Wczoraj Panama a dzisiaj powrót do rzeczywistości!? Zapewne łatwiej jest zrobić jednorazowe podsumowanie i zestawienie statystyk z wydarzeń związanych ze Światowymi Dniami Młodzieży w Panamie niż żyć na co dzień przesłaniem ewangelicznym otrzymanym między innymi, lub przede wszystkim, za pośrednictwem Ojca Świętego Franciszka. 

Jego przesłanie zawsze ma w sobie moc, prostotę, jasność, konkretność i bezkompromisowość wobec zła. Używa przy tym prostych i łatwych do zrozumienia przykładów.

W Krakowie wezwał młodych ludzi, aby wstali z kanapy, piętnując w ten sposób wygodę życia, brak zaangażowania w budowanie rzeczywistości i rezygnację ze swych marzeń i pragnień przemiany tego świata.

Zwracając się do Prezydenta Panamy oraz do innych przedstawicieli władzy wezwał ich, by tworzyli takie warunki w kraju, aby wszyscy ludzie, bez względu na swój status ekonomiczny, mogli w pełni poczuć się twórcami swojej wspólnoty narodowej i jej przeznaczenia. Biskupom, z ojcowską miłością ale i z ojcowskim upomnieniem, przypomniał, iż nie wolno im delegować odwiedzin duszpasterskich w inne ręce i że kapłanów jako swych synów mają zawsze przyjmować, a nie traktować jak penitentów odsyłanych z kwitkiem. Czy ma ktoś odwagę, aby powiedzieć, że nie rozumie, o co chodzi Franciszkowi?!

A jednak! Nie wszystko jest tak oczywiste i łatwe. Bo jak sprawić, by treść wypowiadaną w porteño, argentyńskiej odmianie hiszpańskiego, przetłumaczyć na kilka języków zachowując pełny sens każdej wypowiedzi? Co więcej, trzeba było to zrobić w czasie rzeczywistym, czyli tłumacząc symultanicznie. I tu rozpoczyna się panamska historia, w której miałem swój udział.

Wraz z prof. Olgierdą Furmanek, która wykłada tłumaczenia ustne i pisemne na Wake Forest University w USA, zostaliśmy poproszeni przez Komitet Lokalny ŚDM 2019, o pomoc w selekcji oraz w przeszkoleniu, przygotowaniu i koordynacji tłumaczy symultanicznych podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie.

Tłumaczenie obejmowało pięć oficjalnych języków: hiszpański, portugalski, angielski, włoski i francuski. Przez tydzień poprzedzający Światowe Dni Młodzieży pracowaliśmy w ośrodku rekolekcyjnym Monte Alverna w jednej z dzielnic Panama City. Wykłady i warsztaty obejmowały teorię i techniki tłumaczeń ustnych w kontekście religijnym, terminologię biblijno-liturgiczną oraz praktyczne ćwiczenia w kabinach.

      

  

Do dyspozycji mieliśmy prawie czterdziestu tłumaczy z różnych krajów, różnych stanów i w różnym wieku, podzielonych na dwie grupy. Pierwsza grupa tłumaczy symultanicznych pracowała w Panama School pod czujnym okiem prof. Furmanek. Zadaniem tej grupy było tłumaczenie skierowane bezpośrednio do pielgrzymów przekazywane za pośrednictwem fal radiowych. Druga grupa pracowała w Rządowym Centrum Prasowym ATLAPA. Koordynatorem tej grupy byłem ja. Odbiorcami naszych tłumaczeń byli dziennikarze z całego świata, Internet i telewizja satelitarna.

Mieliśmy dwa zadania do wypełnienia: obsługa konferencji prasowych (dwie, trzy lub cztery każdego dnia) i tłumaczenie wszystkich wydarzeń związanych z ŚDM. Dodatkowo, i raczej sporadycznie, pomagaliśmy dziennikarzom jako tłumacze konsekutywni podczas wywiadów z przedstawicielami Kościoła lub rządu. 

Specyfiką pracy grupy, której towarzyszyłem, była różnorodność tematów konferencji oraz ich struktury. I tak na przykład miała miejsce konferencja „ekologiczna” związana z encykliką Laudato Si, podczas której było dużo pracy, lecz mało stresu. Ewentualne przejęzyczenie lub niewielka nieścisłość w tłumaczeniu zapewne byłaby niezauważona lub nieistotna dla zrozumienia całości. Były jednak inne konferencje z udziałem papieskiego rzecznika i członków dykasterii watykańskich, podczas których poruszano ważne i trudne tematy. W tych przypadkach skupienie, maksymalna koncentracja i wierność tłumaczeń były bardzo ważne, aby nie dopuścić błędu w tłumaczeniu. Mogłoby to bowiem skutkować niezrozumieniem lub niewłaściwą interpretacją słów Ojca Świętego.

Hasłem tegorocznego spotkania młodych z Papieżem były słowa Maryi: „Oto Ja, służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! (Łk 1,38)". Jako tłumacze, w większości nieprofesjonalni wolontariusze, pojechaliśmy do Panamy, aby tak jak Maryja służyć innym darami otrzymanymi od Boga i aby przez słowa słyszane w ojczystych językach przemieniane były serca wszystkich ludzi zgodnie z Jego wolą.

¡Hasta la vista en Portugal!

Henryk Ślusarczyk SVD
Fotografie: archiwum o. H. Ślusarczyka

blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • Wtedy siewca wyszedł siać

    Wtedy siewca wyszedł siać

    Wszyscy zastanawiali się, gdzie papież pojedzie. Wielkim zaskoczeniem było, że odwiedzi tylko stolicę. Nie przeszkodziło to jednak wielu katolikom, żeby Więcej
  • Misja trwa, choć zmieniły się granice

    Misja trwa, choć zmieniły się granice

    Oruro jest miastem położonym na płaskowyżu Altiplano w zachodniej Boliwii, na wysokości nieco ponad 3700 m.n.p.m. Zamieszkuje go blisko 300 Więcej
  • Matka Boska od kontenerów

    Matka Boska od kontenerów

    Myślałem, że bp Chindekasse żartuje mówiąc, iż jest pomysłodawcą i architektem jedynego chyba na świecie kościoła postawionego z kontenerów magazynowych! Więcej
  • 1