wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

misje na weekend winieta

Puste bloki w Handan

Centralny planista nie ogarnia

Przed wyjazdem do Chin widziałem w Internecie zdjęcia ogromnych i kompletnie pustych chińskich miast. Są przygotowane do przeniesienia ludności z rejonów wiejskich do miast. Nigdy nie myślałem, że coś takiego zobaczę na własne oczy.

Nie było to miasto-widmo, ale tylko osiedle w Handan, w prowincji Hebei. Na nocleg zatrzymałem się w mieszkaniu, które należało do mojego gospodarza. Ma takich dwadzieścia. Otrzymał je jako rekompensatę za wysiedlenie ze wsi, którą zburzono, a na jej miejscu postawiono to osiedle.

Centralny planista nie ogarnia

Przed wyjazdem do Chin widziałem w Internecie zdjęcia ogromnych i kompletnie pustych chińskich miast. Są przygotowane do przeniesienia ludności z rejonów wiejskich do miast. Nigdy nie myślałem, że coś takiego zobaczę na własne oczy. 

Nie było to miasto-widmo, ale tylko osiedle w Handan, w prowincji Hebei. Na nocleg zatrzymałem się w mieszkaniu, które należało do mojego gospodarza. Ma takich dwadzieścia. Otrzymał je jako rekompensatę za wysiedlenie ze wsi, którą zburzono, a na jej miejscu postawiono to osiedle.

Więcej…

Festiwal "Kolory Życia"

Od 9 czerwca trwa w Nysie festiwal „Kolory Życia” - niezwykłe wydarzenie kulturalno-religijne zorganizowane przez werbistowską Parafię Matki Bożej Bolesnej w Nysie oraz Wspólnota św. Tymoteusza z Gubina.

Festiwal „Kolory życia” to osiem dni koncertów, konferencji i spotkań przeplatanych z nabożeństwami. Jednym z jego celów jest pokazanie bogactwa chrześcijańskiej kultury.

Więcej…

Niezwykłe i nieopowiedziane dotąd historie

Film dokumentalny „Polscy misjonarze”, opowiadający historie polskich kapłanów, braci i sióstr zakonnych pracujących na Papui Nowej Gwinei, został niedawno wyświetlony podczas 59. Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Film został zgłoszony również na festiwale w Toronto, Melbourne, Kazimierzu nad Wisłą (Dwa Brzegi), Warszawie, Londynie, Wexford (Irlandia) i na Bali. Zostanie również pokazany TVP i ABC TV w Australii, a być może także w niektórych stacjach telewizyjnych w USA, Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Więcej…

Pielgrzymka dziękczynna do Lichenia

5 czerwca w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej odbyła się pielgrzymka dziękczynna polskich werbistów i przyjaciół dzieła misyjnego. Zorganizowana została z okazji 100. rocznicy przybycia werbistów do Polski oraz 20. rocznicy beatyfikacji werbistow-męczenników II wojny światowej.

W pielgrzymce wzięło udział około 300 osób, wśród nich około stu współbraci werbistów: kapłanów, braci, kleryków i nowicjuszy. Razem z nimi w dziękczynieniu uczestniczyły siostry zakonne i delegacje świeckich z werbistowskich domów i parafiii na terenie Polski.

Więcej…

Bydgoski Festiwal Kultur 2019

31 maja 2019 roku, dzięki wielkiemu wsparciu o. Wiesława Dudara SVD, młodzieży Zespołu Szkół nr 9 im. Bydgoskich Olimpijczyków udało się czynnie zaangażować się w tegoroczny Festiwal Kultur zorganizowany na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy.

Cenne afrykańskie eksponaty, stroje oraz zdjęcia autorstwa o. Macieja Malickiego SVD wzbogaciły wystawę poświęconą Afryce.

Więcej…
  • 1 Tożsamość i dialog w relacjach teologiczno-konfesyjnych
  • 2 Festiwal "Kolory Życia"
  • 3 Praktyka medytacji chrześcijańskiej
  • 4 Niezwykłe i nieopowiedziane dotąd historie
  • 5 Pielgrzymka dziękczynna do Lichenia
  • 6 Bydgoski Festiwal Kultur 2019
  • 7 Msze Święte w intencji beatyfikacji o. Mariana Żelazka SVD
  • 8 Ciagle lubię busz!
  • 9 Finał konkursu plastycznego "Gdy myślę misje..."
  • 10 25 lat "Dialogu" na Białorusi
  • 11 Kontener z darami z Polski dotarł do Togo
  • Tożsamość i dialog w relacjach teologiczno-konfesyjnych

    CZYTELNIA

    Jako teolog zainteresowany ekumenizmem chcę powiedzieć, że świadomość jedności Kościoła, w czasie i przestrzeni, jest nam współcześnie potrzebna bardziej niż kiedykolwiek dotąd. Świat maleje i gęstnieje ze wzrostem międzyludzkich kontaktów, ze wzrostem informacji.

    Analogicznie jedność Kościoła wymaga wzajemnej wiedzy o sobie wspólnot lokalnych, narodowych i tych z różnych regionów świata. Potrzebujemy prawdziwej wiedzy o trudnościach i próbach, słabościach i osiągnięciach.

    Więcej
  • Festiwal "Kolory Życia"

    POLSKA

    Od 9 czerwca trwa w Nysie festiwal „Kolory Życia” - niezwykłe wydarzenie kulturalno-religijne zorganizowane przez werbistowską Parafię Matki Bożej Bolesnej w Nysie oraz Wspólnota św. Tymoteusza z Gubina.

    Festiwal „Kolory życia” to osiem dni koncertów, konferencji i spotkań przeplatanych z nabożeństwami. Jednym z jego celów jest pokazanie bogactwa chrześcijańskiej kultury.

    Więcej
  • Praktyka medytacji chrześcijańskiej

    CZYTELNIA

    Medytacja stanowi taki rodzaj aktów, dzięki którym człowiek realizuje siebie w pełnym wymiarze egzystencji. Nie ma zatem nic niewłaściwego w tym, że podążając w stronę Boga posługujemy się praktyką medytacji.

    Owa zdolność zakłada pewien poziom rozwoju każdej osoby i jest czynnikiem sprzyjającym samorealizacji. Stąd też wynika jej obecność w każdej kulturze i religii. Nikogo nie powinien też dziwić fakt, że zna ją i praktykuje także chrześcijanin.

    Więcej
  • Niezwykłe i nieopowiedziane dotąd historie

    ŚWIAT

    Nie jestem Polakiem ani katolikiem, choć mam szczęście mieć żonę Polkę – mówi Simon Target, reżyser dokumentu „Polscy misjonarze”. - Być może Polacy są w jakiś sposób obyci z ideą misyjną, ale dla mnie takie życie wydaje się niezwykłym osobistym poświęceniem.

    Przyznaje, że zaintrygowało go, co grupa polskich mężczyzn i kobiet robi tak daleko daleko od domu. Jak to możliwe, że najważniejszą pracę w dziedzinie edukacji i ochrony zdrowia wykonuje nie państwo czy międzynarodowe organizacje humanitarne, ale grupa niezwykłych i odważnych księży i zakonnic pochodzących z drugiej części świata?

    Więcej
  • Pielgrzymka dziękczynna do Lichenia

    POLSKA

    5 czerwca w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej odbyła się pielgrzymka dziękczynna polskich werbistów i przyjaciół dzieła misyjnego. Zorganizowana została z okazji 100. rocznicy przybycia werbistów do Polski oraz 20. rocznicy beatyfikacji werbistow-męczenników II wojny światowej.

    W pielgrzymce wzięło udział około 300 osób, wśród nich około stu współbraci werbistów. Razem z nimi w dziękczynieniu uczestniczyły siostry zakonne i delegacje świeckich z werbistowskich domów i parafiii na terenie Polski.

    Więcej
  • Bydgoski Festiwal Kultur 2019

    POLSKA

    31 maja 2019 roku, dzięki wielkiemu wsparciu o. Wiesława Dudara SVD, młodzieży Zespołu Szkół nr 9 im. Bydgoskich Olimpijczyków udało się czynnie zaangażować się w tegoroczny Festiwal Kultur zorganizowany na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy.

    Cenne afrykańskie eksponaty, stroje oraz zdjęcia autorstwa o. Macieja Malickiego SVD wzbogaciły wystawę poświęconą Afryce.

    Więcej
  • Msze Święte w intencji beatyfikacji o. Mariana Żelazka SVD

    POLSKA

    Na pamiątkę daty narodzin i śmierci o. Mariana Żelazka SVD, misjonarza trędowatych przez ponad 50 lat pracującego w Indiach, 30 dnia każdego miesiąca werbiści z Chludowa będą się modlić o szybką beatyfikację tego Sługi Bożego.

    30 maja 2019 r. została odprawiona pierwsza Msza Św., którą koncelebrowało w chludowskim kościele parafialnym 6 kapłanów z Domu Misyjnego im. Stanisława Kostki. Dołączył do nich także o. Henryk Kałuża SVD z Nysy, wicepostulatorprocesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego o. Mariana Żelazka SVD.

    Więcej
  • Ciagle lubię busz!

    ŚWIAT

    Gdy jako młody człowiek o. Kazimierz Niezgoda SVD wyjeżdżał z Polski do pracy misyjnej w Papui Nowej Gwinei, chciał tam pracować przez całe życie. Dziś, po 51 latach, nic się nie zmieniło – stale chce pracować w Kraju Rajskiego Ptaka.

    -W 1990 roku wybuchła ogromna wojna plemienna. Została spalona nasza stacja misyjna w Pompabus – opowiada o. Kazimierz. - Byłem świadkiem wszystkiego. Spalili mój dom i wszystkie zabudowania. Ale nie czułem urazy, złości czy nienawiści.

    Więcej
  • Finał konkursu plastycznego "Gdy myślę misje..."

    POLSKA

    18 maja 2019 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbył się finał VI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Gdy myślę misje...” W tym roku konkurs przebiegał pod hasłem „Świat radości i pokoju.”

    Na tegoroczną edycję konkursu nadesłano 1398 prac plastycznych w 4 kategoriach wiekowych. Uczestnicy pochodzili z ponad 100 miejscowości w całym kraju.

    Więcej
  • 25 lat "Dialogu" na Białorusi

    ŚWIAT

    Pierwszy numer wyszedł w 200 egzemplarzach. Był powielany na ksero. Pismo zostało wspaniale przyjęte przez odbiorców. To dało impuls do rozwoju pisma. "Dialog" stał się też impulsem do powstania innych pism o treściach religijno-kulturowych.

    Już trzeci numer "Dialogu" wyszedł jako miesięcznik nakładem 3,5 tys. W bardzo krótkim czasie nakład urósł nam do 13,5 tys. egzemplarzy. To był dla nas znak, że ludzie takiego czasopisma potrzebują.

    Więcej
  • Kontener z darami z Polski dotarł do Togo

    ŚWIAT

    Po długiej podróży kontener z darami dla Togo, przygotowany przez Referat Misyjny w Pieniężnie, dotarł wreszcie na miejsce. Znalazły się w nim artykuły biurowe, przybory szkolne, zabawki, środki czystości, drobne wyposażenie szpitali i artykuły medyczne, witraże i dewocjonalia.

    Zebrane przedmioty przekazane zostały przez polskich przyjaciół misji w różnych miastach polski. Również poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio przekazała artykuły szkolne, a przede wszystkim środki opatrunkowe i środki pierwszej pomocy szpitalnej.

    Więcej

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Dar Ducha jest dla tych, którzy wytrwali pod krzyżem

Już około dwóch lat temu siostry Służebnice Ducha Świętego z Irkucka spytały mnie, czy nie znam jakiejś ikony, która wyrażałaby ideę jedności. W pewnym momencie przyszła mi do głowy najprostsza myśl na świecie – Zesłanie Ducha Świętego!

WIĘCEJ >

Misjonarz - czerwiec 2019

W numerze 06/2019 przeczytać można między innymi o werbistowskich męczennikach II wojny światowej, o niespokojnej sytuacji w Kolumbii, o jubileuszu czasopisma "Dialog" na Białorusi, czy o cyklonie Idai w Mozambiku.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Nowy film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Miłość bez granic" to nowy film dokumentalny o pracy o. Mariana Żelazka wśród trędowatych w indyjskim mieście Puri. Film zrealizowany został przez Ishvani Kendra Production z Indii z okazji obchodow 100. rocznicy urodzin misjonarza.

    Dokument przybliża rzeczywistość, w której o. Marian Żelazek pracował jako misjonarz. Najcenniejsze w nim są jednak wypowiedzi osób, których dotknęła miłość ojca Mariana.

    Więcej
  • Weźmijcie Ducha Świętego. Ikony Dziejów Apostolskich

    POLECAMY

    Nowa książka o. Mirosława Piątkowskiego SVD, w której autor przedstawia w nich kilka postaci pojawiających się na kartach Dziejów Apostolskich.

    Książką z pewnością jest niezwykle ciekawą propozycją dla osób chcących lepiej poznać początki Kościoła opisane w Dziejach Apostolskich.

    Więcej
  • Komentarze do Ewangelii w roku C

    POLECAMY

    Na kartach Pisma Świętego Pan Bóg kieruje do nas zaproszenie, abyśmy przyszli na spotkanie z Nim, zanim podejmiemy codzienne obowiązki. Przynagla nas, swoje dzieci, abyśmy szukali przede wszystkim Jego samego, abyśmy Jemu ofiarowali nasze wysiłki i do Niego przyszli z naszymi pytaniami.

    Dlaczego? Ponieważ Go potrzebujemy, a uzmysłowienie sobie tego faktu to dobry początek kolejnego dnia.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Krzyże

Tożsamość i dialog w relacjach teologiczno-konfesyjnych
CZYTELNIA

Praktyka medytacji chrześcijańskiej
CZYTELNIA

cztln-narkoreligia

Narkoreligia w hybrydowej rzeczywistości Meksyku
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Pielgrzymka dziękczynna

Pielgrzymka dziękczynna do Sanktuarium w Licheniu zorganizowana w 100. rocznicę przybycia werbistów do Polski oraz 20. rocznicę beatyfikacji werbistów-męczenników Ii wojny światowej.


image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.

Więcej

CZYTELNIA

Tożsamość i dialog w relacjach teologiczno-konfesyjnych. Z doświadczeń polsko-białoruskich

Jako teolog zainteresowany ekumenizmem chcę powiedzieć, że świadomość jedności Kościoła, w czasie i przestrzeni, jest nam współcześnie potrzebna bardziej niż kiedykolwiek dotąd. Świat maleje i gęstnieje ze wzrostem międzyludzkich kontaktów, ze wzrostem informacji. Analogicznie jedność Kościoła wymaga wzajemnej wiedzy o sobie wspólnot lokalnych, narodowych i tych z różnych regionów świata. Potrzebujemy prawdziwej wiedzy o trudnościach i próbach, słabościach i osiągnięciach.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Królestwa origami

    " data-mosaic-order-date="">
    Królestwa origami

    Królestwa origami

    Tworzymy królestwa origami, wewnętrznie spójne, opieczętowane i zamknięte, dokładnie jak Wieczernik w niedzielne popołudnie. Potrafimy je budować nawet z kartek wyjętych z Biblii. Pomieszczenia pełne lęku, po brzegi wypełnione pogniecionym papierem...

    WIĘCEJ

  • Bohater drugiego planu

    " data-mosaic-order-date="">
    Bohater drugiego planu

    Bohater drugiego planu

    Nie trzeba żyć w wielkim mieście, żeby doświadczać splątania, chaosu i niepewności w kwestiach, które jeszcze wczoraj uznawaliśmy za poukładane i okiełznane. Każdy ma swoje zdanie, które koniecznie musi być wypowiedziane, swoją opinię na każdy temat...

    WIĘCEJ

  • Pierwotna rzadkość

    " data-mosaic-order-date="">
    Pierwotna rzadkość

    Pierwotna rzadkość

    Na początku Wielkiego Postu były kiedyś Suche Dni. Tak było aż do 1965 r., kiedy zostały one zniesione po Soborze Watykańskim II. Suche Dni to celebracja środy, piątku i soboty. Praktykowane były cztery razy w roku, jako dni modlitwy przebłagalnej i dziękczynnej.

    WIĘCEJ

  • Małe jest piękne

    " data-mosaic-order-date="">
    Małe jest piękne

    Małe jest piękne

    Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Królestwa origami

    " data-mosaic-order-date="">
    Królestwa origami

    Królestwa origami

    Tworzymy królestwa origami, wewnętrznie spójne, opieczętowane i zamknięte, dokładnie jak Wieczernik w niedzielne popołudnie. Potrafimy je budować nawet z kartek wyjętych z Biblii. Pomieszczenia pełne lęku, po brzegi wypełnione pogniecionym papierem, zapisanym wszystkim, co nam się zdawało mądre, nasze.

    WIĘCEJ

Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak urodził się 18 lipca 1911 r. w Łowęcicach koło Jarocina w Wielkopolsce. Rodzice jego Andrzej i Zofia z domu Płończak posiadali średnie gospodarstwo, dziewięciu synów i trzy córki, z których dwie zmarły w dzieciństwie. Bolesław był ósmym dzieckiem.

Chrzest otrzymał w parafialnym kościele w Cerekwicy. Do szkoły podstawowej chodził do Wojciechowa, ale nie chciał uczyć się po niemiecku, za to w polskiej szkole uczył się bardzo dobrze. W domu wielkiej pociechy w pracy z niego nie było, bo ciągle organizował z dziećmi nabożeństwa, odprawiał, głosił kazania, modlił się rozdzielał komunię, a robił to bardzo poważnie jakby na serio, chociaż były to tylko zabawy. Jako ministrant był rzeczywiście wzorowym i prawą ręką ks. proboszcza, zwłaszcza po I Komunii św. Gdy wyrósł, krępował się służyć z małymi ministrantami, ale bardzo chętnie ich zastępował. Miał zwyczaj spowiadać się co miesiąc i przyjmować Komunię św. Jeszcze jako mały chłopiec lepił z gliny krzyżyki, figurki świętych, wypalał je i potem rozdawał.

Ojciec jego miał zwyczaj zawsze przed obiadem w niedzielę i święta pytać synów o treść kazania. Nie pytał Bolka, bo on zawsze zaraz chciał powiedzieć całe kazanie. Po szkole chętnie zaglądał do pobliskiego Bruczkowa, gdzie Wanda Koczorowska prowadziła sierociniec. Gdy Bruczków objęli w 1927 r. Misjonarze Werbiści, za radą ks. proboszcza Poczty, rodzice zgłosili go tam do Niższego Seminarium Misyjnego. Niski poziom nauczania w szkole podstawowej nie dawał mu jednak dużych możliwości, tym bardziej, że w Seminarium uczono w trybie przyspieszonym dla starszych powołań. Doradzono mu zatem zrealizowanie swego powołania jako brat zakonny. Został przyjęty w Górnej Grupie pod Grudziądzem, gdzie Werbiści mieli także postulat i nowicjat dla braci.

Po rocznym postulacie otrzymał 8 września 1930 r. habit zakonny i nowe imię Grzegorz. Był najgorliwszym nowicjuszem i po dwu latach złożył pierwsze śluby zakonne, przy drukarni pouczył się introligatorstwa i potem już samodzielnie stał się introligatorem dla całego Domu Seminaryjnego. Pracował bardzo sumiennie. Niektórych wychowanków wyuczył sztuki oprawiania książek, obrazów... Widziano go zawsze uśmiechniętego i bardzo uczynnego, pomagał w zakrystii zwłaszcza przy strojeniu ołtarzy. Pomagał w kuchni i chętnie przy furcie, gdzie ubogich traktował z wielką pieczołowitością. Mawiał czasami, że to przecież sam Chrystus przychodzi, więc trzeba mu służyć z miłością. Z tych czasów pozostały jego notesy z modlitwami i naznaczonymi praktykami religijnymi pt. „Codzienne ćwiczenia duchowne” i drugi „Ćwiczenia duchowne”. Są to przepisane cudze modlitwy, ale wśród nich są i jego własne, zwłaszcza do Niepokalanej i do św. Józefa. Z praktyk życia zakonnego najbardziej był sumienny w odmawianiu tzw. „Modlitw kwadransowych”. Początek tych modlitw: „O mój Boże, wierzę w Ciebie...” w jego ustach tchnął rzeczywiście wiarą. Swą grzecznością, bardzo naturalną, pozyskał sobie szacunek wszystkich domowników, zwłaszcza uczniów misyjnych. Chętnie szli do niego po naukę. Z radością czekał na złożenie wieczystych ślubów zakonnych, bo jak mówił już nie tylko w sercu, ale i na piśmie będzie całkowicie należał do Zgromadzenia i jego ideałów. Śluby te złożył 8 września 1938 r. Przed składaniem ślubów wieczystych magister nowicjatu o. Jan Giczel określił go jako wzorowego zakonnika.

Nastanie okresu wojennego przeżywał jak wszyscy inni. Był tylko bardzo spokojny i skupiony więcej niż zwykle. Pocieszał się, że wszystko jest w ręku Boga. Utwierdzał siebie i innych w tym przekonaniu nawet wtedy, gdy w święto Chrystusa Króla, w dzień odpustowy, w klasztorze gestapo utworzyło obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa i dla domowników. Braciom w większości pozwolono opuścić klasztor, on jednak pozostał, aby pomagać internowanym księżom i ojcom. W lutym, po wywiezieniu wszystkich księży, musiał i on opuścić Górną Grupę. Zamieszkał u swego brata w Poznaniu bez możliwości zameldowania się i wkrótce musiał opuścić miasto. Pojechał wówczas do rodzinnej wioski, do Łowęcic. Tutaj rozpoczął cichą działalność. W porozumieniu z o. Giczelem, werbistą, który był wtedy proboszczem w pobliskim Rusku i za cichym przyzwoleniem miejscowego proboszcza, dwa razy w tygodniu uczył dzieci katechizmu i przygotowywał je do I Komunii św. Chodził też do ludzi chorych i starszych, aby im opowiadać o Bogu i Matce Najświętszej. Gdy 7 października 1941 r. gestapo aresztowało o. Giczela i wywieziono go do obozu, cały ciężar odpowiedzialności za Najświętszy Sakrament, który gestapowcy wysypali z kielicha i zostawili na stole, spadł na br. Grzegorza. Mieszkał wtedy na organistówce i tam z największą czcią przeniósł Najświętszy Sakrament. Zebrało się trochę ludzi i do końca dnia, a potem przez całą noc adorowali Pana Jezusa. Rano br. Grzegorz rozdał wiernym Komunię św., część zostawił i potem pozanosił ją chorym i starszym parafianom. Ochrzcił także kilkoro dzieci. Ludzie pamiętają jak czynił to pobożnie i z przejęciem.

 

Męczeństwo

W jakiś sposób dowiedziano się w Jarocinie, że br. Grzegorz jest introligatorem i natychmiast dostał nakaz pracy w drukami. W tym czasie, aby podtrzymać na duchu Polaków zaczął kolportować tajną gazetkę „Dla Ciebie, Polsko”. Gestapo natrafiło na ślad tej działalności i zaczęły się aresztowania. Br. Grzegorz już prawie od roku zaprzestał pośredniczyć w dostarczaniu tej gazetki. Rozmawiał bowiem na ten temat ze współbratem, o. Kiczką i ten stanowczo mu odradził. Tenże o. Kiczka pisze o br. Grzegorzu: Nasz br. Grzegorz Frąckowiak był w przededniu uwięzienia u mnie w Broniszowicach. Mógł się ulotnić, ale pytał mnie, czy za tych, którzy w Jarocinie „za ulotki” zostali uwięzieni, mógłby się ofiarować - choć już od roku z ulotkami nic nie miał do czynienia. Odpowiedziałem mu, że o ile się czuje na siłach, jest to wielki heroizm. Więc po spowiedzi i Komunii św. odjechał Następnego dnia był w więzieniu i za jego namową by na niego składali „swe winy” zostali niektórzy wypuszczeni, bo „łotra” mieli do katowania..

Z więzienia w Jarocinie został razem z innymi zawieziony do Poznania do Fortu VII. Brat jego pisze: Zaniosłem paczkę, on posłał też paczkę przez wartę: potrzaskany zegarek, różaniec pozrywany, lupa z przyschniętą krwią, podarta, dużo krwi..., zdarta koszula, pokrwawiona... dwa razy zanosiłem paczkę, trzeci raz nie przyjęli - wyjechał. Brat zapamiętał jeszcze inne słowa Grzegorza: Myślę, że wuj (Wincenty) jest w domu, niech się dobrze trzyma, bo jest wsypany tak jak ja. A ja wziąłem to wszystko na siebie, bo jak zginę, to jestem sam, a on ma żonę i dzieci.

Br. Grzegorz nikogo nie zdradził i dzięki temu obronił swego brata i innych. Ujawnił nazwiska tylko dwóch osób, o których wiedział, że się sami przyznali.

Trasa jego męczeńskiej drogi prowadziła przez Jarocin, Środę i Fort VII (do końca roku). Ostatnim etapem było Drezno. Współwięźniowie (Walenty i Antoni Kaczmarek) pamiętają, jak br. Grzegorz codziennie przewodniczył w odmawianiu różańca, litanii i innych modlitw. Niemcy początkowo traktowali go jak innych. Kiedy jednak znaleźli duży medalik zaszyty w czapce i odkryli, że jest on duchownym znęcali się nad nim w specjalny sposób. Nie bronił się, był spokojny i bardzo cierpliwy... W Domu Żołnierza w Poznaniu wzięto go na tortury, „na kobyłkę”, bito w ścięgna, katowano... Pytano głównie o gazetki i gdy nic nie zeznawał bito bezlitośnie, a dodatkowo za to, że był duchownym.

W Dreźnie otrzymał wyrok śmierci. Został ścięty 5 maja 1943 r. Kilka godzin przed śmiercią napisał list do swojej rodziny, który warto przytoczyć: Ostami raz w tym marnym życiu i na tym łez padole piszę Wam, moi Kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie, gdyż dzisiaj, w środę, tj. 5 maja 1943 r. o godz. 6.15 wieczorem, zostanę ścięty. Zmówcie, proszę wieczny odpoczynek. Za pięć godzin będę już zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę i dusze naszych kochanych. Pozdrowię od Was Ojca i wszystkich moich krewnych. Matce nie wiem, czy macie donieść, żem stracony, czy też, że zmarłem. Zróbcie, jak uważacie za dobre. Dobre sumienie mam, więc do Was piszę. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na Was u Bozi. Pozdrawiam wszystkich braci w Bruczkowie i wszystkich moich znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie dobrymi katolikami. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Boże. Moje habity proszę oddać po wojnie do Bruczkowa.

W pamięci starszych ojców i braci br. Grzegorz pozostał do dziś jako wspaniały człowiek i werbista, który posiadał największą miłość, bo oddał życie swoje za innych.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

 

Audycja radiowa o błogosławionym bracie Grzegorzu Frąckowiaku

 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Prowincjalne SVD w Pieniężnie 

Bibliografia
Br. Pryscylian SVD, Brat Grzegorz.. W: Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego, 1949, ss. 69 i 70. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego Górna Grupa; Józef Tyczka ks., Frąckowiak Bolesław (br. Grzegorz), „Nurty SVD”, nr 35, wyd. Księża Werbiści, Bytom 1985, ss. 160-161; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Br. Grzegorz Frąckowiak - Dla Ciebie Polsko, „Misjonarz”, 1994 nr 10, ss. 43 i 44; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Brat Grzegorz, „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 19, 21 V 1995, s. 5; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży br. Grzegorz Bolesław Frąckowiak, W: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści). Nasi Misjonarze męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 28-32; O. Paweł Kiczka SVD, Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak, „Materiały i studia Księży Werbistów” nr 36, „Wspominamy” Ks. Bruno Kozieł, ss. 172 i 173; Archiwum Prowincjalne w Pieniężnie.

Akcje Misyjne

  • Akcja MOZAMBIK

    14-15 marca w Mozambik, Zimbabwe i Malawi uderzył tropikalny cyklon Idai. Odpowiadając na najbardziej bieżące potrzeby werbistów i sióstr SSpS, Więcej
  • Akcje misyjneSzkoła Beatrix

    W związku z obchodami 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka SVD Referat Misyjny w Pieniężnie wznowił prowadzoną kilka lat temu Więcej
  • Akcje misyjneSierociniec Kasih Indah

    Już od ponad 50 lat polscy werbiści pracują w Indonezji. W miejscowości Lewoleba - Lamahora wybudowali sierociniec. Możesz wesprzeć jego funkcjonowanie Więcej
  • 1
  • 2
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Różne są działania, lecz ten sam Bóg +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Chrześcijańska jedność nie jest jednością w jednolitości, ale jednością w różnorodności. Pluralizm nie jest czymś nadzwyczajnym w Kościele. Kościół jest obecny w każdym narodzie. W Kościele są wszyscy ludzie bez względu na rasę, kulturę, język, wykształcenie czy pozycję społeczną. Słowo „katolicki” oznacza „uniwersalny, powszechny”.

    CZYTAJ

  • Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Odejście Jezusa do Ojca niewątpliwie powodowało smutek Apostołów. Jednak dzięki doświadczeniu Zmartwychwstania ich rozłąka z Jezusem, jaką było Wniebowstąpienie, wyglądała już całkiem inaczej niż rozłąka spowodowana Jego śmiercią. Teraz Apostołowie lepiej rozumieli obietnicę Jezusa, i mieli pewność, że Jezus tą obietnicę spełni.

    CZYTAJ

  • Podróż misyjna +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Do stolicy Dili przybyłem w piątek i czekałem na otrzymanie nowej wizy wjazdowej do Indonezji. W mieście jest tłoczno, a mieszkańcy posługują się swoim językiem ‘tetum’, oprócz tego używany jest także język portugalski, czasem indonezyjski i angielski. Wiele jest nowych wspólnot zakonnych z całego świata, ale większość osób konsekrowanych pochodzi z Indonezji.

    CZYTAJ

  • Ekonomiczno-polityczny świat apostołów (Dz 12, 24-13,5a) +

    o. Henryk Ślusarczyk SVD, POLSKA

    Bez cienia wątpliwości Apostołowie doświadczali na własnej skórze „złożoności” współczesnego im świata. Nie skupiali się jednak na owym świecie, lecz całą swoją uwagę i wszystkie swoje siły koncentrowali na głoszeniu Dobrej Nowiny.

    CZYTAJ

  • 1
  • Oto ci, którzy swoje szaty opłukali we krwi Baranka

    Po męczeńskiej drodze życia ziemskiego nasi współbracia męczennicy rozpoczęli nową drogę – ku chwale Bożej. Czterej z nich już są błogosławionymi.Tak orzekł Kościół ustami Jana Pawła II. (MISJONARZ 06/2019)

    WIĘCEJ

  • U św. Piotra Klawera – patrona niewolników

    Nazywany Apostołem Czarnych czy też Niewolnikiem, jak wielu świętych oddał się cały w służbie tym, do których czuł się posłany. Była to jego ekstremalna droga do świętości. (MISJONARZ 06/2019)

    WIĘCEJ

  • Pożegnanie ze STAR-em

    Wieczorem przy kociołku, tuż obok swojego STAR-a, pod mangowcem wspominał: „Bywało różnie. Często z dumą siadałem za kierownicą. Ale nierzadko też leżałem pod samochodem. (MISJONARZ 06/2019)

    WIĘCEJ

  • Cyklon Idai

    Woda zabrała ze sobą kukurydzę, orzeszki ziemne, sezam, fasolkę, a co zostało, zaczyna kiełkować. Zbiory tutaj są w kwietniu i maju, więc głód zagląda w oczy. (MISJONARZ 06/2019)

    WIĘCEJ

  • Pojęcie autorytetu: Chiny

    Bardzo zaskoczył mnie widok monstrualnego wizerunkuwodza rewolucji przed pałacem królewskim na placu Tiananmen. Jak się okazuje, pomniki Mao Tse-tunga nie należą w Chinach do rzadkości. (MISJONARZ 06/2019)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Tortola (KARAIBY)

    Tortola jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą Brytyjskich Wysp Dziewiczych, położonego w północnej części archipelagu Małych Antyli, ok. 100 km na wschód od Portoryko. Tutaj znajduje się Road Town, stolica Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

    Werbiści pracują tutaj duszpastersko w Parafii św. Wilhelma (St. William Parish) w Road Town. Od 2018 roku proboszczem parafii jest o. Paweł Czoch SVD, który wcześniej pracował w Parafii św. Gerarda na Anguilli.

    Więcej
  • 1