Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

Werbiści w archidiecezji białostockiej

Historia werbistów w archidiecezji białostockiej zaczyna się w czerwcu 1957 roku. Po wielu trudnościach Dom Misyjny świętego Kazimierza w Kleosinie został zbudowany w latach 1983-88. W latach 1989-1991 w domu mieścił się postulat Księży Werbistów. Po przeniesieniu postulatu do Górnej Grupy placówka zaczęła funkcjonować jako dom misyjno-rekolekcyjny.

Dziś w archidiecezji białostockiej werbiści znani są przede wszystkim z prowadzenia kierownictwa duchowego, spowiedzi, głoszenia rekolekcji i animacji misyjnej.

Więcej…

Pomoc ofiarom tajfunu Rai na Filipinach

Tajfun Rai (Odette) był potężnym i katastrofalnym cyklonem tropikalnym, który uderzył w południowo-wchodnie Filipiny wieczorem 16 grudnia 2021 roku. Wiatr osiągnął prędkość 195 km/h i przyniósł ogromne zniszczenia.

Bardzo mocno ucierpiały wyspy Mindanao (szczególnie okolice miasta Surigao), Leyte, Bohol oraz cała południowa część wyspy Cebu, w tym prawie milionowe miasto Cebu, piąte najludniejsze miasto kraju.

Więcej…

"Rozmyślania nad Biblią"

“Rozmyślania nad Biblią” to nowy projekt mający na celu popularyzację Biblii, a przede wszystkim zachęcenie do jej regularnego czytania i dzielenia się osobistymi refleksjami. Pomysłodawcą projektu i jego koordynatorem jest o. Józef Trzebuniak SVD, były misjonarz w Indonezji.

- Nie ulega wątpliwości, że w spotkaniu ze Słowem Bożym w dzisiejszym świecie powinniśmy szerzej i odważniej korzystać z dostępnych środków technicznych, mediów społecznościowych, platform streamingowych - mówi o. Trzebuniak.

Więcej…

Wigilia z ubogimi w Bogocie

Dogadałem się z Elbano, że możemy razem spędzić tę Wigilię, że nie musi być smutno. Zorganizowałem fundusze pochodzące od dobrodziejów, a współlokatorzy Elbano pomogli zorganizować potrzebne rzeczy na Wigilię.

I tak, wspólnym wysiłkiem, udało nam się spędzić czas na modlitwie i refleksji biblijnej, a potem zasiedliśmy do… stołu. Stołu, którego nie było. Była za to ta wspaniała wspólnota. Usiedliśmy na łóżkach z talerzem w ręku,

Więcej…

Dom Misyjny św. Józefa w Górnej Grupie

15 czerwca 1923 roku werbiści zakupili nieruchomość w Górnej Grupie. A już 17 lipca tego samego roku przybyli tutaj pierwsi współbracia: ojcowie Tomasz Puchała i Dominik Józef oraz czterech braci zakonnych, którzy natychmiast przystąpili do budowy domu zakonnego.

Dziś, oprócz animacji misyjnej, głównym apostolatem domu jest opieka nad współbraćmi starszymi i chorymi, a także nad wiekowymi rodzicami naszych misjonarzy. Mimo wieku i choroby werbiści z Górnej Grupy nadal czują się misjonarzami.

Więcej…
  • 1 Werbiści w archidiecezji białostockiej
  • 2 Pomoc ofiarom tajfunu Rai na Filipinach
  • 3 Rozmyślania nad Biblią
  • 4 Wigilia z ubogimi w Bogocie
  • 5 Dom Misyjny św. Józefa w Górnej Grupie
  • 6 Sympozjum o synodzie o Amazonii
  • 7 Nie ma ewangelizacji bez edukacji
  • 8 Dzieci z Katowic bliżej misji
  • 9 Dar-obraz z Polski w Afanya - Agbletta w Togo
  • 10 Szkło witrażowe dla togijskiego warsztatu
  • 11 W Szkole im. św. Arnolda w Tonota
  • Werbiści w archidiecezji białostockiej

    POLSKA

    Historia werbistów w archidiecezji białostockiej zaczyna się w czerwcu 1957 roku. Po wielu trudnościach Dom Misyjny świętego Kazimierza w Kleosinie został zbudowany w latach 1983-88. W latach 1989-1991 w domu mieścił się postulat Księży Werbistów. Po przeniesieniu postulatu do Górnej Grupy placówka zaczęła funkcjonować jako dom misyjno-rekolekcyjny.

    Dziś w archidiecezji białostockiej werbiści znani są przede wszystkim z prowadzenia kierownictwa duchowego, spowiedzi, głoszenia rekolekcji i animacji misyjnej.

    WIĘCEJ
  • Pomoc ofiarom tajfunu Rai na Filipinach

    ŚWIAT

    Tajfun Rai (Odette) był potężnym i katastrofalnym cyklonem tropikalnym, który uderzył w południowo-wchodnie Filipiny wieczorem 16 grudnia 2021 roku. Wiatr osiągnął prędkość 195 km/h i przyniósł ogromne zniszczenia.

    Bardzo mocno ucierpiały wyspy Mindanao (szczególnie okolice miasta Surigao), Leyte, Bohol oraz cała południowa część wyspy Cebu, w tym prawie milionowe miasto Cebu, piąte najludniejsze miasto kraju.

    WIĘCEJ
  • Rozmyślania nad Biblią

    POLSKA

    “Rozmyślania nad Biblią” to nowy projekt mający na celu popularyzację Biblii, a przede wszystkim zachęcenie do jej regularnego czytania i dzielenia się osobistymi refleksjami. Pomysłodawcą projektu i jego koordynatorem jest o. Józef Trzebuniak SVD, były misjonarz w Indonezji.

    - Nie ulega wątpliwości, że w spotkaniu ze Słowem Bożym w dzisiejszym świecie powinniśmy szerzej i odważniej korzystać z dostępnych środków technicznych, mediów społecznościowych, platform streamingowych - mówi o. Trzebuniak.

    WIĘCEJ
  • Wigilia z ubogimi w Bogocie

    ŚWIAT

    Dogadałem się z Elbano, że możemy razem spędzić tę Wigilię, że nie musi być smutno. Zorganizowałem fundusze pochodzące od dobrodziejów, a współlokatorzy Elbano pomogli zorganizować potrzebne rzeczy na Wigilię.

    I tak, wspólnym wysiłkiem, udało nam się spędzić czas na modlitwie i refleksji biblijnej, a potem zasiedliśmy do… stołu. Stołu, którego nie było. Była za to ta wspaniała wspólnota. Usiedliśmy na łóżkach z talerzem w ręku.

    WIĘCEJ
  • Dom Misyjny św. Józefa w Górnej Grupie

    POLSKA

    15 czerwca 1923 roku werbiści zakupili nieruchomość w Górnej Grupie. A już 17 lipca tego samego roku przybyli tutaj pierwsi współbracia: ojcowie Tomasz Puchała i Dominik Józef oraz czterech braci zakonnych, którzy natychmiast przystąpili do budowy domu zakonnego.

    Dziś, oprócz animacji misyjnej, głównym apostolatem domu jest opieka nad współbraćmi starszymi i chorymi, a także nad wiekowymi rodzicami naszych misjonarzy. Mimo wieku i choroby werbiści z Górnej Grupy nadal czują się misjonarzami.

    WIĘCEJ
  • Sympozjum o synodzie o Amazonii

    POLSKA

    18 listopada odbyło się sympozjum misyjne zatytułowane „Kościół w Amazonii okresu synodalnego”, zorganizowane przez Katedrę Misjologii UKSW oraz Instytut Papieża Jana Pawła II w Warszawie i Stowarzyszenie Misjologów Polskich. Misjonarze i badacze, pochylali się nad recepcją posynodalnej adhortacji papieża Franciszka Querida Amazonia.

    Spiritus movens tego wydarzenia był o. dr hab. Tomasz Szyszka SVD, który nie tylko przygotował i kierował organizacyjnie całym sympozjum, ale wprowadził wszystkich w jego tematykę. Aktywnie brali w nim udział także inni werbiści.

    WIĘCEJ
  • Nie ma ewangelizacji bez edukacji

    ŚWIAT

    Przyjeżdżając do Argentyny 33 lata temu zachwyciłem się pięknem krajobrazu, przyrodą i kulturą oraz rozwojem turystycznym i ekonomicznym, niezwykłym jak na tamte czasy. Poznałem również wspólnoty chrześcijańskie, w większości prawdziwie praktykujące swoją wiarę.

    Bez wątpienia proces inkulturacji, to ciągłe poznawanie, jest istotne dla każdego misjonarza. U mnie trwa to do dzisiaj. Każdego dnia odkrywam nowe wartości tutejszej ludności: różne postawy, inny sposób myślenia, zachowania i kreatywność. Wszystko to zaskakuje mnie pozytywnie.

    WIĘCEJ
  • Dzieci z Katowic bliżej misji

    POLSKA

    W pierwszych dniach grudnia 2021 roku uczniowie Szkoły Podstawowej nr 10 w Katowicach mieli okazję zapoznać się z wystawą fotograficzną zatytułowaną “Dzieci z Lamahora”. Prezentuje ona codzienne życie mieszkańców sierocińca Kasih Indah w Lamahora na wyspie Lembata w Indonezji.

    - Inspiracją do przygotowania wystawy było ogromne zainteresowanie uczniów tematem misyjnym - mówi Magdalena Stelmach, katechetka w Szkole Podstawowej nr 10 w Katowicach i wolontariuszka Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego APOLLOS.

    WIĘCEJ
  • Dar-obraz z Polski w Afanya - Agbletta w Togo

    ŚWIAT

    W II Niedzielę Adwentu, 5 grudnia 2021 roku, w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Afanya - Agbletta w Togo odbyła się uroczystość poświęcenia i intronizacji obrazu Jezusa Miłosiernego.

    Obraz jest darem polskich przyjaciół misji. Został przekazany wspólnocie parafialnej kilka miesięcy wcześniej przez o. Erica Hounake SVD, wikariusza werbistowskiej Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie, który przebywał w rodzinnym Togo na urlopie.

    WIĘCEJ
  • Szkło witrażowe dla togijskiego warsztatu

    POLSKA

    22 listopada werbistowski Referat Misyjny w Pieniężnie już po raz piąty wysłał do Togo partię szkła witrażowego, które trafi do założonego przez werbistów warsztatu produkcji witraży. Tam powstaną witraże, które zostaną zamontowane w togijskich kaplicach i kościołach.

    Warsztat witraży, który zlokalizowany jest terenie togijskiego oddziału Caritas w Lomé, został założony w 2005 roku przez br. Seraphina Frunka SVD. Pomagał mu o. Marian Schwark SVD z Polski.

    WIĘCEJ
  • W Szkole im. św. Arnolda w Tonota

    ŚWIAT

    W Tonota na wschodzie Botswany od 2007 roku działa założona i prowadzona przez werbistów Szkoła Podstawowa im. św. Arnolda Janssena. Od ubiegłego roku jej dyrektorem jest o. Tomasz Trojan SVD, pracujący w Botswanie od ponad 20 lat.

    Szkoła jest katolicka, jednak uczy się w niej i pracuje niewielu katolików. Wśród personelu tylko dziewięć osób to katolicy. Na 200 uczniów w roku szkolnym 2021, zaledwie 30 to uczniowie katoliccy.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

BLOG: Warto mieć marzenia

Kiedy wróciłem do Afryki w 2010 r., wróciłem do pomysłu otwarcia wspólnoty dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Od wielu lat chodziła za mną myśl, aby zrobić to w duchu wspólnot l’Arche.


Równoleżnik M

PODCAST: Z Czech do Zairu i z powrotem

O. Marian Brudny jest proboszczem w Uhříněves na przedmieściach Pragi. Wcześniej, przez 21 lat, pracował w Demokratycznej Republice Konga. Jego misyjne drogi zatoczyły koło.

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 01/2022

    POLECAMY

    Prostota i pokora to dobre „nośniki”, które można wykorzystać w budowaniu lepszego świata. Zwykła modlitwa może przynieść niezwykłe owoce, o czym pisze o. Józef Mazur SVD, poruszając temat świętości i przypominając osobę św. Arnolda Janssena. Innym „nośnikiem” jest cierpliwość. Ile czasu i trudu trzeba było, aby zobaczyć kolorowe witraże w niewielkim kościele w chińskiej miejscowości Taikia, gdzie żył i pracował jako misjonarz człowiek z Tyrolu wzięty, św. Józef Freinademetz.

    WIĘCEJ
  • Polscy werbiści w Brazylii Centralnej (DVD)

    POLECAMY

    Praca misyjna jest odpowiedzią na różne potrzeby ludzkiego życia. „Polscy werbiści w Brazylii Centralnej” to wydane na płycie DVD 4 krótkie filmy, które to pokazują. Zostały zrealizowane przez werbistowskie studio Verbo Filmes z São Paulo w Brazylii. DVD wyprodukowane i wydane zostało przez Referat Misyjny Księży Werbistów w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (1/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o "Złotym wieku" misji rosyjskiej w Ziemi Świętej i na Athosie, o tym, jak mówić o Bogu na Madagaskarze, o redefinicji misji chrześcijaństwa, o znaczeniu wiary w kontekście kryzysu aksjologiczno-moralnego świata Zachodu, czy o oczekiwaniach małżonków wobec duszpasterskiego towarzyszenia w parafii.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

P. Aloizy Liguda, misionero del Verbo Divino, nació el 23 de enero de 1989 en la aldea de Winow en la región de Opole. Sus padres se llamaban Wojciech Liguda y Rozalía Przybyla. Fue el último de siete hermanos. En un ambiente auténticamente religioso y cordial Aloizy iba aprendiendo de su madre la modestia y el cumplimiento silencioso de los deberes cotidianos. De su padre aprendió la aplicación al trabajo y el compromiso en la vida parroquial, pues su padre era organizador y guía de las peregrinaciones a pie a los santuarios de Wambierzyce y el Monte de Santa Ana. En la escuela primaria, que empezó a los seis años, Aloizy destacaba por la rapidez de pensamiento, aplicación y excelentes notas. Educado en un ambiente de contacto con la Iglesia, deseó entregarse a su servicio. Por las publicaciones religiosas se fue enterando de las misiones. Lo atraía la lejana China, África... Con 15 años fue admitido en el Seminario Menor de los Misioneros del Verbo Divino en Nysa, en la casa de la Santa Cruz. La guerra interrumpió su educación.liguda obr

En 1917 fue alistado en el ejército y como artillero llegó al frente francés. En la vida de soldado nunca perdió sus convicciones adquiridas en casa y en el seminario. Una vez finalizada la guerra terminó la secundaria y en 1920 entró en el noviciado en Sankt Gabriel en Mödling, cerca de Viena, donde los verbitas tenían su casa central. Durante el noviciado estalló la sublevación de Silesia. Aquel suceso lo hizo sufrir mucho, especialmente por las cartas que recibía de su padre perseguido por pertenecer al bando polaco.

Terminado el noviciado fue enviado a Pieniezno para hacer prácticas. Se dedicaba a dar clases de latín y matemáticas. Después fue, de nuevo, a Sankt Gabriel para continuar sus estudios. Sobre todo le gustaba la dogmática y la historia de la Iglesia. En las demás materias también sacaba muy buenas notas. El 26 de mayo de 1927 recibió la ordenación sacerdotal. Celebró la Primera Misa en Sankt Gabriel. Su gran ilusión era trabajar de misionero en la China o en Nueva Guinea. Sin embargo, recibió el destino para la Provincia Polaca. Lo acogió con alegría y en otoño de 1928 llegó a Polonia. Estuvo por un tiempo en la Casa Provincial en Gorna Grupa. Los superiores lo destinaron a seguir estudiando, pues había una gran necesidad de profesores. Después de aprobar los exámenes complementarios para conseguir la autorización de sus estudios en Polonia, empezó a estudiar filología polaca en la universidad de Poznan. En el 1934 consiguió el diploma con la tesina titulada: "Gal Anonim como literato". En Poznan estuvo trabajando simultáneamente de capellán y catequista en el colegio de las Hermanas Ursulinas en la calle Sporna. En sus charlas y conferencias que cada semana solía dirigir a las alumnas, intentaba poner en práctica la encíclica del papa Pío XI "De la educación cristiana".

Al abandonar Poznan, a petición de las Hermanas y de las alumnas, recopiló las conferencias y las editó en el libro titulado "Audi filia". Quería "recordarles no solamente los años escolares, sino también los antiguos ideales y animarlas con el nuevo pensamiento religioso". El libro encontró buena acogida entre la juventud y los pastoralistas. Tanto unos como otros le insistieron que editara otras conferencias suyas bajo el título: "Hacia adelante y hacia arriba". Este libro también fue bien recibido. El autor mismo reconoció: "¡Cuán agradecido estoy a la Providencia Divina! Me permitió asomarme a un mundo que desconocía, el mundo del alma femenina". Las dos recopilaciones de conferencias contienen una cuidadosa reflexión del P. Liguda sobre las palabras de la Biblia: "Si conocieras el don de Dios" (Jn 4, 10) en relación con la mujer y sus obligaciones. El P. Liguda editó otro libro bajo el título: "El pan y la sal" que contiene comentarios homiléticos para cada domingo del año. En estos comentarios se revela más claramente su personalidad. Refiriéndose a las palabras de Jesús "he salido del Padre y he venido al mundo" escribió: "Tan sólo hace falta que me acuerde de sus palabras a tiempo y me fortalezca con ellas. Ellas me preservarán de la tristeza, protegerán de la desesperación. Podré llevar la cabeza bien alta a pesar de las derrotas y humillaciones. ¡Puedo ser tratado con bajeza, pero nunca rebajado! Las revoluciones pueden arrancarme todos los diplomas y títulos, pero la filiación divina no me la arrancará nadie. Aunque me pudra en las mazmorras o me conjele de frío, simpre repetiré estas preciosas palabras: "Del Padre he salido", siempre Dios será mi Padre". Posteriormente, ya en el campo de concentración, de este convencimiento nacía su optimismo, alegría, resistencia, esperanza, porque siempre se sentía hijo de Dios aún en las peores circunstancias.

Después de su llegada a Gorna Grupa, el P. Liguda fue profesor de idioma polaco y de historia en los cursos superiores. Los domingos y festivos trabajaba pastoralmente en el cuartel de Gorna Grupa. Los días libres de clases y durante las vacaciones se dedicaba a predicar retiros en casas religiosas y en las parroquias.

En junio de 1939 se le encomendó la tarea de ser el rector en Gorna Grupa. Estalló la guerra. El invasor transformó el convento en cárcel para los de casa y para unos 80 sacerdotes y seminaristas de las diócesis de Chelm, Wloclawek y Gniezno. El P. Malak escribe en su libro "Los sacerdotes en campos de concentración": "Nos recibe el P. Rector Liguda. Su fuerte silueta en sotana con valentía y autoconfíanza camina entre los SS. Eso anima. En los días y semanas posteriores nos animaba con su gran amabilidad y un particular sentido del humor. Agradecíamos su presencia porque hablaba como un profeta, calentaba como el sol, atravesaba la sala como el ángel de la paz con palabras de bondad en la boca". Hubo esperanzas de que los sacerdotes fueran liberados. Pero el 11 de noviembre llegó un autobús para llevar a 15 sacerdotes y 2 seminaristas de la diócesis de Wloclawek. La intervención del P. Liguda no surtió efecto. Todo el grupo fue fusilado en el polígono militar de Grupa. A su modo, supo consolar e infundir nueva esperanza a los abatidos sacerdotes y cohermanos. Se daba cuenta perfectamente de la peligrosidad de la situación. La tarjeta que envío a su familia por Navidades era muy significativa: Cristo con la cruz acuestas encabeza una procesión de sacerdotes, cada uno con su cruz.

 

El Martirio

El 5 de febrero los internados fueron llevados a Puerto Nuevo en Gdansk. Era una filial del campo de concentración de Stutthof. En condiciones de hambre, suciedad, trabajo duro y golpes, el P. Liguda era también aquí "el buen ángel". Era uno de los organizadores secretos de la misa del Jueves Santo y la repartición de la comunión. Para muchos era el viático. En los primeros días de abril fue llevado al campo de concentración de Grenzdorf y, posteriormente, a Sachesenhausen. El purgatorio se transformó en infierno. A pesar de todo su destino fue más benigno. Gracias a su excelente conocimiento del alemán fue destinado al cuidado de la sala y la enseñanza del alemán. Uno de los "alumnos" cuenta una de aquellas "clases": "Se empezaba por poner guardias en cada ventana para advertir la aproximación de la SS. Mientras tanto, el P. Liguda contaba chistes, de los que tenía un inagotable almacén. De vez en cuando, tenía una charla sobre varios temas o algún que otro sacerdote compartía su saber con los demás". A veces, al P. Liguda también lo maltrataban los guardias del campo. "Me acuerdo perfectamente -cuenta uno de los compañeros de la desgracia- como el p. Liguda temblaba después de haber recibido diez azotes con una barra de hierro por haber parado un momento en el trabajo".

En un cierto momento parecía que el P. Liguda iba a ser liberado. Lo llevaron al médico que, a menudo, era señal de la liberación. Pero el 14 de diciembre de 1940 lo trasladaron a Dachau, donde recibió el número 22604. Hasta después de la guerra no se supo que podía haber sido liberado. El Generalato intercedía a través de la Nunciatura en Berlin. También lo intentaba la familia. Según la respuesta de la Gestapo, podemos constatar que no pudo ser liberado porque él mismo declaró que era polaco y que en el futuro quería trabajar en Polonia. La Gestapo añadió además que, por pertenecer a la clase intelectual, durante el tiempo de la guerra tenía que permanecer separado del resto de la sociedad. A pesar de todo existían condiciones objetivas para su liberación: su familia tenía ciudadanía alemana, él mismo fue soldado del ejército prusiano, sus hermanos cayeron en las batallas de la I Guerra Mundial. También intercedía por él el pastor protestante de Gorna Grupa, porque el p. Liguda defendió a su familia y a la diaconisa de la reacción airada de la gente después de la agresión alemana a Polonia. Dicho pastor defendió ya una vez al P. Liguda todavía en Gorna Grupa cuando estaba amenazado de ser fusilado. No cambió sus convicciones ni por el precio de la liberación.

Lo que más agotaba a los sacerdotes en Dachau eran las marchas que se prolongaban durante varias horas en la plaza del campo. En ellas había que cantar siempre las mismas canciones. De vez en cuando, al P. Liguda le tocaba dirigir esas marchas. Uno de los testigos oculares cuenta que su preocupacion era desaparecer de la vigilancia de los guardias. Aparentemente ensayaba canciones, explicaba la letra, pero en realidad animaba con anécdotas a los abatidos prisioneros.

En enero de 1941 una parte del campo quedó afectada por la epidemia de sarna. Los enfermos fueron trasladados a otro bloque. Allí permanecían apretujadas 1000 personas aunque el sitio no daba más que para 400. Disponían tan sólo de colchones, mantas y ropa interior. Las temperaturas eran bajo cero, pero las ventanas estaban abiertas y el hambre agotaba a todos. En la terrible desesperación el P. Liguda animaba con sus cuentos. No se dejaba abatir. A pesar de que cada día sacaban nuevos cadáveres él mantenía las pocas esperanzas que le quedaban. Después de volver a su pabellón fue destinado al difícil grupo del transporte. Su superior inmediato fue Rogler, uno de los guardias más crueles. Solía encargar trabajos muy duros y no dejaba a los prisioneros descansar ni un minuto. El fuerte organismo del P. Liguda, agotado por el tratamiento antisarna, empezó a debilitarse. Por desgracia, durante el trabajo en un pabellón un ruso encendió un cigarrillo. Era una falta grave. En ese momento e inesperadamente entró Rogler. El fumador apagó el cigarrillo pero quedó el humo. El guardia dirigió la pregunta al P. Liguda: "¿Quién ha fumado?" La situación se hizo muy tensa. Decir "yo no he sido" significaría traicionar a los demás. Le quedaba cargar con la culpa. "Fui yo" respondió el P. Liguda. El guardia, furioso, lo llevó a su habitación. La cara hinchada y un moretón debajo del ojo izquierdo fueron las marcas del castigo recibido. Posteriormente el verdugo se puso a registrar su ropa. El cigarrillo no aparecía por ningún lado. "¿Dónde tienes el cigarrillo?" preguntó. "No tengo ninguno" fue la respuesta. "¿Eres sacerdote y mientes? Tú mismo te has delatado". "Fumé, pero hoy no". Finalmente, el auténtico culpable se delató y se terminó con la torturo del P. Liguda. Pero a partir de ese momento el verdugo lo tendría siempre en su memoria.

Como consecuencia de las torturas y el agotamiento anterior le aparecieron síntomas de pulmonía. Lo llevaron al hospital. Las condiciones allí eran mejores. Pudo recibir paquetes de los padres y bienhechores y rápidamente se repuso. De repente, lo trasladaron al grupo de los minusválidos, lo que significaba la pena de muerte. Era consciente de ello y lo atestigua en su última carta escrita un mes antes de la muerte: "Dentro de poco mi madre cumplirá 84 años. Le deseo una larga vida, pero no me gustaría que sobreviviera a su hijo más joven, Eso significaría para ella realmente una tragedia. Yo personalmente, a menudo, pienso que pronto volveré a la casa de mi Padre y de mis hermanos. Tal vez la Providencia me lleve a través de muchos peligros para hacerme más maduro y rico espiritualmente..." En el camino al lugar del martirio dijo a un preso empleado en la secretaría del campo: "Cuando os enteréis que estoy muerto, sabed que habrán asesinado a un hombre sano". Según el relato de uno de los enfermeros todo el grupo de 10 personas fue ahogado de forma brutal. Por el campo rondaba la noticia que al P. Liguda, antes de ahogarlo, le cortaron tiras de piel. Y todo por deseo personal del responsable del pabellón 29. Fue la venganza del guardia por haberle llamado la atención el P. Liguda a la hora de repartir injustamente las raciones de comida y perjudicar a los pacientes. El guardia, furioso, apuntó en el último momento en la lista de los "minusválidos" al hombre que intentó defender a los que morían de hambre. Su muerte tuvo que ser terrible. El mismo guardia de la sección que participaba en la ejecución confesó a sus amigos que no le gustaría hacer algo semejante nunca más. El P. Liguda terminó su vida martirial en la noche del 8 al 9 de diciembre de 1942, en la fiesta de la Inmaculada, de quien era un gran devoto. La madre del condenado recibió la siguiente noticia: "Su hijo, Luis Liguda, nacido el 23 de enero de 1898 murió el día 8 de diciembre de 1942 en el hospital local a causa de una pulmonía". Engañaron a la anciana puesto que la muerte no fue por enfermedad sino por la crueldad que usaron con él.

El P. Liguda permaneció en la memoria de los compañeros de los años del martirio como un hombre providencial. Hizo mucho bien a los sacerdotes en su servicio dentro del campo, especialmente a los más necesitados, ancianos y enfermos. Intercedía por ellos. Era un hombre santo, un auténtico apóstol del humor y del optimismo. Él mismo escribió en una ocasión: "Cumplimos nuestros deberes como ciudadanos del tiempo presente".

A pesar de las condiciones del campo procuraba cumplir con su misión también con los que lo perseguían. No se echaba atrás de las provocaciones por parte de las personas de otras ideologías, de los guardias, del mismo comandante. Entraba en las así llamadas "discusiones bíblicas" en las que algunos intentaban poner en ridículo la religión. Uno de los testigos recuerda estos rasgos: "Con su postura impecable, su superioridad espiritual e intelectual hacía callar a más de un ateo. El deshacerse de ese "orgulloso cura" llegó a ser una cuestión de honor. Sus dotes lo habían llevado a ser nuestro protector, guía. Los sacerdotes acudían a él y en Dachau el P. Liguda estaba junto a ellos. Era un hombre santo. Él fue para mí el símbolo de la seguridad, como un baluarte, siempre tranquilo, sereno, sonriente, siempre correcto. Los alemanes le pegaban a él, en vez de a nosotros. Pero también lo respetaban. Les hablaba con toda claridad. Nunca nos descuidaba para sacar provecho propio. Durante la época que le toco ser el encargado de nuestra sala, y repartía el pan, nuestros ojos vieron que era un hombre recto, honesto y un sacerdote según el Corazón de Dios. Durante los años en el campo no siempre estuvimos juntos, pero cuando lo encontraba siempre fue para mí un apoyo moral, siempre paternal, siempre santo. Cuando en la plaza su número fue designado para presentarse al grupo que iba a ser trasladado a la mañana siguiente, la misma noche fuí a verlo. Lloré despidiéndome de él, estuvo sereno, tranquilo, contemplando otra realidad. Sólo repetía: "Dios lo sabe todo".

Beatificado por Juan Pablo II el día 13 de junio de 1999.

 

Akcje Misyjne

  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą wodę, a kobiety i dziewczęta, odpowiedzialne dotychczas za przynoszenie wody z rzeki, będą miały więcej czasu na inne obowiązki domowe, naukę i odpoczynek. WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako Akcja św. Krzysztofa. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Słowo Boga +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Jednym z moich zadań było odwiedzanie małych wiosek rozsianych gdzieś w odległych nikaraguańskich górach. Nie było tam ani kościołów, ani księży. Docierałem do tych ludzi przez bardzo błotniste drogi, które mógł pokonać tylko koń lub osioł. Każdego tygodnia odwiedzałem tym środkiem transportu dwie takie wioseczki i w każdej spotykałem mieszkańców, którzy bardzo czekali na księdza.

    CZYTAJ

  • III Niedziela Zwykła +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Kiedy jeszcze nie znałem Jezusa, kiedy nie wiedziałem, że On naprawdę żyje, nie czytałem Pisma Świętego. W tym czasie Pismo Święte w ogóle nie wzbudzało mojego zainteresowania. Nawet wtedy, kiedy słyszałem Słowo Boże czytane w Kościele, byłem przekonany, że Słowo to wcale mnie nie dotyczy.

    CZYTAJ

  • Synodalność - wspólna droga +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Wchodząc na drogę synodalną powinniśmy również pamiętać, że chrześcijańska jedność nie jest jednością w jednolitości, ale jednością w różnorodności. Pluralizm również nie jest czymś nadzwyczajnym w Kościele i istniał od samego początku. We wspólnocie Kościoła są wszyscy ludzie bez względu na rasę, kulturę, język, wykształcenie czy pozycję społeczną.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Nowe witraże w kościele w Taikii

    Pamiętam, że kiedy weszliśmy do kościoła, zamienionego na stolarnię, towarzyszyły nam ciekawskie spojrzenia pracujących tam robotników. Jeden z nich siedział w prezbiterium na kamieniu z wyrzeźbioną datą konsekracji kościoła – 1909 – i ospale palił papierosa. W pomieszczeniu, w którym mieszkał i zmarł św. Józef z Szantungu, znajdował się mały sklepik dla pracowników szpitala. (MISJONARZ 1/2022)

    WIĘCEJ

  • Muzyka i wyjazd na misje

    Gdy spojrzymy na przygotowanie pierwszych misjonarzy, którzy zanieśli Chrystusa do Ameryki, to zauważymy, że już podczas studiów muzyka i teatr w seminariach, szczególnie u jezuitów, były obowiązkowe dla każdego alumna. W słynnym seminarium jezuitów w Rzymie, Pontificium Collegium Germanicum et Hungaricum, wśród wykładowców muzyki byli najlepsi kompozytorzy i muzycy tamtych czasów. Osoby muzycznie niesłyszące i nieśpiewające na misje nie wyjeżdżały(MISJONARZ 1/2022)

    WIĘCEJ

  • Trzeba znać swoją tożsamość

    Ciekawe, że w praktyce religijność Japończyków sprowadza się do kultu przodków. Ich życie duchowe rozpoczyna się często po śmierci rodziców, którym stawiają ołtarz i trzymają ich prochy w domu, a następnie w kolejnych miesiącach czy latach sprowadzają do domu mnicha buddyjskiego, który odmawia modlitwy. Uznają to za obowiązek wobec rodziców. (MISJONARZ 1/2022)

    WIĘCEJ

  • Zarazić świętością

    Siedzieliśmy z o. Michaelem Knightem SVD po kolacji pod naszym drzewem. Było bardzo gorąco, 45 °C, a może i więcej. Wtedy Mike powiedział: „Ile bym dał, aby teraz wypić szklankę zimnego piwa”. Po chwili dodał: „Nie, nie piwa, ale szklankę zimnej wody”. Zapanowała chwila ciszy i nagle Mike krzyknął: „Joseph, my, misjonarze, jesteśmy głupcami! (MISJONARZ 1/2022)

    WIĘCEJ

  • Misja na Bogatej Planecie

    Zdarzało się, że już na początku można było nasłuchać się nieciekawych opinii o katolikach, po czym po wygłoszeniu takich tyrad mieszkańcy po prostu zamykali z trzaskiem drzwi. Jednak zdarzały się też rodziny, które otwarcie mówiły, że nie chodzą do kościoła, nie wierzą w sakramenty, ale z przyjemnością nas posłuchają i pomodlą się. (MISJONARZ 1/2022)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos