Covid-19 i odpowiedź werbistów na świecie

Werbiści pracują w ponad 80 krajach na świecie. Pandemia koronawirusa dotknęła w różnym stopniu prawie wszystkie z nich. Od wielu tygodni misjonarze regularnie donoszą o rozwoju sytuacji w ich krajach pracy i sposobach radzenia sobie ze skutkami.

Misjonarze ppodkreślają, że kraje uboższe mają większe kłopoty z opanowaniem pandemii. Wpływa na to wiele czynników ekonomicznych i społecznych. Stąd w wielu krajach bezpośrednim skutkiem choroby i obostrzeń z nią związanych jest pojawiający się głód, inne choroby i niepokoje społeczne.

Czytaj więcej...

Działamy w miarę normalnie

Działamy w miarę normalnie. Kraj jest na SOE (State of Emergency), ale na szczęście prawie nikt nie zachorował i nikt nie umarł, więc dla nas to trochę jak wakacje z Bogiempisze bp Józef Roszyński SVD z diecezji Wewak w Papui Nowej Gwinei.

W mojej diecezji Mszy św. nie odwołałem, ale kazałem przenieść celebracje na otwartą przestrzeń. Tu przy katedrze mamy piękny ołtarz polowy i ludzie z radością przychodzą zachowując (czasami) odstęp przepisany prawem.

Czytaj więcej...

Duchowo będziemy razem i bezpieczni

W tym roku, po raz pierwszy w życiu, Wielkanoc spędziłem zamknięty w domu - na południe od Santa Cruz, niedaleko słynnej z biedy dzielnicy, gdzie zwykle robię zakupy, zanim dotrę do domu. (...) Ponowne, w 2020 roku, przeżycie męki i zmartwychwstania Jezusa, w obliczu zagrożenia koronawirusem zrobiło na mnie ogromne wrażenie i zmieniło mnie. Jak bardzo chciałbym, aby moje sumienie zmartwychwstało wraz z Chrystusem? Jak bardzo chciałbym, aby moje życie było zdrowe w ciele i na duchu? Jak bardzo chciałbym, aby mój bliźni był bardziej częścią mnie samego i ja częścią niego?

Czytaj więcej...

Cieszą się, że z nimi zostaliśmy

Zamykanie większości miejsc pracy, w szczególności w miastach, prowadzi do problemów z przeżyciem większości biednych mieszkańców przedmieść i slumsów stolicy kraju, którzy pracują na dniówki. Jeśli od 20 marca, czyli przez prawie miesiąc nie mają z czego żyć, możecie sobie wyobrazić, co się dzieje w większości biednych rodzin z przedmieść.

Część młodych chłopaków, którzy byli wysłani przez rodziny, aby przywieźć pieniądze, teraz wraca na wieś z niczym. Zresztą na wsi sytuacja też nie jest dobra, gdyż nie mogą sprzedać wszystkich produktów na rynku, a nie mają specjalnych miejsc do magazynowania.

Czytaj więcej...

50 lat Instytutu Melanezyjskiego w PNG

W tym roku Instytut Melanezyjski z miasta Goroka w Papui Nowej Gwinei obchodzi 50-lecie istnienia. W jego założenie w 1970 roku zaangażowani byli werbiści. Dziś jego dyrektorem jest br. Martin Tnines SVD.

Zasadniczym zadaniem instytutu jest szerokie i wieloaspektowe kształcenie misjonarzy, którzy podejmują pracę nie tylko w Papui Nowej Gwinei, ale także w innych regionach Melanezji.

Czytaj więcej...

Pierwsze święcenia kapłańskie werbisty na Białorusi

Werbiści Regii Ural przeżywają obecnie prawdziwie paschalne wydarzenia. Po raz pierwszy na Białorusi członek Zgromadzenia Słowa Bożego przyjmie święcenia kapłańskie.

W sobotę poprzedzającą święto Bożego Miłosierdzia, 18 kwietnia 2020 r., w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Baranowiczach na Białorusi biskup diecezji pińskiej Antoni Dziemianko udzieli święceń prezbiteratu naszemu diakonowi Stiepanowi Cergielowi SVD.

Czytaj więcej...

Jak cenny jest uśmiech 

Od kilku miesięcy słyszymy o pandemii koronawirusa. Do Boliwii ta epidemia dotarła miesiąc temu i wprowadziła totalne załamanie na wszystkich płaszczyznach życia społecznego, publicznego i politycznego.

O pierwszym przypadku w naszym mieście Oruro dowiedzieliśmy się 11 marca i prawie natychmiast nasze władze podjęły środki ostrożności. Zostały zamknięte szkoły, targowiska, apteki i wszystkie inne punkty spotkań. Zamknięto granice między państwami, a nawet między poszczególnymi miastami i wioskami. Wszyscy utknęli w miejscu. Czas po prostu się zatrzymał, a my razem z nim.

Czytaj więcej...

Bóg pochyla się nad każdą osobą

Moja wyprawa, z której wróciłem kilka dni temu, objęła dwa dystrykty: Vohilava i Mahavoky. Skończywszy rekolekcje w Vohilava, bezpośrednio udaliśmy się do Mahavoky. Gdy to piszę wszystko sprawnie wygląda, ale nie da się ukryć, że wybraliśmy się w drogę w zły czas tzw. depresji tropikalnej.

Nad  ludźmi modliliśmy się do wieczora, przez 5 godzin. Ale warto było, widząc jak ludzie rodzą się do nowego życia, uwolnieni i uzdrowieni. Widzę jak Bóg szczególnie pochyla się nad każdą osobą, aby ją pociągnąć do nowego życia łaski i wiary.

Czytaj więcej...

Polecamy

  • 1