Czytelnia

O świecie w kontekście misji

Synod o synodalności z perspektywy kubańskiej i polskiej
Fot. Clay Banks (unsplash.com)

Synod o synodalności z perspektywy kubańskiej i polskiej

Autor: Michał Łukasik1

Tekst pochodzi z artykułu pt.
“Synod o synodalności z perspektywy kubańskiej i polskiej”, Nurt SVD 2(2024), s. 120-132.
Skróty, adjustacje i formatowanie tekstu zostały dostosowane do internetowej wersji tego artykułu.
Oryginalny tekst artykułu:
www.nurtsvd.pl

 

Wprowadzenie

„Temat synodalności to nie rozdział w traktacie o eklezjologii, a tym bardziej nie modowa nowinka, frazes czy nowe pojęcie, którym mielibyśmy się posługiwać albo je wykorzystywać podczas naszych spotkań. Nie! Synodalność wyraża istotę Kościoła, jego formę, styl i misję […]. Słowo «synod» zawiera w sobie wszystko, co musimy rozumieć: «iść razem»” (Katecheza..., 2021). To wspólne wędrowanie Kościoła trwa.

Jednak wyjątkowym jego etapem był czas prowadzenia konsultacji synodalnych w ramach rozpoczętego w 2021 roku XVI Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja”. Konsultacje te odbywały się na poziomie lokalnym, w parafiach, w konkretnych wspólnotach, które zbierały swoje doświadczenia w obrębie diecezji, a te z kolei przekazywały je dalej, tak by można było stworzyć syntezy tych doświadczeń na poziomie krajowym. Te syntezy mogą wiele powiedzieć o sytuacji Kościoła, o radościach, troskach i wyzwaniach w konkretnych państwach.

W niniejszym artykule zostaną poddane analizie porównawczej teksty syntez krajowych procesu synodalnego na Kubie i w Polsce w celu wyabstrahowania podobieństw i różnic w doświadczeniach związanych z zaangażowaniem w prace synodalne oraz w postulatach, które podczas tych prac się zrodziły. Wskazane zostaną także główne akcenty, które wybrzmiewają z tekstów syntez. W końcu podjęta będzie próba sformułowania wniosków płynących z tej analizy: co ona mówi o Kościele na Kubie, o Kościele w Polsce i o Kościele powszechnym.

To zestawienie może być interesujące zwłaszcza dla wszystkich, którzy, znając dobrze polską rzeczywistość kościelną, interesują się sytuacją Kościoła na Kubie. Kościół kubański jest bowiem wspólnotą specyficzną. Jego swoiste miejsce w społeczeństwie ukształtowały: wymieszanie kulturowe, mieszanie się religii, sytuacja polityczna (Wiński, 2023a, s. 152-153). Ale równocześnie to ten Kościół, pomimo szeregu przeżywanych trudności, aktywnie włączył się w prace synodalne, wnosząc do Kościoła powszechnego bogactwo swoich doświadczeń, refleksji i propozycji.

Synod o synodalności w październiku 2024 roku dobiegł końca. Należy wyciągnąć z niego konstruktywne wnioski, aby w kościelnej rzeczywistości posynodalnej realizować zamysł papieża Franciszka o Kościele, którego istotą, formą, stylem i misją jest synodalność. Ten zamysł stanowi bowiem nie tyle jego osobiste marzenie, ile wizję Piotra naszych czasów.

1. Wspólne doświadczenia i postulaty

„Droga synodalna w wizji papieża Franciszka ma wywrócić nasze myślenie […]. Nie oznacza to utraty własnej tożsamości czy próby pisania nowej Ewangelii, ale właśnie powrotu do Ewangelii i radości z bycia uczniem i misjonarzem Jezusa. Każda próba wyjścia z naszej mentalności i sztywnej kościelności będzie konkretnym owocem drogi synodalnej” (Wiński, 2023a, s. 152).

Wszyscy, którzy wyruszyli w tę drogę i aktywnie włączyli się w proces synodalny na poziomie konkretnych wspólnot, parafii i diecezji, mają bardzo pozytywne doświadczenia, które wybrzmiewają zarówno z kubańskiej, jak i polskiej syntezy krajowej. To doświadczenia wzrastania w wierze (SP, s. 5), braterstwie, entuzjazmie i nadziei, podążania wspólną drogą z Bogiem i Bożą Matką (SK, nr 7) w obecności Bożego Ducha (SP, s. 5). Doceniano możliwość dialogu, wzajemnego słuchania siebie (SK, nr 8a; SP, s. 5), któremu towarzyszyła radość (SK, nr 8b). Kościół dał się poznać jako rzeczywistość bliska każdemu ochrzczonemu (SK, nr 8c; SP, s. 9). Wzmocniła się świadomość odpowiedzialności za niego (SK, nr 8c, 8d; SP, s. 32). Otwarto się jeszcze bardziej na dialog ze środowiskami pozakościelnymi (SK, nr 8d; SP, s. 17), ale też na współpracę wewnątrzkościelną między osobami świeckimi i duchownymi (SK, nr 8e; SP, s. 28-29). Proces synodalny wyzwolił też chęć podejmowania nowych inicjatyw, jak również marzenia o Kościele, który jest przedmiotem wspólnych tęsknot (SK, nr 8f; SP, s. 32-33). Wszystkie te dobre doświadczenia są owocem podjęcia wspólnej drogi w procesie synodalnym.

Jednak wspólnym doświadczeniem zarówno na Kubie, jak i w Polsce były trudności związane z zainteresowaniem synodem oraz zaangażowaniem w prace synodalne przez całą wspólnotę Kościoła. Autorzy syntezy kubańskiej zapisali, iż „zdają sobie sprawę z tego, że w niektórych społecznościach proces ten nie był mile widziany, a w innych początkowy dynamizm został utracony” (SK, nr 4). Mówią też o tym, że w przestrzeni kościelnej pojawiał się brak odpowiedniego zrozumienia procesu synodalnego, brak pasji w trosce o królestwo Boże nawet wśród tych, którzy powinni być głównymi animatorami podejmowanych działań (SK, nr 6).

Podobnie było w Polsce. Już samo zaproszenie do uczestnictwa w procesie synodalnym spotykało się wiele razy z reakcjami lęku, dystansu, nieufności, obaw i niedowierzania, czy takie zaangażowanie naprawdę ma sens. Zauważalny był też brak zainteresowania (SP, s. 3). Jeśli chodzi o zaangażowanie w prace synodalne, podkreślono, że nie włączyła się w nie wcale zarówno większość wiernych świeckich, jak też duża część duchownych (SP, s. 4).

W czasie prowadzonych konsultacji pojawiały się „obawy o zlekceważenie wniosków z prac synodalnych, w wielu bowiem ocenach i konstatacjach synod pozostaje na obrzeżach parafii i wspólnot kościelnych” (SP, s. 4). Podsumowując proces synodalny w Polsce, autorzy syntezy krajowej stwierdzili, że choć prace synodalne podejmowane były we wszystkich diecezjach, to jednak synod nie był doświadczeniem powszechnym, lecz wydarzeniem mniejszościowym (SP, s. 33-34).

Co oczywiste, wiele wspólnych elementów treściowych syntez krajowych kubańskiej i polskiej wynika z założeń, jakie zostały poczynione na etapie przygotowań do synodu. Dotyczyły one sposobu prowadzenia konsultacji synodalnych, jak i podejmowanych kwestii. 

W Vademecum Synodu o synodalności określono: „Zadaniem obecnego Synodu jest wsłuchanie się, jako cały Lud Boży, w to, co Duch Święty mówi do Kościoła […] poprzez wspólne słuchanie Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym i żywej Tradycji Kościoła, a następnie poprzez słuchanie siebie nawzajem, a zwłaszcza tych, którzy znajdują się na marginesie, rozeznając znaki czasu. W istocie, cały proces synodalny ma na celu rozwijanie żywego doświadczenia rozeznawania, uczestnictwa i współodpowiedzialności, w którym różnorodność darów łączy się dla misji Kościoła w świecie” (V, nr 1.3).

Do konsultacji zaproszono wszystkich ochrzczonych, w tym szczególnie osoby, które mogą być wykluczone: kobiety, osoby niepełnosprawne, uchodźców, migrantów, osoby starsze, osoby żyjące w ubóstwie, katolików, którzy rzadko lub nigdy nie praktykują swojej wiary, w określony sposób także dzieci i młodzież; ponadto innych ludzi w ich lokalnym środowisku, w tym osoby, które porzuciły praktykowanie wiary, osoby innych wyznań oraz ludzi niereligijnych (V, nr 2.1).

Prace wszystkich grup synodalnych miały przebiegać w odpowiedniej atmosferze, do czego zachęcano proponując przyjmowanie określonych postaw inspirowanych myślami papieża Franciszka. Postawy te to: poświęcenie czasu na dzielenie się, pokora w słuchaniu, która musi odpowiadać odwadze w mówieniu, dialog, otwartość na nawrócenie i zmianę, ćwiczenie w rozeznawaniu, stawanie się znakami Kościoła słuchającego i podążającego, odrzucenie uprzedzeń i stereotypów, przezwyciężenie plagi klerykalizmu, leczenie wirusa samowystarczalności, przezwyciężanie ideologii, budzenie nadziei, poświęcenie czasu na marzenia, „spędzanie czasu z przyszłością”(V, nr 2.3).

Zachęcano także do unikania pułapek określanych mianem pokus. Były one następujące: pokusa chęci kierowania sobą zamiast bycia prowadzonym przez Boga; pokusa skupienia się na sobie i na naglących troskach; pokusa, by widzieć tylko „problemy”; pokusa skupienia się tylko na strukturach; pokusa, by nie patrzeć poza widzialne granice Kościoła; pokusa utraty skupienia na celach procesu synodalnego; pokusa konfliktu i podziału; pokusa traktowania synodu jako swego rodzaju parlamentu; pokusa, aby słuchać tylko tych, którzy już są zaangażowani w działalność Kościoła (V, nr 2.4).

Kwestie, które na etapie przygotowań do synodu zostały zaproponowane do przemyślenia, przemodlenia i przedyskutowania w czasie konsultacji synodalnych, a których także dotyczyła zasadnicza treść syntez krajowych, były następujące: towarzyszenie podróży, słuchanie, zabieranie głosu, celebrowanie, współodpowiedzialność we wspólnej misji, dialog w Kościele i społeczeństwie, dialog z innymi wyznaniami chrześcijańskimi, władza i uczestnictwo, rozeznawanie oraz podejmowanie decyzji, formowanie się w synodalności (DP, nr 30; V, nr 5.3).

Podejmując te kwestie, wszyscy zaangażowani w konsultacje synodalne na Kubie i w Polsce doszli do wielu podobnych wniosków, takich jak: potrzeba tworzenia przestrzeni, które będą sprzyjać słuchaniu Ducha, uczeniu się modlitwy słowem Bożym, słuchaniu siebie nawzajem, dialogowi, leczeniu ran i pojednaniu (SK, nr 9a; SP, s. 5-6, 12-13); potrzeba wzmocnienia działania wspólnotowego (SK, nr 9a; SP, s. 27-29); lepsza koordynacja różnych form działań duszpasterskich w diecezji, odpowiadających na autentyczne potrzeby wiernych: duszpasterstwa dzieci, młodzieży, rodzin oraz ludzi starszych; objęcie troską duszpasterską osób, które w różnym stopniu pozostają na peryferiach Kościoła (SK, nr 9a; SP, s. 16); konieczność kontynuacji formacji w duchu synodalnym (SK, nr 9b; SP, s. 33); dowartościowanie katechezy w środowisku rodzinnym i podkreślanie niezastąpionej roli rodziców w przekazywaniu dzieciom wiary (SK, nr 9b; SP, s. 7-8); stawianie w centrum działalności kościelnej Eucharystii jako źródła jedności z Panem i ze sobą nawzajem (SK, nr 9c; SP, s. 20); promowanie aktywnego udziału wiernych w liturgii (SK, nr 9c; SP, s. 22); rozwijanie duchowości komunii, w której wszyscy członkowie ludu Bożego uznają z wdzięcznością różnorodność darów i charyzmatów służących budowaniu Ciała Chrystusa i głoszeniu Dobrej Nowiny o zbawieniu (SK, nr 9c; SP, s. 9, 32); bardziej otwarta komunikacja między hierarchią a wiernymi (SK, nr 9c; SP, s. 18, 29); troska o celebracje liturgiczne (SK, nr 9c; SP, s. 20-21); promocja wolontariuszy Caritas, odwiedzających chorych, a także promocja duszpasterstwa więziennego oraz działalności opiekuńczej nad osobami starszymi (SK, nr 9c; SP, s. 16-17); potrzeba większej modlitwy o jedność chrześcijan i wykorzystania istniejących możliwości wzmacniania działalności ekumenicznej (SK, nr 9d; SP, s. 25-26); rozwój przestrzeni wirtualnej i nowych mediów, podkreślając ich rolę w komunikacji z wiernymi i konieczność ich wykorzystania w nowej ewangelizacji (SK, nr 9d; SP, s. 16-17); włączenie młodych ludzi w obszary odpowiedzialności oraz zapewnienie im odpowiednich szkoleń, tak aby mogli mieć wpływ na świat młodzieży (SK, nr 9d; SP, s. 8); pielęgnowanie i rozwijanie doświadczeń w zakresie dialogu i współpracy ze światem kultury, intelektualistów, nauczycieli, pracowników służby zdrowia oraz otwarcie się na inne sfery, zachowując cierpliwość w dialogu społecznym (SK, nr 9d; SP, s. 17); objęcie duszpasterską opieką tych, którzy odeszli bądź żyją na peryferiach naszego społeczeństwa i tych, którzy są marginalizowani: szczególnie chodzi o osoby poszukujące doświadczenia wiary, skrzywdzone przez duchownych i przez ich antyświadectwo, osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, osoby z kręgu LGBT+, ludzi uwikłanych w nałogi, uchodźców, ludzi reprezentujących nurt tradycjonalistyczny, osoby z niepełnosprawnościami, a także niepraktykujących, dla których trwanie na peryferiach jest wygodne oraz stanowi ich osobisty wybór (SK, nr 9d; SP, s. 9-10).

2. Akcenty syntezy kubańskiej

Synteza krajowa procesu synodalnego na Kubie jest tekstem dość krótkim, zwięzłym i konkretnym. To zaledwie 10 stron tekstu, a jego zdecydowaną większość stanowią podane w punktach spostrzeżenia, uwagi i postulaty. W dokumencie bardzo mocno podkreślone zostały postawy wdzięczności i pokory oraz docenienie stylu synodalnego.

Pierwszym słowem, które otwiera cały tekst, jest „dziękuję”, rozpoczynające cytowane zdanie Jezusa o wdzięczności wobec Ojca (Mt 11,25). Duch wdzięczności przenika całą syntezę: Kościół na Kubie dziękuje Bogu Ojcu za podróż synodalną, którą traktuje jako dar Ducha Świętego, za wszystkich w nią zaangażowanych, za wszystkich ją wspierających (SK, nr 1). Dziękuje też za doświadczenia działań w stylu synodalnym – „wspólnego chodzenia” – w swojej historii (SK, nr 2), za szereg różnorakich inicjatyw związanych z procesem synodalnym podejmowanych w całym kraju (SK, nr 3-4). Wierzący z wdzięcznością przyjmują wszystkie owoce tego procesu (SK, nr 8). W końcowych wnioskach pojawia się na powrót wyrażenie wdzięczności za proces synodalny (SK, nr 10) i określenie go jako doświadczenie „łaski Pana” (SK, nr 11).

Wdzięczność Jezusa wobec Ojca, do której na progu dokumentu nawiązują jego autorzy, dotyczy objawienia Bożych „rzeczy” wobec ludzi prostych i pokornych. Pokora, będąca uznaniem prawdy o sobie, o swoich mocnych i słabych stronach, o swych sukcesach i porażkach, o swojej ograniczoności i zależności, jest drugim akcentem syntezy kubańskiej. Autorzy nie boją się z dumą opisywać tego, co udało się osiągnąć w historii (SK, nr 2), jak i w czasie obecnym w związku z podejmowanymi wyzwaniami synodalnymi (SK, nr 3-4, 8). Jednocześnie w dokumencie kilkukrotnie przyznają się do pogodnej słabości Kościoła kubańskiego (SK, nr 8f), pokładając nadzieję w Bogu i Matce Miłosierdzia, towarzyszących im w drodze pomimo ich słabości i grzechów (SK, nr 7). Z kolei w podsumowaniu syntezy z pokorą i uczciwością wskazują na aspekty wymagające dalszego rozeznania (SK, nr 10). Mówią też o procesie synodalnym. Wskazują, że stanowi on dar dany pośród ich słabości i cieszą się doświadczeniem „cudu pustych rąk”, które mogą hojnie rozdzielać mimo własnej biedy (SK, nr 11).

W końcu kilkukrotnie w dokumencie wraca się do pojęcia „stylu synodalnego” w działalności Kościoła. Jest on określany jako pierwszy owoc i pierwsza korzyść doświadczenia procesu synodalnego (SK, nr 8a). Członkowie Kościoła na Kubie zauważają w swojej historii wiele momentów, w których podejmowane działania były realizowane w tym stylu eklezjalnym, choć nie mówiono o nim do tej pory w ten sposób (SK, nr 2), ale teraz nastał czas, by stał się on dominującym sposobem postępowania. Koncentrując się na tym, co najważniejsze w Kościele – na Jezusie, trzeba na Jego wzór towarzyszyć, pocieszać, zachęcać, słuchać z pokorą, iść obok, podejmować dialog (SK, nr 8a). Uczynienie stylu synodalnego zwykłym sposobem bycia Kościoła zostało określone przez autorów syntezy jako pierwsze z natchnień Ducha Pańskiego, zobowiązujące do formacji wierzących w duchu synodalnym (SK, nr 9a, 9b), a nawet intensywnej formacji – zarówno wobec świeckich, jak też wyświęconych szafarzy (SK, nr 10).

3. Akcenty polskiej syntezy

Synteza krajowa procesu synodalnego w Polsce stanowi tekst bardziejrozbudowany, liczący 35 stron, zawierający wiele cytatów wypowiedzi uczestników konsultacji synodalnych. Cytowane są w nim również fragmenty syntez diecezjalnych. W tekście mocno wybrzmiewają: docenienie doświadczenia spotkania, obawy połączone z tęsknotą za Kościołem synodalnym, dostrzeżenie „pęknięcia” między światem duchownych i świeckich.

Pierwszym, mocnym akcentem, który powraca na każdej stronie syntezy, jest doświadczenie spotkania. Sam akt spotkania został określony jako pierwszy owoc synodu (SP, s. 5). Doświadczenie spotkań synodalnych stanowi budujące doświadczenie umocnienia w wierze uczestników, którzy odkrywali możliwość, jak i potrzebę tego typu spotkań, zakładających otwartość, szczerość, chęć wzajemnego wysłuchania, a także budujących potrzebną wszystkim wspólnotę, pogłębiających wzajemne relacje (SP, s. 5-7). Takie spotkania uświadamiają różnorodność wrażliwości, sposobów bycia w Kościele, skłaniają do pytania o to, co łączy (SP, s. 9), nie są tylko okazją do sporu, lecz mają na celu wysłuchanie i zrozumienie siebie nawzajem, bo „w dobrym słuchaniu […] jest siła” (SP, s. 12). Odpowiedni klimat spotkań w Kościele powinien też stwarzać przestrzeń do wysłuchania wszystkich wiernych (SP, s. 13), a ponadto winien tworzyć płaszczyznę dialogu z tymi, którzy są poza wspólnotą bądź myślą inaczej (SP, s. 17). Aby prawdziwie spotkać się z tymi, którzy funkcjonują w „świecie zewnętrznym”, należy też zadbać o odpowiedni język komunikacji (SP, s. 18-19). Troska o te wszystkie elementy autentycznego spotkania stwarza możliwość pokonania bariery niepewności i dodaje odwagi do mówienia oraz zaangażowania (SP, s. 32).

Ciekawy aspekt nastawienia do procesu synodalnego, który wybrzmiewa z polskiej syntezy, stanowi mieszanina obaw i tęsknot za Kościołem funkcjonującym w stylu synodalnym. Z jednej strony jest mowa o obawie przed zaangażowaniem, niepewności, czy to zaangażowanie będzie dostrzeżone i zaakceptowane, czy głos będzie usłyszany (SP, s. 13), a także o tym, że czasem tego zaangażowania zupełnie brakuje (SP, s. 9). Z drugiej strony mówi się o konieczności współodpowiedzialności duchownych i świeckich, „aby bardziej dała o sobie znać podmiotowość wszystkich ochrzczonych” (SP, s. 29). Pojawia się obawa o postępującą klerykalizację Kościoła (SP, s. 15), ale jednocześnie, przy wielkim uznaniu dla wielu oddanych kapłanów (SP, s. 14), obecna staje się tęsknota za dobrymi pasterzami, którzy potrafią „towarzyszyć wiernym na drodze ich wiary” (SP, s. 16). Wierni oczekują od Kościoła, że będzie wspólnotą otwartą na wszystkich (SP, s. 17), ale z drugiej strony czują się bezradni wobec gwałtownych zmian w dzisiejszym świecie (SP, s. 24) i obawiają się otwarcia np. na płaszczyźnie ekumenizmu (SP, s. 25). Oczekują zmian dotyczących sposobu funkcjonowania Kościoła, a jednocześnie czują przed tymi zmianami jakąś niechęć i lęk (SP, s. 31).

W wielu miejscach polskiej syntezy pobrzmiewa też aspekt pewnego „pęknięcia”, rozejścia się, wzajemnego niezrozumienia przedstawicieli duchowieństwa i wiernych świeckich w Kościele. W tekście jest mowa o tym, że duchowni nie słuchają świeckich, bo tak naprawdę nie są zainteresowani ich potrzebami, ale podobnie czynią świeccy – nie słuchają księży albo słuchają wybiórczo (SP, s. 10-11, 19). Niechęć świeckich do duchownych wynika z poziomu reprezentowanego przez część księży, którym można wytknąć nieobecność, brak zaangażowania, brak wiary i autentycznej pobożności, materializm, łamanie zasad moralnych, niewrażliwość na potrzeby ludzi, niską jakość stosunków ze społecznością lokalną, błędną wizję antropologiczną czy też zaniedbywanie własnej formacji (SP, s. 14-15). Stwierdza się, że „księża i świeccy żyją w dwóch różnych, odseparowanych światach – bańkach środowiskowych. Księża i biskupi często nie rozumieją, że aby ewangelizować, muszą skonfrontować się ze światem spoza przestrzeni własnej plebanii (kurii) i podjąć dialog ze świeckimi/parafianami” (SP, s. 18).

W kontekście misji ewangelizacyjnej mówi się też o „pęknięciu” między światem duchownych i świeckich. Skutkuje ono brakiem dobrych doświadczeń oraz dobrej współpracy, a ponadto rodzi tendencję do traktowania świeckich „z góry”, a nie jako partnerów w dziele ewangelizacji (SP, s. 23-24). Brakuje kontaktów i chęci do współpracy księży i biskupów z wiernymi (SP, s. 27, 30), w Kościele polskim „dominuje anachroniczny model komunikacji w jedną stronę”, a także „dominująca we wszystkim rola księdza” (SP, s. 28), przez co zaangażowanie wiernych przeradza się w postawę bierności, co skutkuje konsumpcyjno-usługowym podejściem do wspólnoty Kościoła (SP, s. 29).

4. Różnice doświadczeń i postulatów

Droga synodalna nie powinna budzić lęku, ale raczej prowadzić do właś ciwego odczytania rzeczywistości i podjęcia odpowiednich decyzji z pomocą Ducha Świętego. W świecie, który możemy określić jako zmienny, niepewny, złożony i niejednoznaczny, pokusą dla Kościoła jest trzymanie się starych form, a także działanie według wypróbowanych i niejednokrotnie przestarzałych już scenariuszy. Uleganie tej pokusie jeszcze bardziej pogłębia kryzys, zmniejszając jednocześnie żywotność Kościoła. To, co jest dziś potrzebne, to gotowość wyjścia z tego, co dotąd było znane i wygodne, by wyruszyć w ryzykowną podróż, której celem jest odnalezienie nowych, kreatywnych i bardziej adekwatnych rozwiązań (Piasecki, 2023, s. 120).

Niektóre propozycje tych rozwiązań, jak już wskazaliśmy, są analogiczne w tekstach syntez krajowych procesu synodalnego na Kubie i w Polsce, jednak pojawiają się także propozycje rozbieżne. Trzeba zwrócić na nie uwagę. W syntezie kubańskiej elementami, o których polska synteza nie wspomina, są: postulat reorganizacji parafii we wspólnoty wspólnot – już dotąd funkcjonowały one na zasadach innych niż w Europie (Wiński, 2023b, s. 73); potrzeba odnowienia niesprawnych struktur duszpasterskich (SK, nr 9a); wezwanie do przemyślenia na nowo formacji katechumenów, dostosowując ją do rzeczywistości kubańskiej (SK, nr 9b); dalsze promowanie duszpasterstwa powołaniowego; konkretyzacja zadań duszpasterstw świeckich; potrzeba pogłębiania świadomości odpowiedzialności wszystkich ochrzczonych za udział w potrzebach finansowych Kościoła (SK, nr 9c); porzucenie narzekania i negatywizmu, a zamiast tego towarzyszenie cierpieniom i radościom narodu; promowanie celebracji poza Eucharystią, czyli takich jak: święta patronalne, nowenny za zmarłych, procesje, festiwale, festyny, jarmarki, uroczystości pokutne, spotkania modlitewne, spotkania wspólnotowe, pielgrzymki do sanktuariów; wzmacnianie domów misyjnych jako uprzywilejowanych przestrzeni do niesienia radości Ewangelii na peryferie; objęcie opieką duszpasterską wyznawców pobożności ludowej oraz tych, którzy praktykują pewną formę synkretyzmu religijnego, wyrażającego się na Kubie w wielu formach (Wiński, 2023b, s. 231); zwrócenie uwagi na świat wiejski i chłopski, aby wyartykułować podejście duszpasterskie, uwzględniające potrzeby tych kontekstów (SK, nr 9d).

Z kolei elementy, pojawiające się jedynie w syntezie polskiej, są następujące: troska o młodzież, o tych, którzy nawet jeśli wyszli z rodzin wierzących, nie chcą dalej iść drogą Kościoła i nie identyfikują się z nim, ponieważ nie jest on dla nich atrakcyjny (SP, s. 8); konfrontacja z obrazem Kościoła, narzucającego się wielu osobom – Kościoła zranionego, dotkniętego skandalami i ludzką biedą, którego grzeszna strona, związana ze słabością człowieka, często powoduje zgorszenie i cierpienie, Kościoła niekiedy bezradnego, dotkniętego szokiem zmian, niejednokrotnie powodującego frustrację wiernych, przypominającego bardziej źle zarządzaną instytucję niż wspólnotę prowadzoną przez wyrazistych pasterzy, Kościoła mającego nade wszystko instytucjonalny, a nie wspólnotowy charakter, w którym trudne sprawy (jak np. nadużywanie władzy, skandale seksualne) powstrzymują odnalezienie się we wspólnocie (SP, s. 13-14); przezwyciężenie głęboko zakorzenionego i rozpowszechnionego problemu klerykalizmu, za który odpowiedzialni są nie tylko prezbiterzy, ale i świeccy, wzmacniający takie postawy wśród księży (SP, s. 14-15); konieczność zmiany języka komunikacji w rzeczywistości kościelnej, będącego hermetycznym, skupionym na sobie, oderwanym od rzeczywistości, anachronicznym, sztucznym, a w efekcie mało komunikatywnym (SP, s. 18-19); przezwyciężenie problemu niskiego poziomu głoszonych homilii, które czasem, poprzez nieumiejętność prezentowania katolickiej nauki społecznej, odbierane są jako kazania polityczne, a ponadto mają moralizatorski ton, skutkiem czego nie ma w nich czasami miejsca na Dobrą Nowinę i kerygmat, nadto często brakuje w nich nie tylko głębokiego wyjaśnienia czytanego słowa Bożego oraz prawd wiary, ale też jakiegokolwiek odniesienia do Biblii, problemem są też zbyt krótkie, a czasami zbyt długie i zawiłe homilie (SP, s. 21); postulat zwiększenia dostępności możliwości adoracji Najświętszego Sakramentu w kościołach (SP, s. 21-22). Pojawiły się też głosy o potrzebie stworzenia większej liczby miejsc, gdzie można uczestniczyć w liturgii sprawowanej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego – tzw. mszach trydenckich (SP, s. 22).

Dalsze elementy są następujące: zmierzenie się z tematem ewangelizacji, który w Polsce jest trudny, a w wielu przestrzeniach kościelnych nawet nieobecny, a także z przyczynami braku zapału ewangelizacyjnego – chodzi nie tyle o brak chęci i motywacji, ale o samą naturę ewangelizacji, która realizuje się przez więzi i relacje, a tego brakuje we wspólnotach parafialnych; ponadto wiele osób nie czuje się przygotowanymi do misji i ewangelizacji: świeckim brakuje odpowiedniej formacji, a czasem nawet podstawowej wiedzy religijnej (SP, s. 23-24); podjęcie z większym zaangażowaniem kwestii ekumenizmu, praktycznie istniejącego w bardzo ograniczonej przestrzeni i odnoszącego się przede wszystkim do tych, którzy mieszkają obok lub razem z przedstawicielami innych wyznań; z nim związane są też obawy, czy działania ekumeniczne nie doprowadzą do rozmycia się katolicyzmu oraz przekonanie, że mogą one prowadzić czasem do protestantyzacji i powielania obcych duchowi katolickiemu działań, praktyk religijnych czy sposobów modlitwy (SP, s. 25); dowartościowanie rad parafialnych, które często istnieją tylko na papierze i nie mają konkretnego wkładu w życie parafii czy diecezji albo w ogóle nie są powoływane (SP, s. 29-30); troska o transparentność finansów kościelnych (SP, s. 30-31).

Wymienione szczegółowo różnice między syntezą kubańską i polską, które pojawiają się wśród doświadczeń zarówno pozytywnych, jak i negatywnych oraz w licznych postulatach, są związane z odmienną historią, uwarunkowaniami geopolitycznymi, społecznymi, mentalnymi, jak też odmiennymi doświadczeniami żyjącego, rozwijającego się na przestrzeni wieków i działającego w tych uwarunkowaniach Kościoła, a w końcu także obecną sytuacją i kontekstem współczesnych, zróżnicowanych problemów.

Podsumowanie

W drogę synodalną wyruszyli wszyscy, którzy pozytywnie odpowiedzieli na zaproszenie do uczestnictwa w pracach synodu o synodalności „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja”.  Już od początkowych prac na poziomie parafii i diecezji w całym świecie podjęto proces wsłuchiwania się w to, co Duch Boży chce dziś powiedzieć Kościołowi na obecnym etapie dziejów, a w doświadczeniu wspólnoty, wzajemnego słuchania siebie i konsultacji z odpowiedzialną troską wskazywano na dotychczasowe dobre i złe doświadczenia, próbując jednocześnie szukać odpowiednich propozycji działania.

W ten proces włączyły się również aktywnie wspólnoty Kościoła na Kubie oraz w Polsce, a podsumowaniem ich pracy są omawiane syntezy krajowe. Analiza porównawcza tych tekstów pozwala sformułować następujące wnioski:

  1. pozytywny odbiór przebiegu konsultacji synodalnych oraz doświadczenia osób w nie zaangażowanych zarówno na Kubie, jak i w Polsce utwierdzają w przekonaniu, że dzieło synodu jest inspirowane przez Ducha Świętego, a fenomen synodalności stanowi dar i wyzwanie dla Kościoła współczesności, który, doceniając tę formę działania, pragnie z niej uczynić stały sposób funkcjonowania;
  2. mnogość podobnych doświadczeń i postulatów potwierdza i manifestuje na nowo jedność i powszechność Kościoła, który, niezależnie od kontekstu, wierzy tak samo i jest powołany do tego samego;
  3. pojawiające się różnice świadczą o naturalnie odmiennych realiach, uwarunkowaniach i kontekstach, w których przychodzi działać Kościołowi na Kubie i w Polsce;
  4. kwestie nierozstrzygnięte, poddane jako propozycje do dalszego rozważenia i przepracowania, wszelkie postulaty oraz uwagi są wyrazem żywotności Kościoła, troski o niego, jego potrzeby, ale także tego, że mimo wypracowanych dotąd metod i sposobów działania potrzebujemy nowych, innych, odpowiadających zmieniającym się uwarunkowaniom. I tak będzie ciągle na nowo, bo jesteśmy Kościołemw drodze.

  


Przypisy

1 Michał Łukasik – ur. 1992; prezbiter diecezji tarnowskiej, student misjologii na UKSW.

Skróty

DP - Dokument przygotowawczy XVI zwyczajnego zgromadzenia ogólnego synodu biskupów

SK - Synteza procesu synodalnego Kościoła katolickiego na Kubie

SP  - Synteza procesu synodalnego Kościoła katolickiego w Polsce

V - Vademecum synodu o synodalności

Bibliografia

Dokument przygotowawczy XVI zwyczajnego zgromadzenia ogólnego synodu biskupów, 2021 [on-line], www.synod.org.pl/docs/materialy-dotyczace-synodu/broszury-dokumenty-prezentacje-dotyczace-synodu-ogolnie-po-polsku/dokument-przygotowawczy-ku-kosciolowi-synodalnemu-komunia-uczestnictwo-i-misja-pdf [dostęp: 13.06.2024].

Franciszek, 2021, Katecheza o synodzie do delegatów diecezji rzymskiej, 18 września [on-line], https://synod.org.pl/docs/materialy-dotyczace-synodu/homilie-nauczania-dotyczace-synodu-video/katecheza-papieza-franciszka-w-sprawie-synodu-do-delegatow-diecezji-rzymskiej [dostęp: 16.10.2024].

Piasecki P., 2023, Propozycje dynamiki życia duchowego na drodze synodalnej, w: Struzik Z., Szyszka T. (red.), Droga synodalna w Kościołach pozaeuropejskich, Wydawnictwo naukowe UKSW, Warszawa, s. 117-135.

Synteza krajowa procesu synodalnego Kościoła katolickiego w Polsce, 2022 [on-line], www.synod.org.pl/synteza-krajowa [dostęp: 10.06.2024].

Synteza procesu synodalnego Kościoła katolickiego na Kubie, 2022 [on-line], www.synod.org.pl/synteza-krajowa-kuby-konferencja-biskupow-katolickich-kuby [dostęp: 14.05.2024].

Vademecum Synodu o synodalności, 2021 [on-line], www.synod.org.pl/docs/materialy-dotyczace-synodu/broszury-dokumenty-prezentacje-dotyczace-synodu-ogolnie-po-polsku/vademecum-synodu-o-synodalnosci [dostęp: 13.06.2024].

Wiński A., 2023a, Iść za ludem słuchającym Boga, czyli o procesie synodalnym na Kubie, w: Struzik Z., Szyszka T. (red.), Droga synodalna w Kościołach pozaeuropejskich, Wydawnictwo Naukowe UKSW, Warszawa, s. 149-171.

Wiński A., 2023b, Paradygmat Nowej Ewangelizacji w dokumentach i praktyce Kościoła na Kubie, Bernardinum, Pelplin.