Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję. Inaczej dzieje się wśród ludzi, którzy wierzą i ufają Bogu. Świat jest stanem przejściowym. „Matka ziemia” stanowi przeogromną wartość tylko ze względu na Boga, który ją stworzył i nią kieruje. Wszelki akt niszczenia „matki ziemi”, to wynik grzesznego działania człowieka.

Czytaj więcej...

Welon pewności

Epidemia dała nam lekcję bardzo ważną. Nie wszystko da się wrzucić na kabel i posłać w świat. Świat jest jednocześnie o wiele prostszy i o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. Kościół zaś niezmiennie pozostaje tajemnicą. Więcej – pozostaje bardziej tajemnicą Chrystusa niż naszą. Jeśli jest jakiś plus całej tej sytuacji, to właśnie zdarcie tego welonu pewności, że my wszystko już mamy pochwytane, że wystarczy wrzucić do sieci i jakoś to będzie. Wirus bezlitośnie zdrapał nam patynę albo raczej śniedź z Kościoła i okazało się, że pod spodem, niezmiennie jest żywy Bóg.

Czytaj więcej...

Na pierwszej linii frontu

Na naszej misji, każdego wieczora modlimy się w intencji ludzi, którzy walczą na pierwszej linii frontu przeciwko koronawirusowi. Wspominamy lekarzy, pielęgniarki, służby cywilne i woluntariuszy. Na tej liście zabrakło miejsca dla kapłanów, biskupów i papieża. Po prostu nie widzimy ich na pierwszej linii frontu.

Był czas, kiedy werbiści byli głosicielami Ewangelii na pierwszej linii frontu. To było kiedyś. Teraz słyszymy o wielu kapłanach i osobach zakonnych, którzy odważnie wyszyli na pierwszą linię frontu. Wielu z nich oddało życie. Dziękujemy za ich odwagę, kreatywność i wiarę w Boga.

Czytaj więcej...

Czy dusza nie jest najważniejsza?

Bp Baldacchino miejsce sprawowania liturgii dostosował do nowej sytuacji. Przed katedrą kazał zbudować polowy ołtarz, przy którym sprawował liturgię Triduum Paschalnego, a wierni uczestniczyli w niej z samochodów na parkingu, zachowując bezpieczną odległość. Podczas Mszy świętej biskup rozdał Komunię Świętą, chodząc między samochodami w maseczce i rękawiczkach. Sposób rozumowania biskupa był bardzo prosty i poprawny. Skoro można kupić z samochodu hamburgera, podając przy tym kartę kredytową, to tym bardziej rozdawanie Komunii Świętej, przy zachowaniu wszystkich środków bezpieczeństwa, było ze wszelkich miar bezpieczne.

Czytaj więcej...

Autopsja

Jeśli jest coś dobrego w tym właśnie czasie to to, że dana nam jest niepowtarzalna może już w przyszłości okazja do tego, żeby dokonać autopsji naszego organizmu. Żeby zobaczyć siebie. Zobaczyć, kim jesteśmy jako wspólnota. Czy sumą osobowości, czy wypadkową charakterów, a może określa nas najsłabsze ogniwo? Co pozwala nam przepłynąć przez dzień? Słowo Boże, wspólna modlitwa, ironia, twarda skóra, czy może głuchota albo ślepota? Jakie są nasze progi startowe?

Czytaj więcej...

Żniwa

Migracja do Internetu była naturalnym odruchem. Dziś mamy w sieci praktycznie wszystko. Rekolekcje, nauczania, refleksje, blogi, transmisje Mszy Świętych, nabożeństwa. Mówiąc troszkę ironicznie, można nie wychodząc z domu, nie wychodzić z kościoła. Człowiek ma tą niezwykłą zdolność adaptacji do zmieniających się warunków, choć idzie mu trudniej, jeśli zmiana jest narzucona, a nie jest owocem własnej decyzji. Tym, co mnie jednak zastanawia i smuci, jest to, co mówiąc językiem sieci, dzieje się pod transmisjami, przekazami i postami.

Czytaj więcej...

Tajemnica kapitału

W 2010 r. pojechałem do Zambii, gdzie rozpocząłem pracę na parafii w Lindzie, biednej dzielnicy na obrzeżach Lusaki. Zaraz na początku przyszła do mnie delegacja z miejscowej szkoły społecznej. Była to szkoła dofinansowywana przez siostry z Irlandii, które już nie pracowały w Lindzie, a prowadzona przez lokalną wspólnotę. Trudno było mi zrozumieć, kto był jej właścicielem. Duża grupa dzieci nie zdawała końcowych egzaminów. Odmówiłem i zacząłem budować szkołę prywatną.

Czytaj więcej...

Kościół i młode pokolenie

Młodość to specyficzny, a zarazem naturalny, proces dojrzewania, budowania tożsamości. To czas poszukiwania wartości, zasad, prawdy i kierunku życia. Młodzi poszukując podejmują, mniej lub bardziej ryzykowne, działania. Odcinają się od rodziców, autorytetów społecznych, które kojarzą im się z ograniczeniem wolności i kontrolą. Szukają przynależności do grupy rówieśników, bo tam czują się „równi” i akceptowani.

Czytaj więcej...