej w Papui Nowej Gwinei chciał tam pracować przez całe życie. Dziś, po 51 latach, nic się nie zmieniło – stale chce pracować w Kraju Rajskiego Ptaka.
- W 1990 roku wybuchła ogromna wojna plemienna. Została spalona nasza stacja misyjna w Pompabus – opowiada o. Niezgoda. - Byłem świadkiem wszystkiego. Spalili mój dom i wszystkie zabudowania. Ale nie czułem urazy, złości czy nienawiści.