Mieszkańcy Sadori w północnym Togo co roku zmagają się z poważnym niedoborem wody pitnej. W porze suchej, która na tym terenie trwa prawie pół roku, lokalne źródła wody wysychają. To sprawia, że ludzie muszą kopać dziury dziury na polach, albo w wyschniętych strumykach, by dostać się do wody. Czerpanie z nich wody jest dość proste, gdyż nie są one głębokie, ale woda jest brudna, prawie brunatna. Jednak tylko dzięki niej ludzie i zwierzęta domowe są w stanie przeżyć suchy okres.

W dekanacie Olesno na Opolszczyźnie powstał zatem pomysł, by wspomóc mieszkańców Sadori w budowie studni głębinowej. Zwrócono się w tym celu do werbistów, którzy prowadzą na miejscu Parafię św. Arnolda Janssena. Zbiórkę funduszy objął patronatem Referat Misyjny z Pieniężna. I tak rozpoczęła się akcja „Studnia św. Anny”.

Powstał pomysł, by obok nowej studni postała niewielka kapliczka z figurą św. Anny, matki Maryji. Zasugerowali to werbiści pracujący w Togo. Chodzi o to, by wraz z wykorzystaniem daru natury, jakim jest woda, ludność mogła doświadczyć także przeżyć duchowych. Być może kapliczka zachęci ludzi czerpiących wodę do krótkiej modlitwy dziękczynnej - wyjaśnia o. Wiesław Dudar SVD, dyrektor Referatu Misyjnego z Pieniężna. - Figurkę św. Anny już mamy. Prześlemy ją do Togo w jednym z kontenerów z pomocą. 

Czerpanie wody z tymczasowego otworu w okolicach Sadori (fot. archiwum SVD Togo)

Sadori to wioska w północnym Togo. Położona jest na 12 km od Mango, jednego z większych miast w tym regionie i ponad 500 km od stolicy kraju, Lome. Krajobraz okolic Sadori stanowi wielka nizina z mokradłami, na których najlepiej udaje się uprawa ryżu. Okolicę zamieszkuje plemię Tchokossi, które prawie w 90% wyznaje Islam.

W 2014 roku w Sadori powstała parafia katolicka św. Arnolda Janssena, która powierzona została werbistom. Oprócz samej wioski Sadori, parafia ma 9 stacji bocznych - mówi o. Marian Schwark SVD, pracujący w Togo od 45 lat. - Jest wielka nadzieja, że ludność tej parafii, mimo silnego wpływu Islamu, stanie się chrześcijańska. Już obecnie na 500 mieszkańców wioski 300 należy do Kościoła katolickiego.

Społeczeństwo tego regionu Togo zajmuje się hodowlą bydła i uprawami ryżu, kukurydzy, orzeszków ziemnych oraz lokalnych odmian fasolki i dużych ziemniaków ignames(w języku polskim zwanych pochrzyn).

Problem z wodą jest poważny. Najlepszym rozwiązaniem byłyby studnie głębinowe wyposażone w ręczną pompę, a w miarę poprawy sytuacji materialnej w pompę elektryczną. Jednak odwiert takich studni jest bardzo kosztowny. Dobra firma dokonująca odwiertów wycenia taki projekt na ok 10 tys. euro. Dają przy tym gwarancję, że woda będzie dobra i zdrowa, a w razie niepowodzenia, wiercą tak długo, aż znajdą odpowiednie źródło - wyjaśnia o. Marian Schwark SVD. - Miejscowa ludność nie jest, oczywiście, w stanie sprostać tym kosztom. Dlatego gorąco zachęcam do pomocy mieszkańcom Sadori w dostępie do czystej wody do picia.

Projekt budowy studni głębinowej w Sadori można wesprzeć wpłacając ofiarę na konto Referatu Misyjnego z Pieniężna z dopiskiem „Studnia św. Anny”.

Nr konta: 42 1240 1226 1111 0000 1395 9119

Więcej informacji i fotografii można znaleźć na stronie www.pomocmisjom.werbisci.pl

 

blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1