wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

Nominacja profesorska dla o. Jacka Pawlika SVD

12 grudnia 2019 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyła się ceremonia wręczenia przez Prezydenta RP nominacji profesorskich. Jednym z nominowanych był o. prof. Jacek Pawlik SVD.

O. Jacek jest etnologiem i teologiem, byłym misjonarzem w Afryce (Togo). Obecnie jest wykładowcą na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie (Katedra Nauk o Rodzinie) oraz w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie.

Więcej…

Nowa strona internetowa Referatu Misyjnego w Pieniężnie

Od kilkunastu tygodni działa nowa strona internetowa Referatu Misyjnego z Pieniężna. Oprócz ogólnego opisu działalności Referatu, można na niej znaleźć wiele ważnych i przydatnych informacji.

Strona prezentuje wiadomości, przybliża bieżące akcje misyjne oraz podaje szereg informacji na temat regularnej działalności animacyjnej prowadzonej przez werbistów w Polsce.

Więcej…

Rozpoczął się pomocniczy proces beatyfikacyjny o. Mariana Żelazka

W niedzielę 8 grudnia, w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, rozpoczął się w Chludowie proces beatyfikacyjny o. Mariana Żelazka na szczeblu diecezjalnym. W obecności i pod przewodnictwem ks. abpa Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego, został powołany i zatwierdzony Trybunał Rogatoryjny, który zajmie się zbieraniem świadectw zgromadzonych na terenie diecezji poznańskiej.

W uroczystości wzięli udział współbracia werbiści, z o. wiceprowincjałem Henrykiem Szymiczkiem SVD na czele, a także znajomi i krewni o. Mariana oraz licznie zebrani parafianie z Chludowa.

Więcej…

O. Paul Joachim Schebesta SVD – wystawa w Krakowie

9 grudnia w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie odbędzie się wernisaż wystawy zatytułowanej „Misjonarz ze Śląska. O. Paul Joachim Schebesta (1887-1967) – pionier badań wśród Pigmejów i Negrytów”.

Podczas wernisażu prelekcję wprowadzającą do wystawy wygłosi o. prof. dr hab. Jacek Jan Pawlik SVD. Dotyczyć ona będzie postaci o. Schebesty w kontekście regionalizmu oraz wpływu jego pochodzenia na stosunek do badanych ludów niskorosłych.

Więcej…

Otwarcie Trybunału Rogatoryjnego Pomocniczego w Chludowie

8 grudnia w werbistowskiej Parafii Wszystkich Świętych w Chludowie odbędzie się uroczyste otwarcie Trybunału Rogatoryjnego Pomocniczego Procesu Beatyfikacyjnego Sługi Bożego o. Mariana Żelazka SVD.

Uroczystości, która rozpocznie się o godz. 10.30, będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Członkowie trybunału będą składać przysięgę, zostaną przekazane protokoły nominacyjne.

Więcej…
  • 1 Nominacja profesorska dla o. Jacka Pawlika SVD
  • 2 Nowa strona internetowa Referatu Misyjnego w Pieniężnie
  • 3 Rozpoczął się pomocniczy proces beatyfikacyjny o. Mariana Żelazka SVD
  • 4 Rola przywódców religijnych w życiu politycznym Senegalu
  • 5 O. Paul Joachim Schebesta SVD – wystawa w Krakowie
  • 6 Adwentowa Akcja Pomocy Kościołowi Misyjnemu 2019
  • 7 Śp. o. Roman Malek SVD
  • 8 Jubileusze współbraci w Rzymie
  • 9 Wciąż umierają z nadziei. Chludowo modliło się za nich
  • 10 Trudne dni, ale Boliwia świętuje
  • Nominacja profesorska dla o. Jacka Pawlika SVD

    POLSKA

    12 grudnia 2019 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyła się ceremonia wręczenia przez Prezydenta RP nominacji profesorskich. Jednym z nominowanych był o. prof. Jacek Pawlik SVD.

    O. Jacek jest etnologiem i teologiem, byłym misjonarzem w Afryce (Togo). Obecnie jest wykładowcą na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie.

    Więcej
  • Nowa strona internetowa Referatu Misyjnego w Pieniężnie

    POLSKA

    Od kilkunastu tygodni działa nowa strona internetowa Referatu Misyjnego z Pieniężna. Oprócz ogólnego opisu działalności Referatu, można na niej znaleźć wiele ważnych i przydatnych informacji.

    Strona prezentuje wiadomości, przybliża bieżące akcje misyjne oraz podaje szereg informacji na temat regularnej działalności animacyjnej prowadzonej przez werbistów w Polsce.

    Więcej
  • Rozpoczął się pomocniczy proces beatyfikacyjny o. Mariana Żelazka SVD

    POLSKA

    8 grudnia, w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, rozpoczął się w Chludowie proces beatyfikacyjny o. Mariana Żelazka na szczeblu diecezjalnym. W obecności abpa Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego, został powołany i zatwierdzony Trybunał Rogatoryjny.

    W uroczystości wzięli udział współbracia werbiści, z o. wiceprowincjałem Henrykiem Szymiczkiem SVD na czele, a także znajomi i krewni o. Mariana oraz licznie zebrani parafianie z Chludowa.

    Więcej
  • Rola przywódców religijnych w życiu politycznym Senegalu

    CZYTELNIA

    Zdaniem historyków początki tej religii w Senegalu przypadają na IX wiek. W wyniku kontaktów transsaharyjskich islam dotarł w tym okresie do Afryki Subsaharyjskiej. Jednak do XVII wieku jego wpływ ograniczał się zasadniczo do spraw królewskich, w wyniku czego pozostawał religią elit.

    Z tego powodu był nazywany islamem dworskim. Od XVIII wieku religia ta objęła niemal całą społeczność. Od tego czasu zaczął rozpowszechniać się islam, który nawiązywał do ortodoksyjnej tradycji sunnickiej, ale nie bez wpływu lokalnych kultur.

    Więcej
  • O. Paul Joachim Schebesta SVD – wystawa w Krakowie

    POLSKA

    9 grudnia w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie odbędzie się wernisaż wystawy zatytułowanej „Misjonarz ze Śląska. O. Paul Joachim Schebesta (1887-1967) – pionier badań wśród Pigmejów i Negrytów”.

    Podczas wernisażu prelekcję wprowadzającą do wystawy wygłosi o. prof. dr hab. Jacek Jan Pawlik SVD. Dotyczyć ona będzie postaci o. Schebesty w kontekście regionalizmu oraz wpływu jego pochodzenia na stosunek do badanych ludów niskorosłych.

    Więcej
  • Adwentowa Akcja Pomocy Kościołowi Misyjnemu 2019

    AKCJE MISYJNE

    Wraz z rozpoczęciem liturgicznego przygotowania do Bożego Narodzenia, Referat Misyjny z Pieniężna organizuje Adwentową Akcję Pomocy Kościołowi Misyjnemu. Jak co roku proponujemy kilka akcji misyjnych, których celem jest wsparcie misjonarzy i misjonarek w ich codziennej pracy

    W akcję można się włączyć dokonując dowolnej ofiary na jeden z proponowanych projektów. Oto tegoroczne propozycje..

    Więcej
  • Śp. o. Roman Malek SVD

    ZMARLI

    Nad ranem 29 listopada 2019 roku Pan powołał do siebie swego sługę, śp. o. Romana Malka SVD - w 68. roku życia, 49. roku ślubów zakonnych i 43. roku kapłaństwa. Jego pogrzeb odbył się 2 grudnia 2019 roku w Górnej Grupie.

    O. Malek stał się czołowym sinologiem wśród werbistów oraz uczonych europejskich zajmujących się sprawami Kościoła w Chinach. Był prywatnym „ambasadorem” Watykanu w sprawach Kościoła chińskiego, podziemnego i patriotycznego, działającym na rzecz pojednania i wzajemnego porozumienia.

    Więcej
  • Jubileusze współbraci w Rzymie

    ŚWIAT

    Każdego roku w Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata werbistowskie Kolegium Słowa Bożego w Rzymie (Collegio Verbo Divino) świętuje jubileusze współbraci. W tym roku swoje jubileusze święceń kapłańskich i ślubów zakonnych obchodziło siedmiu werbistów

    Jednym z nich był o. Sylwester Pająk SVD, obchodzący w tym roku 65. rocznicę ślubów zakonnych. To on przewodniczył Mszy Św. jubileuszowej.

    Więcej
  • Wciąż umierają z nadziei. Chludowo modliło się za nich

    POLSKA

    W niedzielę 3 listopada wierni parafii pw. Wszystkich Świętych modlili się wraz z przedstawicielkami Wspólnoty Sant’Egidio za tych, którzy zginęli w poszukiwaniu lepszego życia w drodze do Europy. To było drugie takie spotkanie modlitewne “Umrzeć z nadziei”.

    W ciągu roku – od czerwca 2018 do czerwca 2019 – 2389 uchodźców straciło życie w Morzu Śródziemnym i na innych drogach, próbując dotrzeć do Europy, poszukując lepszej przyszłości dla siebie i dla swoich rodzin.

    Więcej
  • Trudne dni, ale Boliwia świętuje

    ŚWIAT

    W ostatnich dniach sytuacja w Boliwii zmieniała się z dnia na dzień. 9 listopada do Oruro zjechali mieszkańcy z okolicznych miast. Chcieli wspólnie wyrazić swój sprzeciw wobec polityki władzy centralnej.

    Kolejnego dnia sytuacja uległa diametralnej zmianie. Międzynarodowa komisja stwierdziła, że wybory w Boliwii zostały sfałszowane i postuluje ponowne przeprowadzenie głosowania. Policja i wojsko opowiedziało się po stronie ludzi i demokracji. Prezydent zrezygnował. Boliwia świętuje!

    Więcej

rsb banner narrow1200px min

W DWÓCH SŁOWACH

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Wiara - przebudzenie (2)

Zadajesz sobie pytanie: obudzić czy zagrzebać potencjał wiary? Jedno jest pewne, cokolwiek wybierzesz, w głębi serca i umysłu zawsze pragniesz pełności i stałości.

WIĘCEJ >

Misjonarz - grudzień 2019

W świątecznym numerze „Misjonarza” przypominamy między innymi fragmenty homilii Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas ostatniej Pasterki. Myśli te mogą rzucić światło na nasze przeżywanie Bożego Narodzenia i świętowanie tego wydarzenia.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    Więcej
  • Nowy film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Miłość bez granic" to nowy film dokumentalny o pracy o. Mariana Żelazka wśród trędowatych w indyjskim mieście Puri. Film zrealizowany został przez Ishvani Kendra Production z Indii z okazji obchodow 100. rocznicy urodzin misjonarza.

    Dokument przybliża rzeczywistość, w której o. Marian Żelazek pracował jako misjonarz. Najcenniejsze w nim są jednak wypowiedzi osób, których dotknęła miłość ojca Mariana.

    Więcej
  • Weźmijcie Ducha Świętego. Ikony Dziejów Apostolskich

    POLECAMY

    Nowa książka o. Mirosława Piątkowskiego SVD, w której autor przedstawia w nich kilka postaci pojawiających się na kartach Dziejów Apostolskich.

    Książką z pewnością jest niezwykle ciekawą propozycją dla osób chcących lepiej poznać początki Kościoła opisane w Dziejach Apostolskich.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Katechizm

Rola przywódców religijnych w życiu politycznym Senegalu
CZYTELNIA

cztln senegal300px min

Zbawienie w nirwanie z perspektywy soteriologii chrześcijańskiej
CZYTELNIA

cztln books 3826148 300px min

Źle zagrana muzyka obraża bogów
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2019

Spotkanie kierowców w ramach tegorocznej akcji odbyło się 21 lipca w Pieniężnie. Gościem specjalnym był bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej, były misjonarz w Togo.


image

Zjazd misjonarzy 2019

Doroczny zjazd misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopie w Polsce odbył się w dniach 4-7 lipca 2019 roku w Domu Dobrego Pasterza w Nysie.

Więcej

CZYTELNIA

cztln katechizm 500px min

Zbawienie w nirwanie z perspektywy soteriologii chrześcijańskiej

Zdaniem historyków początki tej religii w Senegalu przypadają na IX wiek. W wyniku kontaktów transsaharyjskich islam dotarł w tym okresie do Afryki Subsaharyjskiej. Jednak do XVII wieku jego wpływ ograniczał się zasadniczo do spraw królewskich, w wyniku czego pozostawał religią elit. Z tego powodu był nazywany islamem dworskim.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Kilka słów na październik

    " data-mosaic-order-date="">
    Kilka słów na październik

    Kilka słów na październik

    Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w Zgromadzeniu Słowa Bożego rozpoczął się 8 września 1875 roku w miejscowości Steyl, a konkretnie w dawnej gospodzie nad rzeką Mozą. Choć bardziej adekwatnie byłoby powiedzieć, że rozpoczął się nawet wcześniej.

    WIĘCEJ

  • Migracje duchownych

    " data-mosaic-order-date="">
    Migracje duchownych

    Migracje duchownych

    Do Europy przyjeżdża coraz więcej księży z Afryki. W mojej warszawskiej wspólnocie rektorem jest teraz o. Firmin Azalekor z Togo. Tu skończył teologię, a Biblię studiował w Rzymie. Jest także o. Józef Nguyen Them z Wietnamu. Od wielu lat werbiści z innych prowincji przyjeżdżają do Polski na studia.

    WIĘCEJ

  • Lubię to

    " data-mosaic-order-date="">
    Lubię to

    Lubię to

    Czytałem słowa o wielu bogatych wrzucających do skarbon wiele dźwięczących monet, ale ucho Mistrza wyłapało pojedyncze brzęknięcie, nie tyle monety ile serca. Wcześniej znajdziemy słowa o nadłamanej trzcinie i ledwo tlącym się płomieniu.

    WIĘCEJ

  • Królestwa origami

    " data-mosaic-order-date="">
    Królestwa origami

    Królestwa origami

    Tworzymy królestwa origami, wewnętrznie spójne, opieczętowane i zamknięte, dokładnie jak Wieczernik w niedzielne popołudnie. Potrafimy je budować nawet z kartek wyjętych z Biblii. Pomieszczenia pełne lęku, po brzegi wypełnione pogniecionym papierem...

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Migracje duchownych

    " data-mosaic-order-date="">
    Migracje duchownych

    Migracje duchownych

    Do Europy przyjeżdża coraz więcej księży z Afryki. W mojej warszawskiej wspólnocie rektorem jest teraz o. Firmin Azalekor z Togo. W Polsce jest od 12 lat. Tu skończył teologię, a Biblię studiował w Rzymie. Jest także o. Józef Nguyen Them z Wietnamu. Od wielu lat werbiści z innych prowincji przyjeżdżają do Polski na studia, niektórzy tu zostają.

    WIĘCEJ

O. Ludwik Mzyk pochodził z rodziny górniczej. Jego ojciec Ludwik był sztygarem w kopalni „Prezydent” w Chorzowie. Matka, Franciszka z domu Hadasz, pochodziła z Bytkowa pod Katowicami. Ludwik był piątym dzieckiem spośród dziewięciorga rodzeństwa i urodził się 22 kwietnia 1905 r. Rodzina była szczerze religijna i praktykująca. Ludwik od młodych lat był ministrantem. Interesował się sprawami religii i Kościoła. Podczas misji parafialnych, które głosił misjonarz z Nysy, poczuł powołanie misjonarskie. Wyjawił tę chęć rodzicom, którzy jednak odnieśli się do niej krytycznie. Poparli go dalsi krewni i potem, już razem z rodzicami, starano się o umieszczenie chłopca w Niższym Seminarium Misjonarzy Werbistów u Św. Krzyża w Nysie. Całą sprawę poparł bardzo mu życzliwy ks. prob. Namysło. W Nysie znalazł się 13 września 1918 r. i tam też otrzymał maturę w 1926 r. Podczas wakacji, Ludwik pracował z bratem pod ziemią w kopalni, aby dopomóc matce o śmierci ojca. Zapisał się też do związku "Kwikborn”, którego członkowie dobrowolnie wyrzekli się napojów alkoholowych i palenia papierosów. Do końca życia był tym przyrzeczeniom wierny. Z Nysy, po krótkich wakacjach, pojechał do St. Augustin w Niemczech, aby odbyć nowicjat i przygotować się do złożenia ślubów zakonnych, co nastąpiło w 1928 r.

Pod koniec studiów w 1926 r., za przykładem o. Grignon de Montfort, oddał się całkowicie Najświętszej Maryi Pannie, a dokument podpisał własną krwią. Po skończeniu studiów filozoficznych przełożeni wysłali go na studia teologiczne do Rzymu, mając na uwadze jego zdolności i inne zalety. W tym czasie otrzymał święcenia kapłańskie w Rzymie, w uroczystość Chrystusa Króla 30 października 1932 r. Mszę św. prymicyjną odprawił w uroczystość Wszystkich Świętych, w kaplicy Domu Generalnego w Rzymie. Studia uwieńczył obroną pracy doktorskiej z teologii, 5 lutego 1935 r. na Pontificia Universitas Gregoriana. Czekając na dyplom, pojechał do klasztoru St. Gabriel w Austrii, gdzie przez kilka miesięcy pomagał magistrowi nowicjuszy jako jego socjusz i równocześnie uczył się trudnej sztuki prowadzenia nowicjatu. Latem 1935 r. przyjechał do Chludowa pod Poznaniem, gdzie werbiści w nabytym od Romana Dmowskiego pałacu otwierali swój pierwszy w Polsce nowicjat. O. Ludwik został magistrem nowicjuszy, ucząc się zarazem literackiego języka polskiego.

Opinie nowicjuszy były i są jednozgodne: mieliśmy świętego magistra. Braki w doświadczeniu starał się uzupełniać niezwykłą pokorą, uprzejmością i pracowitością. Świetlana postać O. Magistra była uosobieniem zdrowej ascezy zakonnej... był dość surowy dla innych ale jeszcze surowszy dla siebie. Kroczył świadomie i konsekwentnie do świętości kapłana i misjonarza. Należał do ludzi, którzy promieniują na otoczenie i pozostawiają ślad swojej obecności... w Seminarium był nie tylko naszym przełożonym, ale i wzorem. Pozostały w pamięci jego głęboko ujęte konferencje, pozostały także na piśmie, niestety w stenografii, dziś już nieznanej. Do pokoju O. Magistra wchodzili nowicjusze bez strachu, ale z jakąś wielką czcią i uszanowaniem dla niego. Zawsze zapraszał do wejścia jego łagodny głos: „Ave!”. W jego ustach nie ,było to zwykłe zaproszenie, ale pozdrowienie Niepokalanej i wchodzącego. Widocznie dobrze wywiązywał się z powierzonego sobie zadania, skoro w 1939 r. otrzymał nominację na rektora nowicjatu.

Po wybuchu wojny żegnał prawie wszystkich domowników podlegających ewakuacji na wschód Polski. On sam domu nie opuścił. Po kilku z radością witał powracających, a jego spokój działał optymistycznie na młodych domowników. Warunki pierwszych dni okupacji były jeszcze prawie normalne. Niemcy rzadko zaglądali do klasztoru. Jednak na skutek złowrogich wieści o wysiedlaniu i aresztowaniach, naradzano się, czy kleryków nie rozesłać do domów rodzinnych, ale były już trudności z przemeldowaniem. O. Ludwik różnymi sposobami starał się rozwiązać przyszłość nowicjuszy. Pertraktował z werbistami w Austrii i w Niemczech, z Generalatem w Rzymie o przyjęcie jego podopiecznych. Proponował nawet, aby przenieść nowicjat do Domu w Bruczkowie, gdzie na dużym gospodarstwie rolnym można by pracować na utrzymanie i tak przetrwać. Wstrzymano jednak wszystkim wyjazdy. Coraz częściej stwierdzał, że wychowany i wykształcony w Austrii i w Niemczech, nie znał jednak Niemców w roli okupantów. W bezpośrednim zetknięciu się z wojskiem i z gestapo przegrał. Nie wiedział, że rozmawiając z żołnierzem rozmawia równocześnie z gestapowcem i niezręczne wyrażenie, że woli pertraktować i więcej ufa żołnierzom niż gestapo, zadecydowało o jego przyszłym losie. Wykorzystano to jako pretekst, aby aresztować przełożonego 25 stycznia 1940 r.

  

Męczeństwo

W tym dniu, w samo południe, nadjechały samochody z gestapo i z aresztowanymi księżmi z okolic Poznania i Obornika Wlkp. Domowników zgromadzono w refektarzu, dołączono do nich przybyłych księży i w pewnym momencie w drzwiach ukazał się o. Ludwik blady, ale spokojny i powiedział: Ja muszę z nimi jechać. Mówią, że wrócę, tymczasem waszym przełożonym jest o. Chodzidło... chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ktoś szarpnął nim ordynarnie i już go więcej nie widziano. Potem dowiedziano się od księdza, który później przyjechał, jak brutalnie obchodzono się z o. Mzykiem w czasie przymusowego ładowania pakunków na samochód w Poznaniu. Oświadczył on: Ten wasz magister to prawdziwy anioł. Jeszcze poprzedniego dnia o. Mzyk był w Poznaniu, gdzie chciał uzyskać pozwolenie na wyjazd kleryków do rodzin. Niczego jednak nie osiągnął. Po zatrzymaniu, nie można się było dowiedzieć, co się z nim dzieje. Stale zapewniano, że wkrótce powróci, skoro wyjaśnią się pewne sprawy. Tak samo łudzono jego rodzinę, która mieszkając na Śląsku miała szansę osiągnięcia zwolnienia swego krewnego. Jego brat Wilhelm pisze: Nie pomogły żadne interwencje podjęte ze strony Kościoła i moich osobistych, i sióstr. Dwa razy przyniósł ktoś bieliznę. Była pokrwawiona a w niej ukryta mała karteczka z napisem: „Jeszcze żyję, jeśli możecie pomóżcie”.

Krew towarzyszyła mu od dnia aresztowania, gdy w Domu Żołnierza (wtedy siedziba gestapo), zdarto z niego sutannę i strasznie go pobito. Była zima, a on został tylko w poszarpanej koszuli i spodniach. Współwięzień pamięta, że gdy wprowadzano go do celi w VII Forcie w Poznaniu, jeden z więźniów użyczył mu kurtki, którą zostawił stracony więzień. O jego śmierci klasztor dowiedział się dopiero po kilku tygodniach. Nawet przysłany przez O. Generała, dla ratowania Domu i współbraci, o. Wigge, niczego się nie dowiedział, ale odniósł wrażenie, że o. Mzyk już nie żyje.

Wszystkie wiadomości o męczeńskiej śmierci o. Mzyka pochodzą od naocznych świadków z Fortu VII w Poznaniu, gdzie razem z nim przebywali ks. Sylwester Marciniak oraz ks. Franciszek Olejniczak. Ten pierwszy tak pisze: O. Mzyka spotkałem w celi 60. w Forcie VII w Poznaniu dnia 1 lutego 1940 r. Razem z nim było jeszcze 28 więźniów, głównie studenci. Wszyscy odczuwali wielki głód... Do celi wpadali, nierzadko tak za dnia jak i nocą strażnicy i z błahych powodów albo bez żadnego powodu bili więźniów ... O. Mzyk wypełniał wszystkie polecenia bardzo skrupulatnie, ostrzegał przed wszystkim, czym można by „podpaść” i stale, jak to łatwo było zauważyć, modlił się... W Popielec, 7 lutego zgromadzono wszystkich księży w małej celi 69, blisko wschodniej bramy... Porządek dnia był taki sam, jak w innych celach... ale strażnicy starali się nam więcej dokuczyć... ulubionym tematem ks. Olejniczaka były: postać Chrystusa i działalność Ducha Świętego. Gdy chodzi o drugie zagadnienie, znajdował zawsze ożywionego rozmówcę w O. Mzyku... Ulubionym również tematem O. Mzyka była odpowiednia dla młodzieży lektura... Władze obozowe interesowały się szczególnie O. Mzykiem. Któregoś dnia wszedł do celi komendant obozu z innym oficerem. Każdego po kolei pytali o nazwisko i „przestępstwo”. Przy O. Mzyku zatrzymał się i powiedział: „Ach tak, to jest ten twardy nasz przeciwnik”. Po wyjściu oficerów wyjaśnił nam O. Mzyk, że dawał „mocne” odpowiedzi w czasie aresztowania i w śledztwie.. pewnego dnia wywołał O. Mzyka z celi strażnik obozowy Hoffmann i strasznie go pobił na korytarzu...

Dwudziestego lutego po południu wpadł do naszej celi podoficer Dibus - zdaje się, że był to zastępca komendanta - z jakimś szoferem, obydwaj byli pijani, strasznie się awanturowali. Szczególnie jednak bili po twarzy O. Mzyka, a zwłaszcza ów szofer na polecenie Dibusa. Ów dzień 20 lutego miał być również ostatnim dniem O. Mzyka. W nocy owego dnia około godz. 22.00 usłyszeliśmy śpiew Ukraińców. To zły znak ... zwykle zaczynali od celi Ukraińców. Kazali im tylko śpiewać ... odwiedzali poszczególne cele, bijąc, kopiąc więźniów, strzelając przez dziurkę od klucza... potem już w bliższych celach niesamowite krzyki, jęki, wreszcie w celi sąsiedniej brzęk misek, łyżek, śpiew „Kto się w opiekę” (oczywiście na rozkaz) i strzały. Za krótką chwilę doszły do nas słowa: „Jetzt zu den Pfaffen”. Otworzyli drzwi, nie weszli jednak do celi, lecz kazali nam wszystkim wyjść na korytarz z wyjątkiem ks. Olejniczaka. Było ich kilku z Dibusem na czele. Był między nimi i Hoffmann. Stanęliśmy w skarpetkach i ubraniach (bo tak zawsze spaliśmy) na głównym korytarzu naprzeciw naszej celi. Dibus zatrzymał ks. Gałkę. O. Mzyka i mnie, reszcie kazał odejść... kazano nam biec bocznym korytarzem. Gdyśmy biegli obok siebie, O. Mzyk poprosił mnie o rozgrzeszenie. Gdy dobiegliśmy do końca korytarza, z ks. Galą zatrzymaliśmy się przed schodami prowadzącymi na wyższe piętro, natomiast O. Mzyk zaczął wchodzić na stopnie. Wtem rozległ się za nami krzyk strażników, kazano nam stać na miejscu, O. Mzyka ściągnięto ze schodów i zaczęli go bić „za to, że chciał zbiec”. W tej chwili zrobiło się wielkie zamieszanie, z którego trudno zdać sobie sprawę. Pamiętam jednak dokładnie, że ks. Gałka jak i O. Mzyk bardzo krzyczeli i jęczeli. Jakkolwiek nie byłem w tej chwili przy nich, miałem wrażenie, że strasznie ich bito i znęcano się nad nimi. Moje mniemanie potwierdził wygląd ks. Gałki, który był poraniony, posiniony, pokrwawiony, miał podarte spodnie i koszulę.

Bicie O. Mzyka i ks. Gałki trwało długo, chociaż trudno określić czy 15 minut, czy pół godziny. W międzyczasie znalazłem się na głównym korytarzu obok naszej celi, a więc blisko zewnętrznej bramy wschodniej. Do tej oto bramy przyprowadził Dibus. O. Mzyka. Gdy przechodzili obok mnie, musiałem się odwrócić, a więc nie mogłem zobaczyć, jak wyglądał. Kazał stanąć mu przy bramie, a sam cofnął się do podoficera, który wówczas rozmawiał ze mną, pożyczył od niego naboje, a następnie przybliżył się do O. Mzyka i strzelił w głowę z tyłu. Gdy już upadł, strzelił po raz drugi... Ks. Gałce i mnie pozwolono odejść do celi... Za jakieś pół godziny słyszeliśmy, jak zabierano zwłoki O. Mzyka. Po śmierci śp. O. Mzyka mieliśmy przez kilka dni w celi spokój. Mówił nam również jeden z więźniów, sprzątający w komendzie, że widział tam pismo ministra sprawiedliwości, zabraniające bić duchownych.

Niewidomy ks. Olejniczak, który tylko wszystko słyszał, dodał jeszcze jeden szczegół: Dibus wybierając sobie upatrzone ofiary, bił je po twarzy, kopał bez opamiętania... Przy takim inspekcyjnym napadzie został także okrutnie zbity wasz śp. ks. Ludwik. Pragnąc wówczas okrutnie skatowanego brata kapłana oderwać od wewnętrznego udręczenia, zbliżyłem się do niego bełkocąc jakieś słowa pociechy, na co otrzymałem znamienne słowa: „Nie może być uczeń nad Mistrza” Wówczas pochyliłem się przed nim i poprosiłem go o błogosławieństwo, którego mi też chętnie udzielił...”

Współbracia, którzy ocaleli z obozów, napisali: Nieodżałowaną jednak pamięcią cieszy się O. Magister u swoich wychowanków-klerykaów. Na skałach Westerplatty, w kamieniołomach Gusen, był umiłowanym tematem naszych rozmów. Jego braliśmy na świadka naszych ślubów zakonnych, składanych w obozie. Jego wzywaliśmy na czele litanii naszych pomordowanych w obozie współbraci, prosząc za jego pośrednictwem o pomoc z nieba w ciężkim życiu lagrowym.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r.

 

Audycja radiowa o błogosławionym ojcu Ludwiku Mzyku

 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Fortu VII w Poznaniu.
Archiwum Domu Św. Stanisława Kostki w Chludowie pod Poznaniem.
Archiwum Prowincjalne SVD w St. Gabriel w Mödling pod Wiedniem.
Archiwum w Rzymie - Pontificia Uniwersitas Gregoriana.
Archiwum w Rzymie Generalne, ul. dei Verbiti 1.

Bibliografia
Fr. Marian Żelazek, Kleryk Towarzystwa Sł. Bożego - O. Magister, w: Kalendarz Słowa Bożego 1948, Nakład Wydawnictwa Księży Werbistów Górna Grupa, ss. 51 i 52; Red. Roman Malek SVD, „Materiały i Studia Księży Werbistów”, nr 20, Werbiści w Polsce, Praca zbiorowa, Pieniężno 1982: Zginęli w obozach i na wojnie (Ojciec Ludwik Mzyk), ss. 93 i 94; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Ludwik Mzyk- cichy świadek Chrystusa, w: Zgromadzenie Słowa Bożego, Pieniężno -Nysa 1994, ss.10-14; Verbum Supplementum 26... Bruno Kozieł i Fritz Bomemann, tłumaczenie jako Wspominamy O. Ludwik Mzyk, Magister i Rektor w Chludowie, ss. 123-146.

Akcje Misyjne

  • Akcja MOZAMBIK

    14-15 marca w Mozambik, Zimbabwe i Malawi uderzył tropikalny cyklon Idai. Odpowiadając na najbardziej bieżące potrzeby werbistów i sióstr SSpS, Więcej
  • Akcje misyjneSzkoła Beatrix

    W związku z obchodami 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka SVD Referat Misyjny w Pieniężnie wznowił prowadzoną kilka lat temu Więcej
  • Akcje misyjneSierociniec Kasih Indah

    Już od ponad 50 lat polscy werbiści pracują w Indonezji. W miejscowości Lewoleba - Lamahora wybudowali sierociniec. Możesz wesprzeć jego funkcjonowanie Więcej
  • 1
  • 2
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Guadalupe +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Czasem trzeba zdecydować się na „zbieranie kwiatków”, tam gdzie na pewno nie powinno ich być. Zdecydować się na coś, co nie jest racjonalne. Przekroczyć jakieś swoje ograniczenia czy dotychczasowy sposób myślenia. Małomówny Juan, mimo wszystko, poszedł, by porozmawiać z biskupem.

    CZYTAJ

  • Jezus, on, ona i jeszcze to maleństwo w domu +

    o. Henryk Ślusarczyk SVD, POLSKA

    Przełożony synagogi i kobieta cierpiąca z powodu choroby, nie zwracają się do Jezusa w akcie rozpaczy i beznadziei wybierając Go jako ostatnią deskę ratunku. Oni przychodzą do Niego przepełnieni wiarą i pewnością. Przychodzą do Tego, który jako jedyny ma moc zamienia smutek w radość.

    CZYTAJ

  • 1. Niedziela Adwentu (rok A) +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Jednym z problemów związanych z przygotowaniami jest fakt, że nie znamy przyszłości i możemy jedynie próbować ją przewidzieć. Do przewidzenia przyszłych wydarzeń możemy użyć własne doświadczenie lub też różnorodne znaki, które zapowiadają przyszłość. Także obietnice lub zapowiedzi innych ludzi mogą ukazać to, co stanie się w przyszłości.

    CZYTAJ

  • Ekonomia ludzka prowadzi nas do ekonomii Bożej +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    W 1991 r. pojawiła się encyklika Jana Pawła II „Centesimus annus”, najbardziej wolnorynkowa encyklika, Była ona dla mnie odpowiedzią na to, czego szukałem. Moja intuicja szła w tym samym kierunku co nauczanie Jana Pawła II. To był przełom w moim życiu. Postanowiłem zająć się bardziej na serio katolicką nauką społeczną.

    CZYTAJ

  • 1
  • Ujrzeliśmy Jego gwiazdę

    Oczekiwanie na Boże Narodzenie było też w Ghanie. I tam, w wioskach Kombów ludzie planowali, jak obdarzyć nowym ubraniem dzieci, a czasami też żonę. Odkładano skromne pieniądze ze sprzedanego ziarna i innych płodów ziemi, by kupić coś nowego najbliższym na te wyjątkowe święta. (MISJONARZ 12/2019)

    WIĘCEJ

  • Na Czerwonej Wyspie serca rozpalone „do czerwoności”

    Pielgrzymka Franciszka wzbudziła niesamowity entuzjazm, połączony z ogromną ofiarnością, jakiej wymagało samo przygotowanie się na wizytę Gościa i czego znakiem był udział setek tysięcy ludzi z najbardziej odległych zakątków wyspy. To nie bagatela! (MISJONARZ 12/2019)

    WIĘCEJ

  • Nadzieja, pokój i pojednanie

    Ojciec Święty był mało znany przed wizytą, teraz już chyba połowa Mozambiku wie, kto to jest i zna jego podobiznę. Choć uczestniczący w spotkaniach i celebracjach w większości byli ze stolicy i z południa kraju, to jednak wielka rzesza wiernych zjechała do Maputo także z prowincji i diecezji. (MISJONARZ 12/2019)

    WIĘCEJ

  • Kościół na peryferiach

    Nie możemy mieszkać na terenie obozu, dlatego jesteśmy w pobliżu, ok. 23 km od granicy obozu i 50 km od naszej najdalszej stacji dojazdowej, znajdującej się na jego terenie. Jest szansa, że w najbliższym czasie uda nam się otworzyć parafię w obozie. Należałoby do niej siedem kaplic. (MISJONARZ 12/2019)

    WIĘCEJ

  • Jezus pod ubogim dachem

    Pracuję głównie wśród dzieci. Pod naszą opieką w całym obozie jest 30 kaplic. Do każdej z kaplic możemy dotrzeć tylko od czasu do czasu, by odwiedzić dzieci, razem pomodlić się, rozważać słowo Boże i spędzić chwile na wspólnej zabawie. (MISJONARZ 12/2019)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Dundo (ANGOLA)

    Dundo to 300-tysięczne miasto położone nad rzeką Luachimo w północno-wschodniej Angoli w odległości ok. 6 km od granicy z Demokratyczną Republiką Kongo. Od 2000 roku jest stolicą prowincji Lunda Północna.

    Werbiści obecni są w diecezji Dundo od 2006 roku, kiedy rozpoczęli pracę w parafii w Caungula, około 300 km na południowy-zachód od Dundo. Obecnie pracuje tam dwóch współbraci.

    Więcej
  • 1