Wiadomości

ŚWIAT MISYJNY

30. rocznica Centrum Medycznego św. Łukasza w Kifangondo w Angoli
O. Andrzej Fecko SVD podczas celebracji jubileuszowej w Kifangondo (fot. Krzysztof Kołodyński SVD)

30. rocznica Centrum Medycznego św. Łukasza w Kifangondo w Angoli

Wraz z o. Emilem Kałką SVD otrzymaliśmy zaproszenie do Centrum Medycznego św. Łukasza (Centro de Saúde São Lucas) w Kifangondo w Luandzie. Polecieliśmy do Angoli w ostatnim tygodniu maja, bo właśnie 1 czerwca 2026 minęła 30. rocznica istnienia tej placówki medycznej.

Nasza podróż nie miała być tylko świętowaniem. Rocznica była dla nas jedynie pretekstem do opowiedzenia o misji werbistów i sióstr Służebnic Ducha Świętego w tym kraju. Dlatego nagrywaliśmy materiały filmowe, robiliśmy zdjęcia, przeprowadzaliśmy wywiady. Chcielibyśmy, przy okazji wątku szpitala, przedstawić okoliczności, które złożyły się na to, że misjonarze i misjonarki, oprócz pracy związanej z głoszeniem Ewangelii, zaangażowali się w niesienie pomocy medycznej. 

W drugim dniu naszego pobytu ruszyliśmy na północ kraju, aby odwiedzić misję w N’zeto. To aż 200 km od stolicy. Tam znajduje się misja, którą zakładał o. Jan Musiał SVD. Z dalekiej misji w Cacolo na wschodzie Angoli, posłany został do nowego regionu, gdzie teren misji zdobią ogromne baobaby. Do misji werbistów szybko dołączyły siostry SSpS. Pierwszą była s. Sylwestra Pietrucka SSpS. Obok ich obecnego domu, w ramach werbistowskiego projektu „150 studni na 150-lecie SVD”, podjętego z okazji 150-lecia Zgromadzenia Słowa Bożego, wykopano studnię św. Krzysztofa. Dziś służy ona nie tylko misjonarzom i misjonarkom, gdyż po czystą wodę przychodzą ludzie z sąsiedztwa i czerpią ją wprost z kranu, a gdy oczekujących jest więcej, ze zbiornika wmurowanego pod ziemią. 

Studnia św. Krzysztofa w N'zeto (fot. archiwum Krzysztofa Kołodyńskiego SVD)

W niedzielę, 31 maja, odwiedziliśmy parafię św. Jana Chrzciciela w Cacuaco w Luandzie. To był szczególny dzień, i to z dwóch powodów. Pierwszym była msza prymicyjna odprawiana przez czwórkę młodych werbistów z prowincji angolskiej. Drugim była obecność o. Andrzeja Fecko SVD, wieloletniego proboszcza, który jest jednocześnie fundatorem Centrum Medycznego św. Łukasza w Kifangondo. Od 12 lat pracuje w Portugalii, obecnie jako ekonom prowincjalny i przełożony Seminarium Misjonarzy Werbistów w Fatimie.

Ogromny kościół w Cacuaco robi wrażenie zwłaszcza, że był całkowicie wypełniony. Zarówno przed, jak i po mszy, wiele grup ma spotkania na terenie wokół świątyni. Od dzieci, młodzieży, po dorosłych. Cały teren jest otoczony solidnym murem, który daje szansę na powstawanie pięknych murali o tematyce religijnej. Mi posłużyły jako idealne tło do nagrań i zasilą naszą bazę fotograficzną.

Msza św. prymicyjna w kościele św. Jana Chrzciciela w Cacuaco (fot. Krzysztof Kołodyński SVD)

Dzięki obecności o. Emila Kałki SVD mogłem poznać różne oddziały centrum medycznego w Kifangondo. Jedenaście lat był dyrektorem tej placówki. Pracownicy przywitali go z ogromną radością. Nie zabrakło uścisków, okrzyków, a nawet tańców. Dawny przełożony zadbał, aby każdy został obdarowany polskimi słodyczami i prezentami. Dużą pomocą był dla mnie obecny odpowiedzialny, o. Juan Pablo Gomez SVD z Argentyny. On również towarzyszył mi przy wielu nagraniach, wyjaśniał realia i pomagał w wyszukaniu odpowiednich osób do wywiadów.

Z o. Emilem odwiedzaliśmy w stolicy ważne miejsca dla werbistów i naszych sióstr. Byliśmy w ośrodku, gdzie siostry SSpS i werbiści zajmują się dziećmi ulicy. To niesamowite miejsce. To szkoła im. św. Arnolda Janssena SVD, do której przyjmowani są chłopcy, którzy znajdują opiekę medyczną i swój nowy dom w noclegowniach. Z s. Martą Sojką SSpS odwiedziłem leprozorium, gdzie obecnie pracuje s. Regina z Indonezji. Leprozorium działa od 1972 roku i pracowały w nim polskie werbistki: Sylwestra Pietrucka, Danuta Buńko, Dolores Zok i Róża Gąsior. Nieopodal, w dzielnicy Funda, znajduje się dom formacyjny Sióstr Służebnic Ducha Świętego. Jest tam też farma, gdzie powstanie kolejna studnia, tym razem im. św. Faustyny Kowalskiej.

Dzieci ze Szkoły św. Arnolda Janssna w Palandze (fot. Krzysztof Kołodyński SVD)

Bardzo miłą niespodzianką była wizyta w Ambasadzie RP w Luandzie. Zostaliśmy serdecznie przywitani przez panią konsul Martę Michalunio-Matys. Jest polską dyplomatką pełniącą kluczowe funkcje w strukturach polskiej dyplomacji w Angoli i tymczasowym kierownikiem placówki podczas nieobecności ambasadora. Skorzystała ze swego ponad dziesięcioletniego doświadczenia pracy w tej placówce, sięgnęła przy nas do materiałów archiwalnych i dokonała bardzo konkretnej oceny współpracy z naszymi zgromadzeniami misyjnymi. Spotkanie to miało być jedynie przygotowaniem do nagrań w innym dniu. Okazało się, że padły tak niespodziewane słowa – na szczęście uwiecznione – że dodatkowe spotkanie okazało się zbyteczne. 

3 czerwca był dniem upamiętnienia 30. rocznicy centrum medycznego św. Łukasza w Kifangondo. To był najważniejszy dzień naszego pobytu. Zaproszeni goście przybyli na godzinę piętnastą na teren domu misyjnego, który mieści plebanię i dom nowicjacki. Tam czekała nas prawdziwa uczta. Nie obyło się bez przywitania wszystkich gości i przemowy tych szczególnych, m. in. przedstawiciela archidiecezji, nowego prowincjała o. Ashwina Vas SVD, a także oo. Andrzeja Fecko SVD i Emila Kałki SVD. Honorowymi gośćmi byli obecni i dawni pracownicy centrum medycznego. Przybyli też współbracia werbiści, siostry misyjne SSpS, przedstawiciele ministerstwa zdrowia, zasłużeni współpracownicy, dawni przyjaciele i dobrodzieje do dziś wspierający ten szczególny kompleks szpitalny. Na uroczystości przybył również o. Waldemar Kus SVD, wieloletni Sekretarz ds. Misji Prowincji Polskiej, który przez lata wspierał projekt w Angoli. Był tort, szampan oraz wiele wykwintnych dań kuchni angolskiej. W ostatnich dniach naszego pobytu odwiedzaliśmy tych, którzy z różnych powodów nie mogli być obecni na celebracji rocznicy szpitala. 

53 czerwca 2026. Uroczystości jubileuszowe w Kifandongo (fot. Krzysztof Kołodyński SVD)

Należy wspomnieć osobę, która odegrała kluczową rolę w rozwoju centrum medycznego, a nieobecną z przyczyn zdrowotnych w Angoli. Jest nim dr hab. n. med. Wacław Leszek Nahorski, wybitny polski lekarz internista, epidemiolog oraz ceniony specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych i parazytologii. Jako jedna z najważniejszych postaci w strukturach IMMiT w Gdyni, namówił werbistów do współpracy z MSZ. To on zapewnił wsparcie lekarzy z Polski i ogromnie przyczynił się do rozwoju wspólnego projektu, który działa na wysokim poziomie i stał się wzorcem dla wielu placówek medycznych w Afryce.

O szczegółach tego, jak doszło do powstania szpitala, kto miał w tym swój udział i jak to wszystko wiąże się z misją dwóch zgromadzeń Rodziny Arnoldowej w Angoli, postaramy się pisać i opowiadać w najbliższym czasie. Zapraszamy zatem do śledzenia kolejnych tekstów, podcastów i materiałów na „Równoleżniku M”. 

Krzysztof Kołodyński SVD