W ostatnich tygodniach udało się wreszcie dokończyć remont dachu kaplicy w Kagnigbara w środkowym Togo. Było to możliwe dzięki wsparciu dobrodziejów misji z Polski, którzy włączyli się w akcję Referatu Misyjnego w Pieniężnie.

Jak donosi o. Wojciech Minta SVD, proboszcz parafii w Tindjassé, remont dachu napotkał wiele nieprzewidzianych komplikacji, które na pewnym etapie postawiły cały projekt pod dużym znakiem zapytania.

- Pomoc finansowa, którą otrzymałem, miała wystarczyć na położenie nowego i solidnego dachu na miejscu tego, który od początku był źle położony i po raz kolejny został uszkodzony przez wicher – pisze z Togo o. Wojciech. - I faktycznie Wasza pomoc wystarczyła na realizacje tego projektu, ale osiągniecie sukcesu kosztowało nas wiele nerwów i, przede wszystkim, dużo cierpliwości.

kagnigbara dach02Msze święte pod gołym niebem w oczekiwaniu na nowy dach (fot. Wojciech Minta SVD)

Dopiero po upływie roku udało się lokalnej wspólnocie pod przewodnictwem o. Minty dokończyć remont dachu. Jak przyznaje misjonarz, mimo zapewnionego zaplecza finansowego realizacja projektu okazała się rzeczywistą batalią, która niechybnie mogła zakończyć się sprawą sądową. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Pozostała część otrzymanych od Darczyńców pieniędzy została wykorzystana na odmalowanie całego kościoła.

- W imieniu chrześcijan z Parafii Wniebowstąpienia w Tindjassé dziękuję serdecznie za okazaną nam pomoc, bez której nie do pomyślenia byłoby odbudowanie i odzyskanie kaplicy w Kagnigbara w nowej szacie – dodaje o. Wojciech.

Wyremontowana kaplica w Kagnigbara w całej okazałości (fot. Wojciech Minta SVD)

Więcej fotografii i list o. Wojciecha Minty SVD 

 

0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1