wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

line blue2px

ZMIANY W NASZYCH
WSPÓLNOTACH I PARAFIACH

(aktualizowane na bieżąco)
TRANSMISJE
ONLINE

(aktualizowane na bieżąco)

line blue1px

Dzieci z Lamahora w Ocyplu

5 lipca 2020 r., tuż po niedzielnej Mszy Świętej, w tzw. misyjnej stodole na terenie Ośrodka Rekolekcyjno-Formacyjnego Księży Werbistów w Ocyplu została otwarta wystawa fotograficzna autorstwa o. Andrzeja Danilewicza SVD, zatytułowana „Dzieci z Lamahora”.

Za pomocą fotografii i tekstu, autor ukazał codzienne życie mieszkańców sierocińca Kasih Indach w Lamahora na wyspie Lembata w Indonezji.

Więcej…

Rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych

29 czerwca w Liceum nr 2 w mieście Guerin Kouka na północy Togo rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych, które kilka tygodni wcześniej dotarły z Polski. Znalazły się one w 2 kontenerach przygotowanych przez Referat Misyjny z Pieniężna.

Na miejscu koordynacją rozdziału przedmiotów zajmuje się o. Marian Schwark SVD, wieloletni misjonarz w Togo. Przybory i pomoce szkolne, które dotarły do Togo, zebrane zostały w ramach akcji „Uczniowie-Uczniom” oraz podarowane przez osoby prywatne i parafie.

Więcej…

Chcielibyśmy móc zrobić więcej

Bangladesz jest najgęściej zaludnionym państwem świata. Na obszarze 147 tys. km2 żyje ponad 161 milionów ludzi. Dlatego niezwykle trudno wprowadzić tam skuteczny reżim sanitarny związany z pandemią koronawirusa.

Ojcowie Mariusz Pacuła SVD oraz Cyprian Pinto SVD pracują w Bangaldeszu od 2018 roku. Są pierwszymi i jak na razie jedynymi werbistami pracującymi w tym kraju. To najmłodsza misja Zgromadzenia.

Więcej…

Zatoczyłem stąd duże koło

Już mówiłem nieraz, że w Chludowie czuję się jak we własnym domu. Zatoczyłem stąd duże koło przez Argentynę, inne kraje, Rosję i w końcu znów wylądowałem w Chludowie. Ojciec prowincjał stwierdził, że potrzebny mi jest nowicjat. I tak oto jestem w domu nowicjackim - mówił 28 czerwca w chludowskim kościele o. Kazimierz Grabowski SVD, który wraz ze wspólnotą parafialną dziękował Bogu za 50 lat swojego kapłaństwa. 

Więcej…

Pandemia i kwarantanna zmieniły nasze plany

Od stycznia 2020 roku w Oruro w Boliwii pracują Siostry Służebnice Ducha Świętego. Przybyły tam na zaproszenie bp Krzysztofa Białasika SVD, ordynariusza diecezji Oruro.

Pandemia koronawirusa zmusiła siostry do zmiany najbliższych planów rozwoju placówki. Jednak podjęły wyzwanie i teraz starają się pomagać najbardziej potrzebującym, dotkniętym przez skutki przymusowej kwarantanny.

Więcej…
  • 1 Śp. o. Józef Węcławik SVD
  • 2 Dzieci z Lamahora w Ocyplu
  • 3 Śp. o. Czesław Tepper SVD
  • 4 Rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych
  • 5 Chcielibyśmy móc zrobić więcej
  • 6 Zatoczyłem stąd duże koło
  • 7 Pandemia i kwarantanna zmieniły nasze plany
  • 8 Ośrodek w Ocyplu rozpoczął sezon wakacyjny
  • 9 Błogosławieństwo Boma u Masajów
  • 10 50 lat kapłaństwa o. Kazimierza Grabowskiego SVD
  • 11 50 lat kapłaństwa o. Michała Studnika SVD
  • Śp. o. Józef Węcławik SVD

    ZMARLI

    Nad ranem 7 lipca, we śnie, Pan wezwał do siebie śp. o. Józefa Węcławika SVD, kapłana, dziennikarza, misjonarza we Wschodniej Syberii oraz pracownika naukowego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. O. Józef zmarł w 67. roku życia, w 46. roku ślubów zakonnych i 41. roku kapłaństwa.

    Pracował niezwykle intensywnie aż do ostatniej godziny przed wyjazdem na urlop do Jastarni. Zmarł zaledwie 2 dni po powrocie z urlopu.

    WIĘCEJ
  • Dzieci z Lamahora w Ocyplu

    POLSKA

    5 lipca 2020 r., tuż po niedzielnej Mszy Świętej w tzw. misyjnej stodole na terenie Ośrodka Rekolekcyjno-Formacyjnego Księży Werbistów w Ocyplu została otwarta wystawa fotograficzna autorstwa o. Andrzeja Danilewicza SVD, zatytułowana „Dzieci z Lamahora”.

    Za pomocą fotografii i tekstu, autor ukazał codzienne życie mieszkańców sierocińca Kasih Indach w Lamahora na wyspie Lembata w Indonezji.

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Czesław Tepper SVD

    ZMARLI

    Rankiem, 4 lipca 2020 roku, w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym poprzedniego dnia, zmarł w szpitalu we Wrocławiu o. Czesław Tepper, werbista. Zmarł w 43. roku życia zakonnego i 36. roku kapłaństwa. Miał 70 lat. 

    Czesław Tepper urodził się 21 sierpnia 1950 roku w Szarcu, w parafii św. Marii Magdaleny w Pszczewie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Tam też został ochrzczony 28 sierpnia tegoż roku. Był pierworodnym spośród czwórki dzieci państwa Tepperów.

    WIĘCEJ
  • Rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych

    ŚWIAT

    29 czerwca w Liceum nr 2 w mieście Guerin Kouka na północy Togo rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych, które kilka tygodni wcześniej dotarły z Polski. Znalazły się one w 2 kontenerach przygotowanych przez Referat Misyjny z Pieniężna. Na miejscu koordynacją rozdziału przedmiotów zajmuje się o. Marian Schwark SVD.

    Przybory i pomoce szkolne, które dotarły do Togo, zebrane zostały w ramach akcji „Uczniowie-Uczniom” oraz podarowane przez osoby prywatne i parafie.

    WIĘCEJ
  • Chcielibyśmy móc zrobić więcej

    ŚWIAT

    Ojcowie Mariusz Pacuła SVD oraz Cyprian Pinto SVD pracują w Bangaldeszu od 2018 roku. Są pierwszymi i na tym etapie jedynymi werbistami pracującymi w tym kraju. To najmłodsza misja Zgromadzenia.

    9 maja zdecydowaliśmy się wyjść z pomocą do potrzebujących - pisze o. Pinto. - Razem z parafialną Radą Pastoralną wybraliśmy 50 rodzin, które najbardziej potrzebowały pomocy. Były to rodziny pracowników dorywczych, którzy z dnia na dzień stracili możliwość jakiegokolwiek zarobku.

    WIĘCEJ
  • Zatoczyłem stąd duże koło

    POLSKA

    Już mówiłem nieraz, że w Chludowie czuję się jak we własnym domu. Zatoczyłem stąd duże koło przez Argentynę, inne kraje, Rosję i w końcu znów wylądowałem w Chludowie. Ojciec prowincjał stwierdził, że potrzebny mi jest nowicjat. I tak oto jestem w domu nowicjackim - mówił 28 czerwca w chludowskim kościele o. Kazimierz Grabowski SVD, który wraz ze wspólnotą parafialną dziękował Bogu za 50 lat swojego kapłaństwa.

    WIĘCEJ
  • Pandemia i kwarantanna zmieniły nasze plany

    ŚWIAT

    Od stycznia 2020 roku w Oruro w Boliwii pracują Siostry Służebnice Ducha Świętego. Pandemia koronawirusa zmusiła siostry do zmiany najbliższych planów rozwoju placówki. Jednak podjęły wyzwanie i teraz starają się pomagać najbardziej potrzebującym, dotkniętym przez skutki przymusowej kwarantanny.

    Dzięki pomocy dobrodziejów siostry są w stanie dotrzeć do niektórych rodzin i rozdzielają wśród nich żywność i środki czystości. Planują też w najbliższym czasie otwarcie świetlicy i stołówki dla dzieci.

    WIĘCEJ
  • Ośrodek w Ocyplu rozpoczął sezon wakacyjny

    POLSKA

    Mimo, że z powodu pandemii koronawirusa tegoroczna XXXIV edycja „Wakacji z Misjami 2020” została odwołana, Ośrodek Rekolekcyjno-Formacyjny Księży Werbistów w Ocyplu działa. To kolejny rok, kiedy z Ocypla płyną ku niebu modlitwy w intencji misji, misjonarzy i nowych powołań misyjnych.

    W niedzielę 28 czerwca 2020 r. o godz. 12.00 w tzw. misyjnej stodole została odprawiona pierwszy raz w tym sezonie Msza Święta. Będzie tak w każdą niedzielę wakacji aż do 23 sierpnia włącznie, a także w sobotę 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryji Panny.

    WIĘCEJ
  • Błogosławieństwo Boma u Masajów

    ŚWIAT

    Błogosławieństwo Boma w kulturze Masajów jest odpowiednikiem znanego nam błogosławieństwa domu. Boma to zagroda składająca się z jednego do pięciu domostw. Liczba budynków wynika z poligamicznej struktury społeczeństwa Masajów.

    Na przykład mężczyzna z 4 żonami będzie miał 4 domostwa w obrębie tego samego Boma. W centrum zagrody znajduje się schronienie dla owiec i to ono stanowi centrum społeczno-ekonomicznego życia mieszkańców.

    WIĘCEJ
  • 50 lat kapłaństwa o. Kazimierza Grabowskiego SVD

    POLSKA

    21 czerwca 2020 roku też wypadł w niedzielę. Tak jak w 1970 roku. Teraz dzień ten zastał o. Kazimierza Grabowskiego SVD w Chludowie w Domu Misyjnym św. Stanisława Kostki. Jako kapłan jubilat stanął za ołtarzem kaplicy domowej, by sprawować uroczystą jubileuszową Mszę Św.

    Wtedy, w 1970 roku, 26-letni Kazik Grabowski był jednym z 11 neoprezbiterów, którzy przed ołtarzem w kościele w Pieniężnie przyjęli święcenia kapłańskie z rąk ks. aba Adama Kozłowieckiego SJ, wieloletniego misjonarza z Zambii.

    WIĘCEJ
  • 50 lat kapłaństwa o. Michała Studnika SVD

    POLSKA

    W niedzielę 21 czerwca 2020 roku, w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego w Pieniężnie, odbyła się uroczystość jubileuszowa 50-lecia święceń kapłańskich o. Michała Studnika SVD, wieloletniego wykładowcy i Dyrektora Studiów Polskiej Prowincji SVD.

    Mszy Świętej jubileuszowej przewodniczył sam jubilat, który również wygłosił okolicznościową homilię. We wspólnej modlitwie wzięli udział współbracia z Pieniężna oraz zaproszeni goście.

    WIĘCEJ

rsb banner narrow1200px min

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Ekstaza św. Pawła

Święci Piotr i Paweł zostali wybrani przez św. Arnolda Janssena do grupy świętych patronów Zgromadzenia Słowa Bożego. Pragnę przybliżyć postać jednego z nich - św. Pawła - opowieścią o bardzo ciekawym obrazie zatytułowanym „Ekstaza św. Pawła”.

WIĘCEJ >

Misjonarz - czerwiec 2020

Wakacyjny numer „Misjonarza” otwiera kolejny artykuł dr Danuty Mikołajewskiej, która dzieli się swoim doświadczeniem pracy lekarza na misjach w Angoli. Na kolejnych stronach można przeczytać o święceniach kapłańskich w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Baranowiczach, także teksty z Pieniężna, z dalekiej Indonezji, Togo i Boliwii.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Człowiek dla wszystkich. Marian Żelazek od A do Z

    POLECAMY

    Stanowi ona bogato ilustrowany, ułożony alfabetycznie zestaw najważniejszych informacji o o. Marianie – o jego życiu i pracy - oraz jego myśli o Bogu, świecie i drugim człowieku.

    W książce znaleźć można między innymi takie hasła jak: aszram, Bóg, Dachau, Centrum Dialogu, edukacja, ewangelizacja, hinduizm, Kuchnia Miłosierdzia, rodzina, trąd czy woda.

    WIĘCEJ
  • Ku nowej kulturze

    POLECAMY

    Nowa książka o. prof. dr. hab. Jacka Jana Pawlika SVD, w której autor dzieli się wiedzą na temat zachowań kulturowych wykorzystując ponad dwudziestoletnie doświadczenie spotkań z odmiennymi kulturami. Książka pomyślana jest jako poradnik dla wszystkich tych, którzy udają się na dłuższy czas do odległych krajów.

    Być może lektura sprawi, że podróże i okazja obserwacji odległej kultury z pewnością będą już inne - bardziej świadome i uczące.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • Nowy film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Miłość bez granic" to nowy film dokumentalny o pracy o. Mariana Żelazka wśród trędowatych w indyjskim mieście Puri. Film zrealizowany został przez Ishvani Kendra Production z Indii z okazji obchodow 100. rocznicy urodzin misjonarza.

    Dokument przybliża rzeczywistość, w której o. Marian Żelazek pracował jako misjonarz. Najcenniejsze w nim są jednak wypowiedzi osób, których dotknęła miłość ojca Mariana.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Katechizm

Kryzys krymski oczami Ukraińców i Rosjan
CZYTELNIA

cztln laicyzm

Laicyzm: punkt docelowy czy ślepa uliczka?
CZYTELNIA

Czytelnia - kwiat lotosu

Werbiści polskiego pochodzenia na misjach w Indiach
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2019

Spotkanie kierowców w ramach tegorocznej akcji odbyło się 21 lipca w Pieniężnie. Gościem specjalnym był bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej, były misjonarz w Togo.


image

Zjazd misjonarzy 2019

Doroczny zjazd misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopie w Polsce odbył się w dniach 4-7 lipca 2019 roku w Domu Dobrego Pasterza w Nysie.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Czytelnia - rodzina

Kryzys krymski oczami Ukraińców i Rosjan

Okres, który nastąpił po oderwaniu Półwyspu Krymskiego, zmusiły ukraińskie społeczeństwo do zastanowienia się nad tym, co zostało przez te lata osiągnięte, a co jeszcze pozostaje do uzyskania na krętej ścieżce, wiodącej do wolności i demokracji. Cieniem na bezpieczeństwie kraju położył się nierozwiązany geopolityczny konflikt, pomijany w dyskusjach od niemal 20 lat: czy integrować się z Rosją, czy też zbliżyć się do Zachodu?

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

  • Welon pewności

    " data-mosaic-order-date="">
    Welon pewności

    Welon pewności

    Epidemia dała nam lekcję bardzo ważną. Nie wszystko da się wrzucić na kabel i posłać w świat. Świat jest jednocześnie o wiele prostszy i o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. Kościół zaś niezmiennie pozostaje tajemnicą. Więcej – pozostaje bardziej tajemnicą Chrystusa niż naszą. Jeśli jest jakiś plus całej tej sytuacji, to właśnie zdarcie tego welonu pewności, że my wszystko już mamy pochwytane, że wystarczy wrzucić do sieci i jakoś to będzie.

    WIĘCEJ

  • Autopsja

    " data-mosaic-order-date="">
    Autopsja

    Autopsja

    Jeśli jest coś dobrego w tym właśnie czasie to to, że dana nam jest niepowtarzalna może już w przyszłości okazja do tego, żeby dokonać autopsji naszego organizmu. Żeby zobaczyć siebie. Zobaczyć, kim jesteśmy jako wspólnota. Czy sumą osobowości, czy wypadkową charakterów, a może określa nas najsłabsze ogniwo?

    WIĘCEJ

  • Na pierwszej linii frontu

    " data-mosaic-order-date="">
    Na pierwszej linii frontu

    Na pierwszej linii frontu

    Na naszej misji, każdego wieczora modlimy się w intencji ludzi, którzy walczą na pierwszej linii frontu przeciwko koronawirusowi. Wspominamy lekarzy, pielęgniarki, służby cywilne i woluntariuszy. Na tej liście zabrakło miejsca dla kapłanów, biskupów i papieża. Po prostu nie widzimy ich na pierwszej linii frontu.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi o „matce ziemi” czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję. Inaczej dzieje się wśród ludzi, którzy wierzą i ufają Bogu. Świat jest stanem przejściowym. „Matka ziemia” stanowi przeogromną wartość tylko ze względu na Boga, który ją stworzył i nią kieruje.

    WIĘCEJ

Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak urodził się 18 lipca 1911 r. w Łowęcicach koło Jarocina w Wielkopolsce. Rodzice jego Andrzej i Zofia z domu Płończak posiadali średnie gospodarstwo, dziewięciu synów i trzy córki, z których dwie zmarły w dzieciństwie. Bolesław był ósmym dzieckiem.

Chrzest otrzymał w parafialnym kościele w Cerekwicy. Do szkoły podstawowej chodził do Wojciechowa, ale nie chciał uczyć się po niemiecku, za to w polskiej szkole uczył się bardzo dobrze. W domu wielkiej pociechy w pracy z niego nie było, bo ciągle organizował z dziećmi nabożeństwa, odprawiał, głosił kazania, modlił się rozdzielał komunię, a robił to bardzo poważnie jakby na serio, chociaż były to tylko zabawy. Jako ministrant był rzeczywiście wzorowym i prawą ręką ks. proboszcza, zwłaszcza po I Komunii św. Gdy wyrósł, krępował się służyć z małymi ministrantami, ale bardzo chętnie ich zastępował. Miał zwyczaj spowiadać się co miesiąc i przyjmować Komunię św. Jeszcze jako mały chłopiec lepił z gliny krzyżyki, figurki świętych, wypalał je i potem rozdawał.

Ojciec jego miał zwyczaj zawsze przed obiadem w niedzielę i święta pytać synów o treść kazania. Nie pytał Bolka, bo on zawsze zaraz chciał powiedzieć całe kazanie. Po szkole chętnie zaglądał do pobliskiego Bruczkowa, gdzie Wanda Koczorowska prowadziła sierociniec. Gdy Bruczków objęli w 1927 r. Misjonarze Werbiści, za radą ks. proboszcza Poczty, rodzice zgłosili go tam do Niższego Seminarium Misyjnego. Niski poziom nauczania w szkole podstawowej nie dawał mu jednak dużych możliwości, tym bardziej, że w Seminarium uczono w trybie przyspieszonym dla starszych powołań. Doradzono mu zatem zrealizowanie swego powołania jako brat zakonny. Został przyjęty w Górnej Grupie pod Grudziądzem, gdzie Werbiści mieli także postulat i nowicjat dla braci.

Po rocznym postulacie otrzymał 8 września 1930 r. habit zakonny i nowe imię Grzegorz. Był najgorliwszym nowicjuszem i po dwu latach złożył pierwsze śluby zakonne, przy drukarni pouczył się introligatorstwa i potem już samodzielnie stał się introligatorem dla całego Domu Seminaryjnego. Pracował bardzo sumiennie. Niektórych wychowanków wyuczył sztuki oprawiania książek, obrazów... Widziano go zawsze uśmiechniętego i bardzo uczynnego, pomagał w zakrystii zwłaszcza przy strojeniu ołtarzy. Pomagał w kuchni i chętnie przy furcie, gdzie ubogich traktował z wielką pieczołowitością. Mawiał czasami, że to przecież sam Chrystus przychodzi, więc trzeba mu służyć z miłością. Z tych czasów pozostały jego notesy z modlitwami i naznaczonymi praktykami religijnymi pt. „Codzienne ćwiczenia duchowne” i drugi „Ćwiczenia duchowne”. Są to przepisane cudze modlitwy, ale wśród nich są i jego własne, zwłaszcza do Niepokalanej i do św. Józefa. Z praktyk życia zakonnego najbardziej był sumienny w odmawianiu tzw. „Modlitw kwadransowych”. Początek tych modlitw: „O mój Boże, wierzę w Ciebie...” w jego ustach tchnął rzeczywiście wiarą. Swą grzecznością, bardzo naturalną, pozyskał sobie szacunek wszystkich domowników, zwłaszcza uczniów misyjnych. Chętnie szli do niego po naukę. Z radością czekał na złożenie wieczystych ślubów zakonnych, bo jak mówił już nie tylko w sercu, ale i na piśmie będzie całkowicie należał do Zgromadzenia i jego ideałów. Śluby te złożył 8 września 1938 r. Przed składaniem ślubów wieczystych magister nowicjatu o. Jan Giczel określił go jako wzorowego zakonnika.

Nastanie okresu wojennego przeżywał jak wszyscy inni. Był tylko bardzo spokojny i skupiony więcej niż zwykle. Pocieszał się, że wszystko jest w ręku Boga. Utwierdzał siebie i innych w tym przekonaniu nawet wtedy, gdy w święto Chrystusa Króla, w dzień odpustowy, w klasztorze gestapo utworzyło obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa i dla domowników. Braciom w większości pozwolono opuścić klasztor, on jednak pozostał, aby pomagać internowanym księżom i ojcom. W lutym, po wywiezieniu wszystkich księży, musiał i on opuścić Górną Grupę. Zamieszkał u swego brata w Poznaniu bez możliwości zameldowania się i wkrótce musiał opuścić miasto. Pojechał wówczas do rodzinnej wioski, do Łowęcic. Tutaj rozpoczął cichą działalność. W porozumieniu z o. Giczelem, werbistą, który był wtedy proboszczem w pobliskim Rusku i za cichym przyzwoleniem miejscowego proboszcza, dwa razy w tygodniu uczył dzieci katechizmu i przygotowywał je do I Komunii św. Chodził też do ludzi chorych i starszych, aby im opowiadać o Bogu i Matce Najświętszej. Gdy 7 października 1941 r. gestapo aresztowało o. Giczela i wywieziono go do obozu, cały ciężar odpowiedzialności za Najświętszy Sakrament, który gestapowcy wysypali z kielicha i zostawili na stole, spadł na br. Grzegorza. Mieszkał wtedy na organistówce i tam z największą czcią przeniósł Najświętszy Sakrament. Zebrało się trochę ludzi i do końca dnia, a potem przez całą noc adorowali Pana Jezusa. Rano br. Grzegorz rozdał wiernym Komunię św., część zostawił i potem pozanosił ją chorym i starszym parafianom. Ochrzcił także kilkoro dzieci. Ludzie pamiętają jak czynił to pobożnie i z przejęciem.

 

Męczeństwo

W jakiś sposób dowiedziano się w Jarocinie, że br. Grzegorz jest introligatorem i natychmiast dostał nakaz pracy w drukami. W tym czasie, aby podtrzymać na duchu Polaków zaczął kolportować tajną gazetkę „Dla Ciebie, Polsko”. Gestapo natrafiło na ślad tej działalności i zaczęły się aresztowania. Br. Grzegorz już prawie od roku zaprzestał pośredniczyć w dostarczaniu tej gazetki. Rozmawiał bowiem na ten temat ze współbratem, o. Kiczką i ten stanowczo mu odradził. Tenże o. Kiczka pisze o br. Grzegorzu: Nasz br. Grzegorz Frąckowiak był w przededniu uwięzienia u mnie w Broniszowicach. Mógł się ulotnić, ale pytał mnie, czy za tych, którzy w Jarocinie „za ulotki” zostali uwięzieni, mógłby się ofiarować - choć już od roku z ulotkami nic nie miał do czynienia. Odpowiedziałem mu, że o ile się czuje na siłach, jest to wielki heroizm. Więc po spowiedzi i Komunii św. odjechał Następnego dnia był w więzieniu i za jego namową by na niego składali „swe winy” zostali niektórzy wypuszczeni, bo „łotra” mieli do katowania..

Z więzienia w Jarocinie został razem z innymi zawieziony do Poznania do Fortu VII. Brat jego pisze: Zaniosłem paczkę, on posłał też paczkę przez wartę: potrzaskany zegarek, różaniec pozrywany, lupa z przyschniętą krwią, podarta, dużo krwi..., zdarta koszula, pokrwawiona... dwa razy zanosiłem paczkę, trzeci raz nie przyjęli - wyjechał. Brat zapamiętał jeszcze inne słowa Grzegorza: Myślę, że wuj (Wincenty) jest w domu, niech się dobrze trzyma, bo jest wsypany tak jak ja. A ja wziąłem to wszystko na siebie, bo jak zginę, to jestem sam, a on ma żonę i dzieci.

Br. Grzegorz nikogo nie zdradził i dzięki temu obronił swego brata i innych. Ujawnił nazwiska tylko dwóch osób, o których wiedział, że się sami przyznali.

Trasa jego męczeńskiej drogi prowadziła przez Jarocin, Środę i Fort VII (do końca roku). Ostatnim etapem było Drezno. Współwięźniowie (Walenty i Antoni Kaczmarek) pamiętają, jak br. Grzegorz codziennie przewodniczył w odmawianiu różańca, litanii i innych modlitw. Niemcy początkowo traktowali go jak innych. Kiedy jednak znaleźli duży medalik zaszyty w czapce i odkryli, że jest on duchownym znęcali się nad nim w specjalny sposób. Nie bronił się, był spokojny i bardzo cierpliwy... W Domu Żołnierza w Poznaniu wzięto go na tortury, „na kobyłkę”, bito w ścięgna, katowano... Pytano głównie o gazetki i gdy nic nie zeznawał bito bezlitośnie, a dodatkowo za to, że był duchownym.

W Dreźnie otrzymał wyrok śmierci. Został ścięty 5 maja 1943 r. Kilka godzin przed śmiercią napisał list do swojej rodziny, który warto przytoczyć: Ostami raz w tym marnym życiu i na tym łez padole piszę Wam, moi Kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie, gdyż dzisiaj, w środę, tj. 5 maja 1943 r. o godz. 6.15 wieczorem, zostanę ścięty. Zmówcie, proszę wieczny odpoczynek. Za pięć godzin będę już zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę i dusze naszych kochanych. Pozdrowię od Was Ojca i wszystkich moich krewnych. Matce nie wiem, czy macie donieść, żem stracony, czy też, że zmarłem. Zróbcie, jak uważacie za dobre. Dobre sumienie mam, więc do Was piszę. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na Was u Bozi. Pozdrawiam wszystkich braci w Bruczkowie i wszystkich moich znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie dobrymi katolikami. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Boże. Moje habity proszę oddać po wojnie do Bruczkowa.

W pamięci starszych ojców i braci br. Grzegorz pozostał do dziś jako wspaniały człowiek i werbista, który posiadał największą miłość, bo oddał życie swoje za innych.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym bracie Grzegorzu Frąckowiaku

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Prowincjalne SVD w Pieniężnie 

Bibliografia
Br. Pryscylian SVD, Brat Grzegorz.. W: Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego, 1949, ss. 69 i 70. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego Górna Grupa; Józef Tyczka ks., Frąckowiak Bolesław (br. Grzegorz), „Nurty SVD”, nr 35, wyd. Księża Werbiści, Bytom 1985, ss. 160-161; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Br. Grzegorz Frąckowiak - Dla Ciebie Polsko, „Misjonarz”, 1994 nr 10, ss. 43 i 44; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Brat Grzegorz, „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 19, 21 V 1995, s. 5; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży br. Grzegorz Bolesław Frąckowiak, W: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści). Nasi Misjonarze męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 28-32; O. Paweł Kiczka SVD, Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak, „Materiały i studia Księży Werbistów” nr 36, „Wspominamy” Ks. Bruno Kozieł, ss. 172 i 173; Archiwum Prowincjalne w Pieniężnie.

Akcje Misyjne

  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa

    W ramach XXVI Werbistowskiej Akcji św. Krzysztofa można wspomóc misjonarzy między innymi w Ugandzie, Rosji, Zambii, Angoli czy Ghanie. WIĘCEJ
  • Akcja MOZAMBIK

    14-15 marca w Mozambik, Zimbabwe i Malawi uderzył tropikalny cyklon Idai. Odpowiadając na najbardziej bieżące potrzeby werbistów i sióstr SSpS, WIĘCEJ
  • 1
  • 2
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Pokora – XIII niedziela zwykła +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi, że potrzebujemy prostoty. Ci którzy myślą, że dzięki własnej inteligencji i zapobiegliwości o wszystko się zatroszczą, nie będą w stanie otworzyć się na szczególne doświadczenie przebywania z Bogiem. Jezus mówi o wspólnym poznaniu z Ojcem.

    CZYTAJ

  • Czternasta Niedziela zwykła +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Być chrześcijaninem oznacza kroczyć za Jezusem, czyli żyć zgodnie z przykładem Jego życia. Chrześcijanin usiłuje w swoim życiu kierować się nie własnymi pragnieniami, ale wolą Jezusa. Właśnie przedkładanie woli Jezusa nad własną wolę, Jezus nazywa jarzmem oraz brzemieniem.

    CZYTAJ

  • Różne są działania, lecz ten sam Bóg +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Chrześcijańska jedność nie jest jednością w jednolitości, ale jednością w różnorodności. Pluralizm nie jest czymś nadzwyczajnym w Kościele. Kościół jest obecny w każdym narodzie. W Kościele są wszyscy ludzie bez względu na rasę, kulturę, język, wykształcenie czy pozycję społeczną. Słowo „katolicki” oznacza „uniwersalny, powszechny”.

    CZYTAJ

  • Nowe wieści +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Od ponad miesiąca nie odbywają się msze święte w kościołach ani w stacjach misyjnych. Wszyscy muszą dbać o zachowywanie bezpiecznego dystansu. Cały czas sytuacja się rozwija. Mimo wszystko w państwie tak dużym, jak Indonezja jest tylko ponad 14 tysięcy zachorowań.

    CZYTAJ

  • 1
  • Serce dla Angoli (cz. II)

    W pierwszą niedzielę po moim przyjeździe nagle wezwano nas do Centrum. „Dzieci zemdlały w kościele” – brzmi wstępna informacja. „Pewnie z głodu” – myślę sobie i na wszelki wypadek zabieram cukierki. Po przybyciu okazało się, że nie dzieci, tylko panny – nastolatki w wieku szkoły średniej. I nie z głodu, tylko dla towarzystwa. (MISJONARZ 07-08/2020)

    WIĘCEJ

  • „Ukoronowane” święcenia na Białorusi

    Święcenia o. Stepana Tcergela odbyły się 18 kwietnia 2020 r. pod płaszczem Matki Bożej Fatimskiej w Baranowiczach, w prowadzonym od lat przez werbistów sanktuarium Jej poświęconym. Wydarzenie to miało być wyjątkowe z oczywistych względów. To pierwsze święcenia werbisty na Białorusi, na które czekaliśmy ćwierć wieku, i pierwsze w sanktuarium fatimskim w Baranowiczach. (MISJONARZ 07-08/2020)

    WIĘCEJ

  • Misjonarz werbista na Flores

    Zagraniczni misjonarze, w tym polscy, stanowią obecnie grupę „odchodzącą” w Kościele indonezyjskim. Jednak ich przykład życia, organizacja życia parafialnego, poświęcenie dlaziemi Flores, mądrość i wyczucie duszpasterskie sprawiają, że cały czas Kościół tu rozkwita i rozwija się. Misjonarze werbiści postrzegani są jako ludzie lojalni i konsekwentni w realizacji zamierzonych celów. (MISJONARZ 07-08/2020)

    WIĘCEJ

  • Zobaczyć uśmiech

    W całym kraju wprowadzono stan wyjątkowy. Na ulicę można wychodzić tylko trzy razy w tygodniu (wtorek, środa i piątek). Zgodnie z numerem w moim dowodzie osobistym, mogę wychodzić z domu jedynie w środy, ale od kilku dni mam pozwolenie na opuszczanie miejsca zamieszkania, o które zabiegałem, by móc rozdawać żywność osobom potrzebującym. (MISJONARZ 07-08/2020)

    WIĘCEJ

  • Kapelusz na każdą okazję

    Pierwsze wielkie zaskoczenie zagranicznych turystów przybywających do La Paz budzą meloniki noszone przez tutejsze kobiety – Cholity. To Metyski, pochodzące z mieszanych rodzin – Indian Aymara z osadnikami hiszpańskimi. Owo połączenie różnych kultur i tradycji wyraża się w strojach, łączących cechy andyjskie z europejskimi. (MISJONARZ 07-08/2020)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Dundo (ANGOLA)

    Dundo to 300-tysięczne miasto położone nad rzeką Luachimo w północno-wschodniej Angoli w odległości ok. 6 km od granicy z Demokratyczną Republiką Kongo. Od 2000 roku jest stolicą prowincji Lunda Północna.

    Werbiści obecni są w diecezji Dundo od 2006 roku, kiedy rozpoczęli pracę w parafii w Caungula, około 300 km na południowy-zachód od Dundo. Obecnie pracuje tam dwóch współbraci.

    WIĘCEJ
  • 1