Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

tydzien misyjny2021 top1200px tin

Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie

Werbistowski Dom Misyjny św. Wojciecha w Pieniężnie obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia. Z tej okazji 29 października 2021 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie odbędzie się sympozjum naukowe z okazji 100. rocznicy obecności werbistów na Warmii.

W trzech częściach, poświęconych historii domu, misjonarzom oraz dziełom, czternastu prelegentów przypomni duchowy, intelektualny oraz duszpasterski dorobek tego niezwykle ważnego miejsca na misyjnej mapie Polski.

Więcej…

Spotkanie misyjne z dziećmi w Olsztynie

Na zaproszenie ks. Eryka Sienkiewicza, duszpasterza Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny w Olsztynie, w piątek 22 października 2021 r. gościł w jej murach o. Wiesław Dudar SVD, dyrektor Referatu Misyjnego w Pieniężnie. Z okazji Niedzieli Misyjnej 2021 dyrekcja szkoły poprosiła, aby w ramach tzw. godziny formacyjnej odbyło się spotkanie misyjne dla całej społeczności szkolnej.

Spotkanie, w którym uczestniczyło około 350 osób, uczniów i nauczycieli, odbyło się w znajdującym się kilkadziesiąt metrów od szkoły kościele parafialnym pod wezwaniem Chrystusa Odkupiciela Człowieka.

Więcej…

Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti

Dwóch werbistów znalazło się w gronie laureatów tegorocznych medali “Benemerenti in Opere Evangelizationis” przyznawanych przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji. Są to ojcowie Tadeusz Gruca SVD, wieloletni misjonarz w Indonezji oraz Feliks Poćwiardowski SVD, ewangelizator poprzez środki społecznego przekazu, autor wielu filmów o tematyce misyjnej.

Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się 21 października 2021 roku na Jasnej Górze. W tym roku medale przyznano 15 osobom i instytucjom.

Więcej…

Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości odbyło się pod hasłem „Tydzień przygotowań do odpustu w 100-lecie parafii i w 50-lecie poświęcenia kościoła”. Poprowadzili je ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów. 

Więcej…

Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

Pomimo naprawdę intensywnego czasu spędzonego z Jezusem i nowymi znajomymi, znalazł się czas na krótkie przemyślenia i refleksje. Zgromadzenie SVD w ciągu 150 lat swojej działalności stało się naprawdę prężną grupą zakonników, którzy w sposób prawdziwy wzięli sobie do serca słowa Pana: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15)”. Działają w wielu krajach świata niosąc pomocną dłoń i Jezusa w Słowie Bożym.

Więcej…
  • 1 Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie
  • 2 Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti
  • 3 Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu
  • 4 Siostry przekazały dary na misje
  • 5 Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)
  • 6 Werbiści w Bytomiu
  • 7 Misjonarz na Kubie w dobie pandemii
  • 8 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"
  • 9 Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne
  • 10 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei
  • Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie

    POLSKA

    Werbistowski Dom Misyjny św. Wojciecha w Pieniężnie obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia. Z tej okazji 29 października 2021 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie odbędzie się sympozjum naukowe z okazji 100. rocznicy obecności werbistów na Warmii.

    W trzech częściach, poświęconych historii domu, misjonarzom oraz dziełom, czternastu prelegentów przypomni duchowy, intelektualny oraz duszpasterski dorobek tego niezwykle ważnego miejsca na misyjnej mapie Polski.

    WIĘCEJ
  • Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti

    POLSKA

    Dwóch werbistów znalazło się w gronie laureatów tegorocznych medali “Benemerenti in Opere Evangelizationis” przyznawanych przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji. Są to ojcowie Tadeusz Gruca SVD, wieloletni misjonarz w Indonezji oraz Feliks Poćwiardowski SVD, ewangelizator poprzez środki społecznego przekazu, autor wielu filmów o tematyce misyjnej.

    Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się 21 października 2021 roku na Jasnej Górze. W tym roku medale przyznano 15 osobom i instytucjom.

    WIĘCEJ
  • Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

    POLSKA

    16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości poprowadzili ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów

    WIĘCEJ
  • Siostry przekazały dary na misje

    POLSKA

    30 września 2021 roku, na zaproszenie s. Rity Gwóźdź ZSNM, referentki misyjnej Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi we Włocławku-Michelinie, odbyło się spotkanie misyjne z o. Wiesławem Dudarem SVD, dyrektorem Referatu Misyjnego z Pieniężna.

    Celem spotkania było podzielenie się doświadczeniami misyjnymi oraz przekazanie darów z pomocą dla misjonarzy.

    WIĘCEJ
  • Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

    POLSKA

    W dniach 8-10 października 2021, po dłuższej przerwie spowodowanej niezależnymi czynnikami i obostrzeniami pandemicznymi, odbyło się w Nysie tradycyjne spotkanie ministrantów werbistowskich parafii.

    - Przyjechaliśmy do Nysy z grupą ministrancką z Kleosina, z parafii od misjonarzy werbistów. Początek dnia był taką codziennością ojców misjonarzy: modlitwa poranna w kaplicy z Vademecum SVD, trwająca nie dłużej niż 20-25 minut oraz śniadanie - pisze w swojej relacji jeden z uczestników.

    WIĘCEJ
  • Werbiści w Bytomiu

    POLSKA

    Ponad 100-letnia obecność werbistów w Bytomiu jest nierozerwalnie związana ze Wzgórzem św. Małgorzaty, gdzie od 1935 roku stoi Dom Misyjny św. Małgorzaty a obok niego kościół parafialny poświęcony tej samej świętej.

    Parafia św. Małgorzaty jest maleńka, liczy około 200 parafian. Usytuowana jest w ścisłym centrum miasta, a jednak nieco na uboczu, nie dociera tu wielkomiejski zgiełk. Bliskość dworca kolejowego, autobusowego oraz linie tramwajowe zapewniają doskonały dojazd wszystkim, którzy nie korzystają z samochodu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz na Kubie w dobie pandemii

    ŚWIAT

    Z powodu pandemii nie miałem jeszcze okazji dobrze poznać moich nowych parafian. Znam tylko pojedyncze osoby, które przychodzą na Msze św. Na szczęście współpracują z nami siostry z założonego w Hiszpanii Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia od św. Anny. Dzięki nim mam punkt zaczepienia do rozpoczęcia pracy w parafii.

    W tej chwili, z powodu panujących restrykcji, odprawiamy Msze św. niedzielne oraz dwie Msze św. w tygodniu. Jeśli mamy paliwo do naszej Lady Niva, możemy od czasu do czasu odwiedzić wspólnoty poza miastem.

    WIĘCEJ
  • 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"

    POLSKA

    Papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Misyjny 2021 zaprasza do włączenia się w działalność misyjną Kościoła. Widzimy, jak niesamowite efekty przynoszą nasze wspólne działania, choć zdajemy sobie sprawę, że potrzeby są ciągle duże. Dlatego już po raz trzeci zapraszamy parafie, szkoły, przedszkola do zbiórki nowych i nieużywanych przyborów szkolnych.

    Mogą to być: długopisy, ołówki, kredki, bloki, zeszyty, plecaki, mazaki, farby, pastele itp. Akcja Misyjna “Uczniowie-uczniom” trwa od 24 października 2021 do 16 stycznia 2022.

    WIĘCEJ
  • Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne

    POLSKA

    29 września o godzinie 15.00 w kaplicy rekolekcyjnej Domu Misyjnego w Chludowie celebrowana była Msza święta z obrzędem pierwszej profesji zakonnej nowicjuszy: Piotra Stopy SVD i pochodzącego z Angarska w Obwodzie Irkuckim w Rosji Artioma Tretyakova SVD.

    W uroczystości uczestniczył ojciec Prowincjał, który odbierał śluby zakonne oraz współbracia z Chludowa i Pieniężna. Przybyli również rodzice Piotra i jego brat z małżonką, pracownicy Domu i znajomi.

    WIĘCEJ
  • 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei

    ŚWIAT

    Już w pierwszych dwóch latach po przybyciu do Papui Nowej Gwinei udało się werbistom otworzyć pierwsze szkoły dla dzieci. Trzy lata później dołączyły do nich Siostry Służebnice Ducha Świętego (SSpS). Nowogwinejczycy, widząc poświęcenie i gorliwość misjonarek i misjonarzy, bardzo się dziwili i nie mogli końca zrozumieć głębi idei misyjnej. Zadawali spytania: dlaczego ci głosiciele Chrystusa tutaj przyjechali? W jaki sposób chcieli się tutaj wzbogacić? Dlaczego zachowywali się inaczej niż biali kolonizatorzy?

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Moje odkrywanie Japonii ciągle trwa (odc. 18)

O. Bogusław Nowak od 37 lat pracuje w Japonii. Ten lata pozwoliły mu poznać mentalność Japończyków, ich oddanie pracy, relacje rodzinne i podejście do śmierci.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

BLOG: Bartymeusz wie, czego chce od Jezusa

Ślepota Bartymeusza stała się inspiracją, wyzwaniem i mocą, aby wstać i zbliżyć się do Jezusa. Stała się kluczem i motywacją to tego, aby w Bogu szukać uzdrowienia. Z głębi swego „żałosnego” doświadczenia wołał głośno: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz 10/2021

    POLECAMY

    W październikowym numerze „Misjonarza” można przeczytać między innymi o cudami słynącym obrazie Matki Bożej z Guadalupe, której sanktuarium jest jednym z najważniejszych miejsc kultu maryjnego na świecie. Proponujemy także teksty z Boliwii, Panamy, Ghany, Papui Nowej Gwinei i wielu innych krajów misyjnych. Warto również zwrócić uwagę na Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Misyjny, który w tym roku będziemy obchodzić 17 października.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (1/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o "Złotym wieku" misji rosyjskiej w Ziemi Świętej i na Athosie, o tym, jak mówić o Bogu na Madagaskarze, o redefinicji misji chrześcijaństwa, o znaczeniu wiary w kontekście kryzysu aksjologiczno-moralnego świata Zachodu, czy o oczekiwaniach małżonków wobec duszpasterskiego towarzyszenia w parafii.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

O. Alojzy Liguda urodził się 23 stycznia 1898 r. w wiosce Winów na Opolszczyźnie, w rodzinie Wojciecha i Rozalii z d. Przybyła, jako ostatni z siedmiorga dzieci. W atmosferze szczerze religijnej i serdecznej uczył się Alojzy od matki skromności i cichego wypełniania codziennych obowiązków; od ojca pilności w pracy, aktywności w życiu parafialnym - był on stałym organizatorem i przewodnikiem pieszych pielgrzymek do Wambierzyc i na Górę Św. Anny. W szkole podstawowej, którą rozpoczął już w szóstym roku życia, wyróżniał się Alojzy bystrością i pilnością oraz najlepszymi stopniami. Wychowany w takiej atmosferze, w bliskości Kościoła, zapragnął oddać się na jego służbę. Z czasopism religijnych dowiadywał się o krajach misyjnych, pociągały go dalekie Chiny, Afryka... Mając 15 lat został przyjęty do Niższego Seminarium Misyjnego Misjonarzy Werbistów w Nysie, w Domu Św. Krzyża. Naukę przerwała mu wojna. W 1917 r. został wciągnięty do wojska i jako artylerzysta dostał się na front francuski. W żołnierskim życiu nie stracił niczego ze swych przekonań wyniesionych z domu i seminarium. Po zakończeniu wojny zdał maturę i w 1920 r. wstąpił do nowicjatu w St. Gabriel w Mödling pod Wiedniem, gdzie werbiści posiadali Dom centralny. W czasie odbywania nowicjatu wybuchło Powstanie Śląskie. Bardzo mocno je przeżywał, zwłaszcza na skutek listów pisanych przez ojca prześladowanego za to, że opowiadał się za Polską.

Po nowicjacie został wysłany na praktykę do Pieniężna, gdzie w niższym seminarium uczył języka łacińskiego i matematyki. Na dalsze studia pojechał znów do St. Gabriel, gdzie przede wszystkim polubił dogmatykę i historię Kościoła, ale i z innych przedmiotów miał stopnie bardzo dobre. Święcenia kapłańskie otrzymał 26 maja 1927 r., swoją pierwszą Mszę św. odprawił w St. Gabriel. Marzeniem jego była praca na misjach w Chinach lub na Nowej Gwinei. Skierowanie otrzymał jednak do Polskiej Prowincji. Przyjął je z radością i jesienią 1928 r. przyjechał do Polski. Tymczasowo zatrzymał się w Domu Prowincjalnym w Górnej Grupie, gdyż przełożeni przeznaczyli go na dalsze studia, istniała bowiem wielka potrzeba kwalifikowanych nauczycieli. Po zdaniu dodatkowych egzaminów do polskiej matury o. Liguda wstąpił na wydział filologii polskiej Uniwersytetu Poznańskiego i w 1934 r. uzyskał dyplom na podstawie pracy magisterskiej „Gall-Anonim jako literat”. W Poznaniu pracował równocześnie jako kapelan i katecheta w szkole sióstr urszulanek przy ul. Spornej. W nauczaniu i w egzortach, prowadzonych co tydzień dla dziewcząt, starał się wprowadzać w życie nową encyklikę Piusa XI O chrześcijańskim wychowaniu.

Opuszczając Poznań, za namową sióstr i uczennic, zebrał wygłoszone egzorty i wydał je w zbiorze pt. Audi filia, aby im przypomnieć nie tylko lata szkolne, ale i dawniejsze ideały i ożywić je nową myślą religijną. Książka została bardzo życzliwie przyjęta przez młodzież i duszpasterzy. Nalegania młodzieży i księży skłoniły o. Ligudę do wydania następnych egzort pt. Naprzód i wyżej. Książka ta zdobyła również duże uznanie. On sam przyznał: Ach, jak wdzięczny jestem Boskiej Opatrzności! Pozwoliła mi wglądnąć w świat dotychczas zupełnie mi nie znany, w świat duszy dziewczęcej. Oba zbiory egzort stanowią bardzo wnikliwą refleksję o. Ligudy nad słowami Pisma św.: „Si scires donum Dei!” odnośnie do kobiety i jej zadań. O. Liguda wydał jeszcze jedną książkę pt. Chleb i sól, zawierającą czytania homiletyczne na każdą niedzielę roku. Ujawniła się w niej najpełniej osobowość o. Ligudy. Nawiązując do słów Pana Jezusa: „wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat” - napisał: potrzeba tylko, bym sobie słowa Jego w porę przypomniał i nimi się pokrzepiał. Zachowają mię one od smutku, uchronią od rozpaczy. Będę głowę wysoko nosił mimo niepowodzeń i upokorzeń. Można mię podle traktować, ale nie upodlić! Rewolucje mogą znieść wszystkie moje dyplomy i tytuły -synostwa Bożego nikt mi nie wydrze. Niech gniję w lochach, niech marznę na Sołówkach, zawsze będę powtarzał arcypiękne „Exivi a Patre”, zawsze też Bóg będzie moim Ojcem. Potem w obozach z takiej postawy rodził się jego optymizm, radość, wytrwałość, nadzieja... bo zawsze czuł się dzieckiem Bożym w najgorszych sytuacjach.

Po przyjeździe do Górnej Grupy o. Liguda został nauczycielem języka polskiego, a w niższych klasach historii. W niedziele i święta dojeżdżał z posługą kapłańską do jednostki wojskowej w Grupie, a wolne dni od nauki oraz wakacje często poświęcał na udzielanie rekolekcji zamkniętych i parafialnych.

W czerwcu 1939 r. o. Ligudzie powierzono urząd rektora w Górnej Grupie. Wybuchła wojna. Okupant zamienił klasztor na obóz zbiorczy dla domowników i przywiezionych 28 października około 80. księży i kleryków z diec. chełmińskiej, włocławskiej i gnieźnieńskiej. Ks. Malak w książce Klechy w obozach pisze: Przyjmuje nas Ks. Rektor Liguda. Potężna jego postać w sutannie, dzielnie, odważnie i z pewnością siebie krąży między esesmanami. To dodaje otuchy. W następnych dniach i tygodniach dodawał otuchy przez wielką życzliwość i właściwy sobie humor. Chętnie go widziano, bo mówił jak prorok, rozgrzewał jak słońce, szedł przez salę jak anioł pokoju z dobrym słowem na ustach. Liczono się z tym, że księża zostaną wypuszczeni na wolność. Tymczasem 11 listopada nadjechał autobus i wywieziono 15 księży i dwu kleryków z diec. włocławskiej. Nie pomogła interwencja o. Ligudy. Wywiezieni zostali zastrzeleni w lesie na poligonie wojskowym Grupy. Przygnębionych księży i współbraci o. Liguda umiał w sobie właściwy sposób, pocieszyć i wlać na nowo nadzieję. Zdawał sobie jednak sprawę z groźnej sytuacji. Charakterystyczny jest obrazek, który na Boże Narodzenie wysłał do rodziny. Na przedzie idzie Chrystus niosąc krzyż, a za nim idą księża - wszyscy z krzyżami.

 

Męczeństwo

5 lutego 1940 r. wywieziono internowanych do Nowego Portu w Gdańsku, filii obozu w Stutthofie. W warunkach głodu, brudu, ciężkiej pracy i bicia o. Liguda i tu szybko stał się „dobrym aniołem”. W dużej mierze jego zasługą było potajemne zorganizowanie Mszy św. w Wielki Czwartek i rozdanie Komunii św., która dla wielu była wiatykiem. W początkach kwietnia o. Liguda z częścią więźniów został przetransportowany do obozu w Grenzdorfie, a następnie do Sachsenhausen przez Stutthof. Uważano, że dotychczasowy czyściec został zamieniony na piekło. Los dla o. Ligudy okazał się jednak łaskawszy. Dzięki doskonałej znajomości języka niemieckiego przydzielono go do obsługi izby oraz do uczenia języka niemieckiego. Jeden „z uczniów” opisuje taką lekcję: Rozpoczynało się od rozstawienia stróżów przy oknach, aby ostrzec przed zbliżaniem się SS-manów. Tymczasem o. Liguda opowiada dowcipy, których posiadał niewyczerpane zapasy, czasami miał referat na różne tematy, albo też ktoś z księży dzielił się swoją wiedzą z innymi. I o. Ligudę spotykały czasami udręki ze strony władz obozowych. Pamiętam jak dziś - powiada jeden z towarzyszy niedoli - jak o. Liguda drżał jeszcze po otrzymaniu dziesięciu razów żelaznym prętem za to, że na chwilę przystanął w czasie pracy.

Wydawało się, że w pewnym momencie o. Liguda zostanie zwolniony, bo zawezwano go do lekarza, co było często znakiem wolności. Przewieziono go jednak do Dachau 14 grudnia 1940 r., gdzie otrzymał numer 22604. Dopiero po wojnie okazało się, że rzeczywiście o. Liguda mógł być zwolniony. Starał się o to Generalat SVD przez nuncjaturę w Berlinie, starała się rodzina. Z odpowiedzi gestapo wynika, że nie może być zwolniony, bo Ks. Liguda sam oświadczył, że jest Polakiem i w przyszłości chce pracować w Polsce. Gestapo dodało jeszcze, że jako należący do inteligencji polskiej musi być na czas wojny odizolowany od społeczeństwa. Mimo to istniały obiektywne warunki do zwolnienia. Rodzina miała obywatelstwo niemieckie, on sam był żołnierzem armii pruskiej. Bracia zginęli na froncie w I wojnie światowej.

Wstawiał się za nim pastor ewangelicki z Górnej Grupy, gdyż o. Liguda obronił jego rodzinę i diakonisę przed gniewem wzburzonych ludzi po napaści Niemiec na Polskę. Tenże pastor już raz obronił o. Ligudę, gdy jako zakładnikowi, groziło mu rozstrzelanie. Jednak nie zmienił on swych przekonań nawet za cenę wolności. W Dachau wśród innych szykan wykańczały księży wielogodzinne marsze po placu i śpiewanie aż do obrzydzenia obozowych piosenek. Te marsze czasami prowadził o. Liguda. Opowiada naoczny świadek, że dbał on wtedy, aby zniknąć z oczu blokowych i obozowych. Niby ćwiczył śpiew, objaśniał teksty, a w rzeczywistości zabawiał żartami przygnębionych więźniów.

W styczniu 1941 r. część obozu opanowała epidemia świerzbu. Chorych stłoczono w osobnym baraku, gdzie na 400 miejscach przebywało 1000 osób. Mieli do dyspozycji tylko sienniki, koce i cienką bieliznę. Był mróz, okna stale otwarte w ciągu dnia, głód wykańczał ludzi. Straszną beznadziejność ożywiał znów o. Liguda swoimi opowiadaniami - „on nie pozwolił się załamać”. Choć trupy wynoszono codziennie, podtrzymywał resztki nadziei. Po powrocie na swój blok został przydzielony do ciężkiego komanda transportowego na plantażach. Bezpośrednim przełożonym był Rogler, jeden z najokrutniejszych kapo. Dawał najcięższe prace, nie uznawał żadnego spoczynku nawet na chwilę. Silny organizm o. Ligudy wycieńczony przez pobyt na kuracji odświerzbiającej zaczął słabnąć. Na nieszczęście podczas pracy w szopie, pewien Rosjanin zapalił papierosa, co było wielkim przestępstwem. Co się dalej stało cytuję za autentycznym opisem: Niespodziewanie wpadł Rogler. Papierosa wygaszono, ale dym został. Do o. Ligudy zwrócił się kapo z zapytaniem: „Kto palił?” Sytuacja wytworzyła się napięta. Powiedzieć: „ja nie” znaczyłoby zdradzić innych. Pozostało więc wziąć całą winę na siebie. „Ja paliłem” - odpowiada o. Liguda. Wściekły kapo zabrał go do swego pokoju. Opuchła twarz, siniec pod lewym okiem były dowodami wymierzonej kary. Z kolei zmęczony oprawca przeprowadził rewizję ubrania. Papierosa nigdzie nie było. „Gdzie masz papierosa?” - pyta. „Nie posiadam żadnego”- pada odpowiedź. Jesteś klechą i kłamiesz? przecież sam się przyznałeś. Paliłem, ale nie dziś. Dopiero przyznanie się właściwego winowajcy zakończyło tortury, zadawane przez, już zmęczonego bandytę, ale o. Ligudę zapamiętał sobie.

Następstwem maltretowania i poprzedniego wycieńczenia były objawy gruźlicy. Zabrano go do szpitala. Warunki były tu lepsze, otrzymywał także paczki od rodziców i dobrodziejów i szybko wrócił do zdrowia. Niestety, wtedy nagle dołączono go do inwalidów, co równało się wyrokowi śmierci. Był tego świadomy, o czym świadczy jego ostatni list pisany miesiąc przed śmiercią. Matka wkrótce ukończy 84 lata. Jak mocno życzę jej długiego wieku, tak nie chciałbym, by przeżyła swego najmłodszego syna, bo to byłoby dla niej tragedią rzeczywiście. Ja osobiście noszę się często z myślą, że wkrótce wrócę do domu mego Ojca i do moich braci. Może jednak Opatrzność poprowadzi mnie przez wiele niebezpieczeństw, żeby mnie uczynić duchowo dojrzalszym i bogatszym... W drodze na śmierć powiedział do spotkanego pisarza obozowego: Gdy dowiecie się, że nie żyję, wiedzcie, że zamordowali zdrowego człowieka. Według relacji jednego z sanitariuszy całą grupę do 10 osób w bestialski sposób utopiono. Krążyła jednak na terenie obozu uporczywa wiadomość, że na osobistą interwencję blokowego 29, cięto z żywego ciała zdrowego o. Ligudy pasy skóry, zanim go utopiono. Miała to być zemsta kapo za zwrócenie mu przez o. Ligudę uwagi, że niesprawiedliwie wydziela porcje żywności i krzywdzi pacjentów. Wściekły kapo w ostatniej chwili wpisał na listę „inwalidów” o. Ligudę, człowieka, który stanął w obronie umierających z głodu. Śmierć musiała być straszna, skoro kapo rewiru, biorąc udział w tej egzekucji, wyznał znajomym, że czegoś podobnego nie chciałby więcej robić. O. Liguda zakończył męczeńskie życie w nocy z 8 na 9 grudnia 1942 r. w święto Niepokalanej, której był wielkim czcicielem. Matkę skazańca zawiadomiono: „Syn Pani, Alojzy Liguda, ur. 23 stycznia 1898 r. zmarł dnia 8 grudnia 1942 r. w tutejszym szpitalu na skutek gruźlicy płuc”. Staruszkę okłamano, bo śmierć nie była wynikiem choroby, lecz okrucieństwa.

W pamięci towarzyszy męczeńskich lat, o. Alojzy Liguda pozostał jako opatrznościowy człowiek. Dużo dobrego robił dla księży, bo był przeznaczony do obsługi izbowej, szczególnie dla najbardziej potrzebujących, starych, chorych... upominał się za nami... to jest święty człowiek... Był prawdziwym apostołem humoru i optymizmu. Kiedyś napisał: Spełniamy swoje obowiązki jako obywatele teraźniejszości. W warunkach obozowych starał się te obowiązki kapłańskie spełniać także względem tych, którzy go prześladowali. Nie usuwał się od prowokacyjnych nagabywań ateistów, komunistów, kapo, nawet komendanta, ale podejmował ich „dysputy biblijne” wyśmiewające religię i stan kapłański. Całą swą postawą nienaganną, wyższością duchową i intelektualną zamykał usta niejednemu ateiście. Naturalnie sprawą honoru było pozbycie się tego „butnego klechy”. Miał dane, że od początku one go wyniosły na naszego opiekuna, przewodnika. Księża do niego garnęli się. W Dachau o. Liguda przejmuje nad nami przewodnictwo... To jest święty człowiek! Po prostu był on dla mnie symbolem bezpieczeństwa, twierdzą, zawsze spokojny, zawsze równy, zawsze pogodny, zawsze cicho uśmiechnięty, zawsze prawy człowiek... Zamiast nas, Niemcy tłukli go za to, że był klechą, ale i szanowali. Bo on mówił do nich rzeczowo, a nas nigdy nie zaniedbywał dla własnej korzyści. Kiedy stał się porządkowym naszej izby i dzielił chleb, nasze zgłodniałe oczy widziały, że jest to człowiek prawy, uczciwy, kapłan według Bożego Serca. Poprzez lata obozowe nie zawsze byliśmy razem, ale spotykałem się z nim i zawsze był dla mnie oparciem moralnym, zawsze ojcowski, zawsze święty. Gdy na wieczornym apelu jego numer był wyznaczony na stawienie się do transportu rano, tego wieczoru poszedłem do niego, płakałem żegnając się z nim, a on stał przede mną pogodny, spokojny, zapatrzony w inną rzeczywistość, powtarzając „Bóg wie wszystko”.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r.

Audycja radiowa o błogosławionym ojcu Alojzym Ligudzie

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Polskiej Prowincji SVD w Pieniężnie, Teczki - O. Alojzy Liguda.

Archiwum Prowincjalne SVD w St. Gabriel w Mödling, Austria, Dokumenty dotyczące: Alojzy Liguda.

Bibliografia
Lut (pseudonim), O. Alojzy Liguda, „Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego 1949-1925”. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego, ss. 66-68; Józef Seyda ks. SVD, Śp. ks. Alojzy Liguda, werbista, „Gość Niedzielny”, Rok XXXIV, Katowice 31.I.1965 r., ss. 28-29; O. Józef Arlik SVD, Liguda Alojzy werbista (1898-1942), w: Słownik Polskich Teologów Katolickich 1918-1981, kp 6 ATK, Warszawa 1983, ss. 330-331; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Alojzy Liguda, w: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści), Nasi Misjonarze Męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 22-26; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Alojzy Liguda SVD, w: „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 20 (1690). Rok XXXVII, 28.V.1995, s.5; Verbum Supplementum 26... von Bruno Kozieł und Fritz Bomemann, Romae 1972, ss. 253-257. W książce tej przetłumaczonej na jęz. polski przez ks. Brunona Kozieła pt. Wspominamy, O. Liguda wymieniony jest na ss. 168-171. Tłumaczenie Pieniężno 1994. W: „Materiały i Studia Księży Werbistów” nr 36.

Akcje Misyjne

  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą wodę, a kobiety i dziewczęta, odpowiedzialne dotychczas za przynoszenie wody z rzeki, będą miały więcej czasu na inne obowiązki domowe, naukę i odpoczynek. WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako Akcja św. Krzysztofa. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Podróże kształcą +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    W niedzielę kościół był pełny. Część wiernych była w ludowych tyrolskich strojach. Przy ołtarzu służyło sześcioro ministrantów. W zakrystii obok zdjęcia Franciszka wisiał portret papieża emeryta Benedykta XVI. Msze św. odprawiłem za proboszcza i jego parafian. I to wszystko miało miejsce w Kościele, który przechodzi kryzys powołań, coraz mniej wiernych chodzi na niedzielną Eucharystię, a głośne grupy duchowieństwa i świeckich domagają się zniesienia celibatu i kapłaństwa kobiet.

    CZYTAJ

  • XXVIII Niedziela Zwykła +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Z całą pewnością poznanie problemu, którego do tej pory nie byliśmy świadomi, podobnie jak poznanie własnej choroby, jest bardzo bolesne i powoduje wielki smutek. Jednak poznanie problemu nie tylko powoduje smutek, ale jednocześnie daje szansę na podjęcie próby rozwiązania tego problemu, podobnie jak poznanie faktu bycia chorym, daje nam szansę na podjęcie leczenia.

    CZYTAJ

  • Otwarci na Boga +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Rozwiązany język, czyli zdolność do mówienia i dzielenia się wiarą, jest znakiem tego, że człowiek słyszy. Jeśli jeszcze nie potrafisz mówić i dawać świadectwa o tym, że Jezus jest twoim Panem, który cię dotknął i otworzył na życie w Bogu, to znaczy, że w jakimś sensie ciągle jesteś głuchy.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Maryja z Guadalupe i Różaniec

    O Maryi z Guadalupe po raz pierwszy przeczytałam w „Misjonarzu”. Bardzo mi się spodobała historia objawień Indianinowi Juanowi Diego na wzgórzu Tepeyac i rola Maryi w ewangelizacji Meksyku. Zaczęłam opowiadać o Matce Bożej z Guadalupe dzieciom i młodzieży na lekcjach religii. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Misja w San Miguel de Velasco

    W 2000 r. misjonarze werbiści rozpoczęli pracę w San Miguel de Velasco, oddalonym o 504 km od miasta Santa Cruz de la Sierra, kontynuując dzieło ewangelizacji w dawnej misji jezuickiej. Historia tej misji sięga 1721 r., kiedy przybyli tu jezuiccy księża Francisco Hervas i Felipe Suárez. Nie było im łatwo.(MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Wciąż utrudnienia z powodu pandemii

    Zanim ponownie wprowadzono kwarantannę i zakaz wychodzenia z domu dla wszystkich, zdołaliśmy jeszcze uczcić Matkę Bożą Fatimską w jednej z naszych wiosek o nazwie Cochea Abajo. Tamtejsi ludzie przygotowali się całym sercem do odpustowego święta. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pod opieką św. Józefa

    Nasza mała wspólnota (wciąż trzyosobowa) jest w pełni zaangażowana w pracę w ośrodku zdrowia, ale mamy też dużo radości z pracy „na roli”. Mieszkańcy Kwahu Tafo i wieleosób, z którymi mamy kontakt, odbiera to nasze zaangażowanie bardzo pozytywnie. Ponadto dzięki St. Joseph Farm troje młodych ludzi ma zatrudnienie z dobrym wynagrodzeniem. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pożegnanie z wielkimi ludźmi

    Żal mi było opuszczać moich parafian z wybrzeża. Zwykłem mówić o nich „wielcy ludzie”, bo nie brakowałoim uśmiechu na twarzy i chęci do życia, mimo że to bardzo biedny region Kolumbii i doświadczony przez brutalność ugrupowań paramilitarnych. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos