Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

15. rocznica śmierci o. Mariana Żelazka SVD

30 kwietnia 2021 roku przypada 15. rocznica śmierci Sługi Bożego, o. Mariana Żelazka SVD, ojca trędowatych w indyjskim Puri.

W związku z tym 29 i 30 kwietnia na Jasnej Górze odbędą się celebracje liturgiczne, zaś do końca czerwca w Michałowicach można zapoznać się z wystawą fotograficzną.

Więcej…

Nie zawsze jest fajnie i kolorowo

Nasza diecezja jest bardzo młoda. W tym roku będziemy obchodzili jubileusz 20-lecia powstania. Teoretycznie misjonarze zaczęli tutaj pracę ewangelizacyjną ponad wiek temu, lecz obiektywnie nie dostrzega się tych owoców.

Każdego roku zostaje ochrzczonych kilka tysięcy katechumenów, lecz feitico (czary) i dawne tradycje bardzo szybko wpływają na zmianę przekonań. Dodatkowo w naszym regionie istnieje bardzo dużo sekt. Formacja katechetów często rozpoczyna się w dużych grupach, ale z czasem młodsi z nich idą kopać diamenty.

Więcej…

Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

Więcej…

Cyklon Seroja zbiera żniwo

Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

Więcej…

Studnia św. Anny już działa

Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

Do tej pory kobiety czerpały wodę z oddalonej o kilka kilometrów rzeki albo z dziur wygrzebanych na pobliskich mokradłach, wyschniętych w porze suchej.

Więcej…
  • 1 15. rocznica śmierci o. Mariana Żelazka SVD
  • 2 Nie zawsze jest fajnie i kolorowo
  • 3 Śp. o. Roland Klose SVD
  • 4 Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi
  • 5 Cyklon Seroja zbiera żniwo
  • 6 Studnia św. Anny już działa
  • 7 Nasza misja to być otwartym na każdego
  • 8 Alaska, czyli skok w bok
  • 9 Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień
  • 10 Akcja "Studnia św. Józefa"
  • 11 Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)
  • 15. rocznica śmierci o. Mariana Żelazka SVD

    POLSKA

    30 kwietnia 2021 roku przypada 15. rocznica śmierci Sługi Bożego, o. Mariana Żelazka SVD, ojca trędowatych w indyjskim Puri.

    W związku z tym 29 i 30 kwietnia na Jasnej Górze odbędą się celebracje liturgiczne, zaś do końca czerwca w Michałowicach można zapoznać się z wystawą fotograficzną.

    WIĘCEJ
  • Nie zawsze jest fajnie i kolorowo

    ŚWIAT

    Nasza diecezja jest bardzo młoda. W tym roku będziemy obchodzili jubileusz 20-lecia powstania. Teoretycznie misjonarze zaczęli tutaj pracę ewangelizacyjną ponad wiek temu, lecz obiektywnie nie dostrzega się tych owoców.

    Każdego roku zostaje ochrzczonych kilka tysięcy katechumenów, lecz feitico (czary) i dawne tradycje bardzo szybko wpływają na zmianę przekonań. Dodatkowo w naszym regionie istnieje bardzo dużo sekt. Formacja katechetów często rozpoczyna się w dużych grupach, ale z czasem młodsi z nich idą kopać diamenty

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Roland Klose SVD

    ZMARLI

    Roland Klose urodził się 24 sierpnia 1963 r. w Zdzieszowicach na Opolszczyźnie, w rodzinie Gerharda i Stefani z domu Trela. Miał siostrę Kornelię. Po święceniach był w latach 1990-1992 wikariuszem w werbistowskiej Parafii pw. Królowej Apostołów w Rybniku. W 1992 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych na roczną naukę języka angielskiego. Od 1993 r. podjął pracę misyjną na Karaibach: najpierw na St. Kitts i Nevis, a następnie na Jamajce. Później wyjechał do pracy misyjnej na Tajwan.

    WIĘCEJ
  • Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

    ŚWIAT

    10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

    Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

    WIĘCEJ
  • Cyklon Seroja zbiera żniwo

    ŚWIAT

    Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

    Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

    WIĘCEJ
  • Studnia św. Anny już działa

    ŚWIAT

    Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

    Oficjalne otwarcie i poświęcenie Studni św. Anny na północy Togo miało miejsce 24 marca 2021 roku. Budowa studni została w całości sfinansowana przez polskich dobrodziejów misji.

    WIĘCEJ
  • Nasza misja to być otwartym na każdego

    ŚWIAT

    Przybyliśmy do Bicske w sierpniu 2020 roku i zostaliśmy przyjęci przez parafian z wielkim entuzjazmem. Nasze przybycie było dla nich znakiem Bożej Opatrzności, a także doświadczeniem powszechności Kościoła – kapłan z Polski i z dalekiej Indonezji dzielą się z nimi swoją wiarą.

    Nie wyobrażam sobie naszej pracy tutaj bez silnego wsparcia osób świeckich. Nasza posługa nie byłaby pełna i skuteczna bez ich pomocy. Nasi akolici prowadzą Liturgię Słowa, a niektórzy też katechezę tam, gdzie kapłan nie może dotrzeć.

    WIĘCEJ
  • Alaska, czyli skok w bok

    ŚWIAT

    Alaska, a w szczególności diecezja Fairbanks, to wyzwanie. Trudności pojawiają się niemal z każdej strony. - Ponieważ masz już misyjne doświadczenie – mówi biskup – to poszedłbyś do dwóch wiosek? Newtok i Chefornak w południowozachodniej części diecezji?.

    Pójdę! Tam nie ma dróg, nie ma wody, łazienki, toalety. Nawet mieszkanie też takie nie za bardzo. Jedna wioska szykuje dom, bo poprzedni się spalił, a w drugiej jest taki nieco odremontowany, ale według lokalnych standardów

    WIĘCEJ
  • Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień

    ŚWIAT

    2 lutego otrzymaliśmy nagranie komendanta komunistycznej partyzantki ELN o zaminowaniu dróg w górzystych częściach naszej parafii. Ostatnie tygodnie minęły nam na poszukiwaniu rozwiązań, jak pomóc ludziom, jak dostarczyć im żywność, gdyż przez zaminowanie terenu nie mogą dostać się na własne plantacje.

    Staramy się docierać tam z pomocą w miarę naszych możliwości. Niestety często stajemy bezsilni w obliczu przemocy, nienawiści, której ofiarami są bezbronni, nie pragnący tej wojny cywile.

    WIĘCEJ
  • Akcja "Studnia św. Józefa"

    AKCJE MISYJNE

    W wielu regionach świata, szczególnie w biedniejszych społecznościach, ludzie borykają się z niedoborami lub wręcz brakami wody pitnej. Staje się to szczególnie uciążliwe w porze suchej, gdy po wodę iść trzeba nieraz kilka kilometrów.

    Taka sytuacja występuje na przykład w wiosce Nakodjabobodom w północnym Togo. Położona jest ona ok. 4 km od rzeki Oti, stanowiącej granicę między Togo i Ghaną. Zatem kobiety codziennie muszą pokonywać ten dystans, by zaopatrzyć w wodę swoje rodziny i gospodarstwa.

    WIĘCEJ
  • Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)

    ŚWIAT

    Wszyscy jesteśmy świadomi, że w sytuacji, w jakiej znalazł się Mjanmar, jest wiele polityki, o której zwykły człowiek nie ma pojęcia - pisze z Hmawbi o. Mariusz Kubista SVD. - Możemy tylko patrzeć, czytać, słuchać, dyskutować i wyciągać z tego wnioski.

    Teraz, kiedy armia staje się coraz bardziej brutalna, coraz częściej słyszy się, że ludzie również zaczną reagować. Ludzie nie zamierzają się poddać, podobnie jak wojsko.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: W kraju czarnej magii i pięknego chrześcijaństwa (odc. 12)

O. Franciszek Wojdyła SVD jest misjonarzem w Demokratycznej Republice Konga. Z dwudziestoletniej perspektywy pracy misyjnej mówi o jej blaskach i cieniach. Jednym w większych wyzwań jest wciąż silna wiara w czary i fetyszyzm. Jak temu zaradzić?

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

Kim jest Bartymeusz?

Bartymeusz znał drogę na pamięć. Znał każdy zapach unoszący się w powietrzu, rozpoznawał każdy hałas i znał głosy osób, które go pozdrawiały. Od wielu lat codziennie przemierzał ten sam odcinek drogi.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 5/2021

    POLECAMY

    Czy słyszał ktoś o tym, żeby przed Matką Bożą – Królową Aniołów tańczyły diabły? A w taki sposób pielgrzymi w boliwijskim sanktuarium Virgen del Socavón w Oruro wyrażają swoją pobożność, o czym można przeczytać w artykule otwierającym ten numer „Misjonarza”.

    WIĘCEJ
  • Z werbistowskiej poczty misyjnej 2020

    POLECAMY

    To już 7. tomik książki z serii „Z werbistowskiej poczty misyjnej”, w której zostały zamieszczone listy misjonarzy, jakie dotarły do Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie w 2020 roku. Ich autorami są misjonarze werbiści – kapłani i bracia misyjni oraz Siostry Służebnice Ducha Świętego. To zbiór 41 listów ze wszystkich kontynentów z 20 krajów świata.

    WIĘCEJ
  • Kalendarze na 2021 rok

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM przygotowało na 2021 rok kolejne wydania popularnych kalendarzy. W tym roku propozycję poszerzył "Terminarz Słowa Bożego".

    W ofercie wydawnictwa znalazły się także popularne "Agendy biblijne" (2 formaty) z tekstami Ewangelii i krótkim komentarzem na każdy dzień oraz tekstami wszystkich czytań mszalnych na niedziele i święta.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Założenie Domu Misyjnego św. Wojciecha i jego działalność do 1945 roku
CZYTELNIA

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii
CZYTELNIA

Wybrane aspekty religijności małżonków w Papui Nowej Gwinei w świetle badań
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.


image

Palmarito & Urubicha w Polsce

Zespół z Boliwi odwiedził Polskę w dniach 21-26 października 2019 roku w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Założenie Domu Misyjnego św. Wojciecha i jego działalność do 1945 roku

Dom Misyjny św. Wojciecha w Pieniężnie pojawił się na mapie misyjnej Kościoła krótko po I wojnie światowej, tuż przed złotym jubileuszem fundacji Domu Misyjnego w Steylu w 1875 roku. Po erygowaniu Domu Misyjnego św. Piotra w Tirschenreuth w katolickiej Bawarii w 1917 roku również katolicka Warmia w Prusach Wschodnich otwarła swe podwoje dla misjonarzy werbistów.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak urodził się 18 lipca 1911 r. w Łowęcicach koło Jarocina w Wielkopolsce. Rodzice jego Andrzej i Zofia z domu Płończak posiadali średnie gospodarstwo, dziewięciu synów i trzy córki, z których dwie zmarły w dzieciństwie. Bolesław był ósmym dzieckiem.

Chrzest otrzymał w parafialnym kościele w Cerekwicy. Do szkoły podstawowej chodził do Wojciechowa, ale nie chciał uczyć się po niemiecku, za to w polskiej szkole uczył się bardzo dobrze. W domu wielkiej pociechy w pracy z niego nie było, bo ciągle organizował z dziećmi nabożeństwa, odprawiał, głosił kazania, modlił się rozdzielał komunię, a robił to bardzo poważnie jakby na serio, chociaż były to tylko zabawy. Jako ministrant był rzeczywiście wzorowym i prawą ręką ks. proboszcza, zwłaszcza po I Komunii św. Gdy wyrósł, krępował się służyć z małymi ministrantami, ale bardzo chętnie ich zastępował. Miał zwyczaj spowiadać się co miesiąc i przyjmować Komunię św. Jeszcze jako mały chłopiec lepił z gliny krzyżyki, figurki świętych, wypalał je i potem rozdawał.

Ojciec jego miał zwyczaj zawsze przed obiadem w niedzielę i święta pytać synów o treść kazania. Nie pytał Bolka, bo on zawsze zaraz chciał powiedzieć całe kazanie. Po szkole chętnie zaglądał do pobliskiego Bruczkowa, gdzie Wanda Koczorowska prowadziła sierociniec. Gdy Bruczków objęli w 1927 r. Misjonarze Werbiści, za radą ks. proboszcza Poczty, rodzice zgłosili go tam do Niższego Seminarium Misyjnego. Niski poziom nauczania w szkole podstawowej nie dawał mu jednak dużych możliwości, tym bardziej, że w Seminarium uczono w trybie przyspieszonym dla starszych powołań. Doradzono mu zatem zrealizowanie swego powołania jako brat zakonny. Został przyjęty w Górnej Grupie pod Grudziądzem, gdzie Werbiści mieli także postulat i nowicjat dla braci.

Po rocznym postulacie otrzymał 8 września 1930 r. habit zakonny i nowe imię Grzegorz. Był najgorliwszym nowicjuszem i po dwu latach złożył pierwsze śluby zakonne, przy drukarni pouczył się introligatorstwa i potem już samodzielnie stał się introligatorem dla całego Domu Seminaryjnego. Pracował bardzo sumiennie. Niektórych wychowanków wyuczył sztuki oprawiania książek, obrazów... Widziano go zawsze uśmiechniętego i bardzo uczynnego, pomagał w zakrystii zwłaszcza przy strojeniu ołtarzy. Pomagał w kuchni i chętnie przy furcie, gdzie ubogich traktował z wielką pieczołowitością. Mawiał czasami, że to przecież sam Chrystus przychodzi, więc trzeba mu służyć z miłością. Z tych czasów pozostały jego notesy z modlitwami i naznaczonymi praktykami religijnymi pt. „Codzienne ćwiczenia duchowne” i drugi „Ćwiczenia duchowne”. Są to przepisane cudze modlitwy, ale wśród nich są i jego własne, zwłaszcza do Niepokalanej i do św. Józefa. Z praktyk życia zakonnego najbardziej był sumienny w odmawianiu tzw. „Modlitw kwadransowych”. Początek tych modlitw: „O mój Boże, wierzę w Ciebie...” w jego ustach tchnął rzeczywiście wiarą. Swą grzecznością, bardzo naturalną, pozyskał sobie szacunek wszystkich domowników, zwłaszcza uczniów misyjnych. Chętnie szli do niego po naukę. Z radością czekał na złożenie wieczystych ślubów zakonnych, bo jak mówił już nie tylko w sercu, ale i na piśmie będzie całkowicie należał do Zgromadzenia i jego ideałów. Śluby te złożył 8 września 1938 r. Przed składaniem ślubów wieczystych magister nowicjatu o. Jan Giczel określił go jako wzorowego zakonnika.

Nastanie okresu wojennego przeżywał jak wszyscy inni. Był tylko bardzo spokojny i skupiony więcej niż zwykle. Pocieszał się, że wszystko jest w ręku Boga. Utwierdzał siebie i innych w tym przekonaniu nawet wtedy, gdy w święto Chrystusa Króla, w dzień odpustowy, w klasztorze gestapo utworzyło obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa i dla domowników. Braciom w większości pozwolono opuścić klasztor, on jednak pozostał, aby pomagać internowanym księżom i ojcom. W lutym, po wywiezieniu wszystkich księży, musiał i on opuścić Górną Grupę. Zamieszkał u swego brata w Poznaniu bez możliwości zameldowania się i wkrótce musiał opuścić miasto. Pojechał wówczas do rodzinnej wioski, do Łowęcic. Tutaj rozpoczął cichą działalność. W porozumieniu z o. Giczelem, werbistą, który był wtedy proboszczem w pobliskim Rusku i za cichym przyzwoleniem miejscowego proboszcza, dwa razy w tygodniu uczył dzieci katechizmu i przygotowywał je do I Komunii św. Chodził też do ludzi chorych i starszych, aby im opowiadać o Bogu i Matce Najświętszej. Gdy 7 października 1941 r. gestapo aresztowało o. Giczela i wywieziono go do obozu, cały ciężar odpowiedzialności za Najświętszy Sakrament, który gestapowcy wysypali z kielicha i zostawili na stole, spadł na br. Grzegorza. Mieszkał wtedy na organistówce i tam z największą czcią przeniósł Najświętszy Sakrament. Zebrało się trochę ludzi i do końca dnia, a potem przez całą noc adorowali Pana Jezusa. Rano br. Grzegorz rozdał wiernym Komunię św., część zostawił i potem pozanosił ją chorym i starszym parafianom. Ochrzcił także kilkoro dzieci. Ludzie pamiętają jak czynił to pobożnie i z przejęciem.

 

Męczeństwo

W jakiś sposób dowiedziano się w Jarocinie, że br. Grzegorz jest introligatorem i natychmiast dostał nakaz pracy w drukami. W tym czasie, aby podtrzymać na duchu Polaków zaczął kolportować tajną gazetkę „Dla Ciebie, Polsko”. Gestapo natrafiło na ślad tej działalności i zaczęły się aresztowania. Br. Grzegorz już prawie od roku zaprzestał pośredniczyć w dostarczaniu tej gazetki. Rozmawiał bowiem na ten temat ze współbratem, o. Kiczką i ten stanowczo mu odradził. Tenże o. Kiczka pisze o br. Grzegorzu: Nasz br. Grzegorz Frąckowiak był w przededniu uwięzienia u mnie w Broniszowicach. Mógł się ulotnić, ale pytał mnie, czy za tych, którzy w Jarocinie „za ulotki” zostali uwięzieni, mógłby się ofiarować - choć już od roku z ulotkami nic nie miał do czynienia. Odpowiedziałem mu, że o ile się czuje na siłach, jest to wielki heroizm. Więc po spowiedzi i Komunii św. odjechał Następnego dnia był w więzieniu i za jego namową by na niego składali „swe winy” zostali niektórzy wypuszczeni, bo „łotra” mieli do katowania..

Z więzienia w Jarocinie został razem z innymi zawieziony do Poznania do Fortu VII. Brat jego pisze: Zaniosłem paczkę, on posłał też paczkę przez wartę: potrzaskany zegarek, różaniec pozrywany, lupa z przyschniętą krwią, podarta, dużo krwi..., zdarta koszula, pokrwawiona... dwa razy zanosiłem paczkę, trzeci raz nie przyjęli - wyjechał. Brat zapamiętał jeszcze inne słowa Grzegorza: Myślę, że wuj (Wincenty) jest w domu, niech się dobrze trzyma, bo jest wsypany tak jak ja. A ja wziąłem to wszystko na siebie, bo jak zginę, to jestem sam, a on ma żonę i dzieci.

Br. Grzegorz nikogo nie zdradził i dzięki temu obronił swego brata i innych. Ujawnił nazwiska tylko dwóch osób, o których wiedział, że się sami przyznali.

Trasa jego męczeńskiej drogi prowadziła przez Jarocin, Środę i Fort VII (do końca roku). Ostatnim etapem było Drezno. Współwięźniowie (Walenty i Antoni Kaczmarek) pamiętają, jak br. Grzegorz codziennie przewodniczył w odmawianiu różańca, litanii i innych modlitw. Niemcy początkowo traktowali go jak innych. Kiedy jednak znaleźli duży medalik zaszyty w czapce i odkryli, że jest on duchownym znęcali się nad nim w specjalny sposób. Nie bronił się, był spokojny i bardzo cierpliwy... W Domu Żołnierza w Poznaniu wzięto go na tortury, „na kobyłkę”, bito w ścięgna, katowano... Pytano głównie o gazetki i gdy nic nie zeznawał bito bezlitośnie, a dodatkowo za to, że był duchownym.

W Dreźnie otrzymał wyrok śmierci. Został ścięty 5 maja 1943 r. Kilka godzin przed śmiercią napisał list do swojej rodziny, który warto przytoczyć: Ostami raz w tym marnym życiu i na tym łez padole piszę Wam, moi Kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie, gdyż dzisiaj, w środę, tj. 5 maja 1943 r. o godz. 6.15 wieczorem, zostanę ścięty. Zmówcie, proszę wieczny odpoczynek. Za pięć godzin będę już zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę i dusze naszych kochanych. Pozdrowię od Was Ojca i wszystkich moich krewnych. Matce nie wiem, czy macie donieść, żem stracony, czy też, że zmarłem. Zróbcie, jak uważacie za dobre. Dobre sumienie mam, więc do Was piszę. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na Was u Bozi. Pozdrawiam wszystkich braci w Bruczkowie i wszystkich moich znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie dobrymi katolikami. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Boże. Moje habity proszę oddać po wojnie do Bruczkowa.

W pamięci starszych ojców i braci br. Grzegorz pozostał do dziś jako wspaniały człowiek i werbista, który posiadał największą miłość, bo oddał życie swoje za innych.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym bracie Grzegorzu Frąckowiaku

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Prowincjalne SVD w Pieniężnie 

Bibliografia
Br. Pryscylian SVD, Brat Grzegorz.. W: Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego, 1949, ss. 69 i 70. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego Górna Grupa; Józef Tyczka ks., Frąckowiak Bolesław (br. Grzegorz), „Nurty SVD”, nr 35, wyd. Księża Werbiści, Bytom 1985, ss. 160-161; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Br. Grzegorz Frąckowiak - Dla Ciebie Polsko, „Misjonarz”, 1994 nr 10, ss. 43 i 44; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Brat Grzegorz, „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 19, 21 V 1995, s. 5; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży br. Grzegorz Bolesław Frąckowiak, W: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści). Nasi Misjonarze męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 28-32; O. Paweł Kiczka SVD, Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak, „Materiały i studia Księży Werbistów” nr 36, „Wspominamy” Ks. Bruno Kozieł, ss. 172 i 173; Archiwum Prowincjalne w Pieniężnie.

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom na północy Togo chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Najemnik pozostanie zawsze najemnikiem +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Mówiąc o powołaniach, odwołujemy się do pojęcia „służby”. To pojęcie ma różne znaczenia. Może to być praca służącego w czyimś domu za wynagrodzenie. Służbą są prace wykonywane przez lekarzy, pielęgniarki, policjantów i żołnierzy. Tym terminem określa się również prace wykonywanie z poświęceniem na rzecz wspólnoty.

    CZYTAJ

  • Budowla - 4. Niedziela Wielkanocna +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Jeśli „kamień węgielny” twojego życia jest we właściwym miejscu to możesz z radością i spokojnie budować następny etap twojego życia, a to daje ci zupełnie nowe perspektywy i prawdziwe szczęście. Jeśli zaś już dawno temu go odrzuciłeś, to ponownie możesz go odnaleźć i postawić we właściwym miejscu. Tylko dzięki temu będziesz mógł ponownie, tak jak Piotr, odbudować to, co w twoim życiu dawno już runęło, załamało się albo zostało sparaliżowane. Będziesz mógł prawdziwie żyć.

    CZYTAJ

  • IV Niedziela Wielkanocna +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Jezus nie staje się naszym Pasterzem dla żadnej osobistej korzyści. Jezus nie tylko nie oczekuje żadnych osobistych korzyści, ale dla swoich owiec jest gotowy ponieść wszelkie koszty, przyjąć każde cierpienie. Dla swoich owiec, czyli dla dobra wszystkich ludzi, Jezus poświęca nie tylko swój czas, swoje siły, ale także swoje życie.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Kiedy diabły tańczą dla Matki Boskiej

    Współczesna Diablada jest tańcem ukazującym bogactwo folkloru Altiplano, z przepięknymi strojami misternie szytymi ręcznie przez wiele miesięcy, z maskami z mnóstwem kolorowych detali, łączącym w sobie tradycje lokalne i religijne, bo pełni jednocześnie funkcję katechetyczną, pokazując dobro zwyciężające zło. (MISJONARZ 5/2021)

    WIĘCEJ

  • Wierzę w zmartwychwstanie

    Z przeświadczeniem wiary w zmartwychwstanie kleryk Żelazek szedł do święceń kapłańskich. Z nadzieją płynącą z pustego grobu młody misjonarz o. Marian wyruszył do Indii, gdzie najczęściej w ramach hinduizmu schodzi się „w dół”, a on pokazał im drogę „w górę”. (MISJONARZ 5/2021)

    WIĘCEJ

  • Na misji w Yobai-Baniwara

    W ubiegłym roku odwiedziłem południową część diecezji, całkowicie odciętą od reszty świata. Nie prowadzi do niej żadna droga, można tam dolecieć małym samolotem albo dotrzeć pieszo. Próbujemy tam otworzyć dwie parafie, Karamui i Hobe. Wybrałem się tam, co zajęło mi trzy dni marszu w jedną stronę: przez góry, doliny, rzeki, lasy – w większości tereny niezamieszkałe. (MISJONARZ 5/2021)

    WIĘCEJ

  • Święcenia prezbiteratu 2021

    9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie otrzyma 3 werbistów: Paweł Wodzień SVD, Isaac Anim-Addo Kwame SVD oraz Godfred Korateng SVD. W majowym numerze miesięcznika piszą o sobie i swojej drodze do kapłaństwa. (MISJONARZ 5/2021)

    WIĘCEJ

  • Świat misyjny: Rosja

    Rosja to największy kraj świata, zajmuje jedną dziesiątąwszystkich ziem na świecie. Obejmuje 11 stref czasowych na dwóch kontynentach. Wybrzeża ma jednak trudno dostępne – na północy oblewa je Ocean Arktyczny, który przez większośćroku jest skuty lodem. Przy tak wielkiej powierzchni kraju, także pod względem klimatu Rosja jest bardzo różnorodna. (MISJONARZ 5/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos