Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

Ostatnie studnie już działają

Na przełomie kwietnia i maja 2022 roku w 8 wioskach północnego Togo poświęcono i oddano do użytku ostatnie studnie głębinowe wybudowane dzięki pomocy ofiarodawców z Polski. Tym samym mieszkańcy Tchirka 2, Tafoudo, Kalouté, N’Djamado, Tounga, Ikoukouni, Tchagbal i Tchadou otrzymali pewne źródło czystej wody dla swoich rodzin i zwierząt domowych.

Nieco wcześniej poświęcono Studnię św. Ojca Pio w Tchaguérikou, która jest dziewiątą studnią oddaną do użytku w ostatnim czasie.

Więcej…

Wręczono Nagrodę im. o. Mariana Żelazka

1 maja, już po raz trzeci, została wręczona Nagroda im. o. Mariana Żelazka. W ten sposób werbiści pragną uhonorować osoby bądź instytucje, które w wybitny sposób wspierają lub propagują działalność misyjną tego zgromadzenia. Laureatem trzeciej edycji Nagrody został dr hab. n. med. Wacław Leszek Nahorski, długoletni ordynator Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Gdyni.

Uroczystość wręczenia Nagrody odbyła się w domu werbistów w Krynicy Morskiej, a okazją do tego była kolejna rocznica śmierci o. Mariana Żelazka SVD (1918–2006). 

Więcej…

Kalendarz biblijny na smartfona

Dostępna już jest najnowsza wersja "Kalendarza biblijnego" na smartfony. Aplikacja udostępniona w kwietniu 2022 roku została uaktualniona i poprawiona. Zyskała też możliwość tworzenia własnych notatek oraz ich eksport do wybranego formatu.

Kalendarz biblijny to prosta i funkcjonalna aplikacja, która umożliwia codzienny kontakt ze Słowem Bożym. Jest ona całkowicie darmowa i nie zawiera reklam.

Więcej…

Zawsze chciałem być nawigatorem (WYWIAD)

- Owszem, lubiłem zwiedzać, ale nie sprowadzajmy powołania misyjnego do turystyki! Zostałem wychowany w ciekawości świata. Mama nigdy nie szczędziła pieniędzy na nasze wyjazdy i wszystkim braciom tłukła do głowy, żebyśmy się uczyli. A zwiedzanie, poznawanie świata traktowała jako zdobywanie wiedzy - mówi o. Jan Wróblewski SVD, który 18 kwietnia 2022 roku obchodził 40-lecie kapłaństwa. - (...) W miarę upływu czasu, uświadomiłem sobie, że motywacja bycia misjonarzem zmieniła się. Pragnienie wyjazdu było apoteozą ofiary – JA chcę się poświęcić. A to nie jest tak! Zrozumiałem, że to nie ja się poświęcam.

Więcej…

Zaproszenie na Wakacje z Misjami 2022

Serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież do wzięcia udziału w XXXV edycji Wakacji z Misjami, które odbędą się tradycyjnie w lipcu i sierpniu w Misyjnym Centrum Rekolekcyjno–Formacyjnym w Ocyplu.

Hasłem tegorocznych Wakacji z Misjami są słowa UDERZYĆ W DZWON. Ma ono wyrażać ideę przebudzenia i być zachętą do podjęcia konkretnych działań, mogących zmienić życie samych uczestników Wakacji z Misjami oraz świata. 

Więcej…
  • 1 Ostatnie studnie już działają
  • 2 Śp. o. Hubert Lupa SVD
  • 3 Wręczono Nagrodę im. o. Mariana Żelazka
  • 4 Zawsze chciałem być nawigatorem (WYWIAD)
  • 5 Zaproszenie na Wakacje z Misjami 2022
  • 6 Wielkanoc z uchodźcami w Wierzbowcu
  • 7 Prosimy dalej o modlitwę (relacja z Ukrainy)
  • 8 "Dzieci z Lamahora" w Knurowie
  • 9 Przyszedł czas emerytury dla starej Toyoty
  • 10 Misja nad miastem
  • 11 Ta pomoc jest absolutnie nieoceniona
  • Ostatnie studnie już działają

    ŚWIAT

    Na przełomie kwietnia i maja 2022 roku w 8 wioskach północnego Togo poświęcono i oddano do użytku ostatnie studnie głębinowe wybudowane dzięki pomocy ofiarodawców z Polski. Tym samym mieszkańcy Tchirka 2, Tafoudo, Kalouté, N’Djamado, Tounga, Ikoukouni, Tchagbal i Tchadou otrzymali pewne źródło czystej wody dla swoich rodzin i zwierząt domowych.

    Nieco wcześniej poświęcono Studnię św. Ojca Pio w Tchaguérikou, która jest dziewiątą studnią oddaną do użytku w ostatnim czasie.

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Hubert Lupa SVD

    ZMARLI

    O. Hubert Lupa urodził się 30 października 1936 r. w Bytomiu. We wrześniu 1957 r. rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie. Święcenia prezbiteratu otrzymał w Pieniężnie 28 stycznia 1962 r. z rąk ks. bp. Józefa Drzazgi.

    W ciągu kilkudziesięciu lat posługi duszpasterskiej pracował w parafiach w Rybniku, Popielowie, Ornecie, Nysie, Brzegach i Pieniężnie. W Parafii św. Antoniego Padewskiego w Brzegach przez 17 lat, oprócz zwyczajnych obowiązków duszpasterskich, pełnił funkcję „proboszcza” oazowiczów z całej Polski. W ostatnich latach udzielał się także duszpastersko w Niemczech.

    WIĘCEJ
  • Wręczono Nagrodę im. o. Mariana Żelazka

    POLSKA

    1 maja, już po raz trzeci, została wręczona Nagroda im. o. Mariana Żelazka. W ten sposób werbiści pragną uhonorować osoby bądź instytucje, które w wybitny sposób wspierają lub propagują działalność misyjną tego zgromadzenia. Laureatem trzeciej edycji Nagrody został dr hab. n. med. Wacław Leszek Nahorski, długoletni ordynator Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Gdyni.

    Uroczystość wręczenia Nagrody odbyła się w domu werbistów w Krynicy Morskiej, a okazją do tego była kolejna rocznica śmierci o. Mariana Żelazka SVD (1918–2006).

    WIĘCEJ
  • Zawsze chciałem być nawigatorem (WYWIAD)

    POLSKA

    - Owszem, lubiłem zwiedzać, ale nie sprowadzajmy powołania misyjnego do turystyki! Zostałem wychowany w ciekawości świata. Mama nigdy nie szczędziła pieniędzy na nasze wyjazdy i wszystkim braciom tłukła do głowy, żebyśmy się uczyli. A zwiedzanie, poznawanie świata traktowała jako zdobywanie wiedzy - mówi o. Jan Wróblewski SVD, który 18 kwietnia 2022 roku obchodził 40-lecie kapłaństwa.

    - W miarę upływu czasu, uświadomiłem sobie, że motywacja bycia misjonarzem zmieniła się. Pragnienie wyjazdu było apoteozą ofiary – JA chcę się poświęcić. A to nie jest tak! Zrozumiałem, że to nie ja się poświęcam.

    WIĘCEJ
  • Zaproszenie na Wakacje z Misjami 2022

    POLSKA

    Serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież do wzięcia udziału w XXXV edycji Wakacji z Misjami, które odbędą się tradycyjnie w lipcu i sierpniu w Misyjnym Centrum Rekolekcyjno–Formacyjnym w Ocyplu.

    Hasłem tegorocznych Wakacji z Misjami są słowa UDERZYĆ W DZWON. Ma ono wyrażać ideę przebudzenia i być zachętą do podjęcia konkretnych działań, mogących zmienić życie samych uczestników Wakacji z Misjami oraz świata. .

    WIĘCEJ
  • Wielkanoc z uchodźcami w Wierzbowcu

    ŚWIAT

    W Niedzielę Wielkanocną (17 kwietnia 2022) w Wierzbowcu na Ukrainie uchodźcy mieszkający na terenie parafialnego ośrodka rekolekcyjnego zostali zaproszeni na świąteczny obiad. Wcześniej w kościele parafilnym odmówili wspólnie Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    - Większością przygotowań zajęły się Siostry Służebnice Ducha Świętego, które mają u nas swój dom zakonny i od wielu tygodni całą swoją energię poświęcają pomocy ludziom uciekającym przed wojną z innych części kraju - mówi o. Wojciech Żółty SVD, proboszcz parafii w Wierzbowcu.

    WIĘCEJ
  • Prosimy dalej o modlitwę (relacja z Ukrainy)

    POLSKA

    Kiedy Rosjanie przyszli do Seminarium Duchownego w Worzelu pod Kijowem, zabrali wszystko, włącznie z jedzeniem, nawet stare buty Rektora, a samochody zniszczyli. Obecnie Rektor z klerykami wrócili na swoje miejsce i zaczynaja porządkować i odbudowywać zniszczone budynki.

    Piszę te kilka słów ze studia Radio Maryja z Kijowa, gdzie jest cicho i spokojnie. Wszystko jakby wraca do normalnego życia, pracuje transport. Na drogach są punkty kontrolne i od czasu do czasu głos syreny przecina nocną ciszę. Wiemy, że to nie jest koniec.

    WIĘCEJ
  • "Dzieci z Lamahora" w Knurowie

    POLSKA

    W dniach 1-10 kwietnia 2022 roku w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata w Knurowie - Szczygłowicach w archidiecezji katowickiej zorganizowano wystawę misyjną zatytułowaną "Dzieci z Lamahora”, przedstawiającą codzienne życie dzieci w jednym z indonezyjskich sierocińców.

    W tym samym czasie werbiści z Rybnika - o. Marek Adamczyk SVD, o. Heribertus Wea SVD oraz o. Yulius Dua SVD - prowadzili dla parafii i uczniów szkoły podstawowej rekolekcje wielkopostne. Parafianie żywo interesowali się wystawą oraz postanowili włączyć się w pomoc misjom.

    WIĘCEJ
  • Przyszedł czas emerytury dla starej Toyoty

    ŚWIAT

    Mimo rozgrywających się w Waszej części Europy dramatów, życie na mojej misji posuwa się swoim rytmem. Ale i tu ludzie odczuwają boleśnie skutki konfliktu na Ukrainie. Podstawowe artykuły żywnościowe drożały już podczas pandemii, ale teraz, w związku z wojną toczącą się za polską granicą, ich ceny wzrastają z dnia na dzień. Najnowsza podwyżka dotyczy cen paliwa, a to znowu pociągnie za sobą podrożenie żywności.

    WIĘCEJ
  • Misja nad miastem

    ŚWIAT

    Prawdę mówiąc, Kościół katolicki spóźnił się przynajmniej dwa lata ze swoją misją. Jak zaczynałem pracę w tym miejscu, działało tu już około pięćdziesiąt różnego rodzaju sekt. Panowała wielka przemoc. Notowano około pięć zabójstw tygodniowo. Dzisiaj mamy około trzech takich wypadków w całym roku.

    Prowincjał pozwolił mi odprawiać tylko jedną Mszę w niedzielę, bo w tygodniu byłem zaangażowany w pracę w Colégio. Potem zaczęła się budowa kościoła. Dzisiaj mamy dodatkowo siedem wspólnot kościołów-kaplic w terenie.

    WIĘCEJ
  • Ta pomoc jest absolutnie nieoceniona

    ŚWIAT

    W ostatnich dniach do Wierzbowca w Ukrainie dotarła pomoc zorganizowana przez Caritas Diecezji Ełckiej, Caritas z Koszyc na Słowacji oraz Parafię św. Margity w Bratysławie-Lamač.

    W przywiezionych kartonach znalazły się między innymi artykuły spożywcze, odzież, buty, lekarstwa, środki opatrunkowe, pampersy dla dzieci, prześcieradła i wiele innych rzeczy niezbędnych w obecnej sytuacji.

    WIĘCEJ

title wdu

Równoleżnik M

Równoleżnik M

BLOG: Historia jednej fotografii: WOJNA

Co powoduje władcami i politykami, którzy rozpoczynają wojny? Niepohamowana zachłanność, urażona duma, sposób na rozwiązanie wewnętrznych trudności, przekonanie o własnej wyższości, próba narzucenia innym swojego sposobu życia, chęć zapisania się w historii?


Równoleżnik M

PODCAST: Misjonarz powinien być kontemplatywny w działaniiu

O. Józef Gwóźdź SVD po święceniach kapłańskich pracował rok w Kostaryce, a potem 8 lat w Nikaragui. Następnie przeniósł się do Panamy, gdzie przez 6 lat był wikariuszem biskupim i diecezjalnym koordynatorem Światowych Dni Młodzieży 2019.

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

banner pomoc ukrainie1200x472px

  • Misjonarz 05/2022

    POLECAMY

    Część stron majowego numeru miesięcznika "Misjonarz" zawiera artykuły poświęcone Maryi. Nosi ona wiele imion. My, w Europie, uciekamy się do Niej jako do Królowej Pokoju i Królowej Polski, Pani z Fatimy, Lourdes czy La Salette, zaś mieszkańcy Afryki jako do Królowej Afryki czy Matki Słowa z Kibeho.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (2/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie i 70 latach jego działalności, o formacji etnologicznej tamże, o ekumenicznym powołaniu i zadaniu chrześcijan, o polskim tłumaczeniu Koranu, o gaudija wisznuizmie w kulturze Zachodu, czy o „Domu Polskim” w Tunezji.

    WIĘCEJ
  • Polscy werbiści w Brazylii Centralnej (DVD)

    POLECAMY

    Praca misyjna jest odpowiedzią na różne potrzeby ludzkiego życia. „Polscy werbiści w Brazylii Centralnej” to wydane na płycie DVD 4 krótkie filmy, które to pokazują. Zostały zrealizowane przez werbistowskie studio Verbo Filmes z São Paulo w Brazylii. DVD wyprodukowane i wydane zostało przez Referat Misyjny Księży Werbistów w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

O. Ludwik Mzyk pochodził z rodziny górniczej. Jego ojciec Ludwik był sztygarem w kopalni „Prezydent” w Chorzowie. Matka, Franciszka z domu Hadasz, pochodziła z Bytkowa pod Katowicami. Ludwik był piątym dzieckiem spośród dziewięciorga rodzeństwa i urodził się 22 kwietnia 1905 r. Rodzina była szczerze religijna i praktykująca. Ludwik od młodych lat był ministrantem. Interesował się sprawami religii i Kościoła. Podczas misji parafialnych, które głosił misjonarz z Nysy, poczuł powołanie misjonarskie. Wyjawił tę chęć rodzicom, którzy jednak odnieśli się do niej krytycznie. Poparli go dalsi krewni i potem, już razem z rodzicami, starano się o umieszczenie chłopca w Niższym Seminarium Misjonarzy Werbistów u Św. Krzyża w Nysie. Całą sprawę poparł bardzo mu życzliwy ks. prob. Namysło. W Nysie znalazł się 13 września 1918 r. i tam też otrzymał maturę w 1926 r. Podczas wakacji, Ludwik pracował z bratem pod ziemią w kopalni, aby dopomóc matce o śmierci ojca. Zapisał się też do związku "Kwikborn”, którego członkowie dobrowolnie wyrzekli się napojów alkoholowych i palenia papierosów. Do końca życia był tym przyrzeczeniom wierny. Z Nysy, po krótkich wakacjach, pojechał do St. Augustin w Niemczech, aby odbyć nowicjat i przygotować się do złożenia ślubów zakonnych, co nastąpiło w 1928 r.

Pod koniec studiów w 1926 r., za przykładem o. Grignon de Montfort, oddał się całkowicie Najświętszej Maryi Pannie, a dokument podpisał własną krwią. Po skończeniu studiów filozoficznych przełożeni wysłali go na studia teologiczne do Rzymu, mając na uwadze jego zdolności i inne zalety. W tym czasie otrzymał święcenia kapłańskie w Rzymie, w uroczystość Chrystusa Króla 30 października 1932 r. Mszę św. prymicyjną odprawił w uroczystość Wszystkich Świętych, w kaplicy Domu Generalnego w Rzymie. Studia uwieńczył obroną pracy doktorskiej z teologii, 5 lutego 1935 r. na Pontificia Universitas Gregoriana. Czekając na dyplom, pojechał do klasztoru St. Gabriel w Austrii, gdzie przez kilka miesięcy pomagał magistrowi nowicjuszy jako jego socjusz i równocześnie uczył się trudnej sztuki prowadzenia nowicjatu. Latem 1935 r. przyjechał do Chludowa pod Poznaniem, gdzie werbiści w nabytym od Romana Dmowskiego pałacu otwierali swój pierwszy w Polsce nowicjat. O. Ludwik został magistrem nowicjuszy, ucząc się zarazem literackiego języka polskiego.

Opinie nowicjuszy były i są jednozgodne: mieliśmy świętego magistra. Braki w doświadczeniu starał się uzupełniać niezwykłą pokorą, uprzejmością i pracowitością. Świetlana postać O. Magistra była uosobieniem zdrowej ascezy zakonnej... był dość surowy dla innych ale jeszcze surowszy dla siebie. Kroczył świadomie i konsekwentnie do świętości kapłana i misjonarza. Należał do ludzi, którzy promieniują na otoczenie i pozostawiają ślad swojej obecności... w Seminarium był nie tylko naszym przełożonym, ale i wzorem. Pozostały w pamięci jego głęboko ujęte konferencje, pozostały także na piśmie, niestety w stenografii, dziś już nieznanej. Do pokoju O. Magistra wchodzili nowicjusze bez strachu, ale z jakąś wielką czcią i uszanowaniem dla niego. Zawsze zapraszał do wejścia jego łagodny głos: „Ave!”. W jego ustach nie ,było to zwykłe zaproszenie, ale pozdrowienie Niepokalanej i wchodzącego. Widocznie dobrze wywiązywał się z powierzonego sobie zadania, skoro w 1939 r. otrzymał nominację na rektora nowicjatu.

Po wybuchu wojny żegnał prawie wszystkich domowników podlegających ewakuacji na wschód Polski. On sam domu nie opuścił. Po kilku z radością witał powracających, a jego spokój działał optymistycznie na młodych domowników. Warunki pierwszych dni okupacji były jeszcze prawie normalne. Niemcy rzadko zaglądali do klasztoru. Jednak na skutek złowrogich wieści o wysiedlaniu i aresztowaniach, naradzano się, czy kleryków nie rozesłać do domów rodzinnych, ale były już trudności z przemeldowaniem. O. Ludwik różnymi sposobami starał się rozwiązać przyszłość nowicjuszy. Pertraktował z werbistami w Austrii i w Niemczech, z Generalatem w Rzymie o przyjęcie jego podopiecznych. Proponował nawet, aby przenieść nowicjat do Domu w Bruczkowie, gdzie na dużym gospodarstwie rolnym można by pracować na utrzymanie i tak przetrwać. Wstrzymano jednak wszystkim wyjazdy. Coraz częściej stwierdzał, że wychowany i wykształcony w Austrii i w Niemczech, nie znał jednak Niemców w roli okupantów. W bezpośrednim zetknięciu się z wojskiem i z gestapo przegrał. Nie wiedział, że rozmawiając z żołnierzem rozmawia równocześnie z gestapowcem i niezręczne wyrażenie, że woli pertraktować i więcej ufa żołnierzom niż gestapo, zadecydowało o jego przyszłym losie. Wykorzystano to jako pretekst, aby aresztować przełożonego 25 stycznia 1940 r.

  

Męczeństwo

W tym dniu, w samo południe, nadjechały samochody z gestapo i z aresztowanymi księżmi z okolic Poznania i Obornika Wlkp. Domowników zgromadzono w refektarzu, dołączono do nich przybyłych księży i w pewnym momencie w drzwiach ukazał się o. Ludwik blady, ale spokojny i powiedział: Ja muszę z nimi jechać. Mówią, że wrócę, tymczasem waszym przełożonym jest o. Chodzidło... chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ktoś szarpnął nim ordynarnie i już go więcej nie widziano. Potem dowiedziano się od księdza, który później przyjechał, jak brutalnie obchodzono się z o. Mzykiem w czasie przymusowego ładowania pakunków na samochód w Poznaniu. Oświadczył on: Ten wasz magister to prawdziwy anioł. Jeszcze poprzedniego dnia o. Mzyk był w Poznaniu, gdzie chciał uzyskać pozwolenie na wyjazd kleryków do rodzin. Niczego jednak nie osiągnął. Po zatrzymaniu, nie można się było dowiedzieć, co się z nim dzieje. Stale zapewniano, że wkrótce powróci, skoro wyjaśnią się pewne sprawy. Tak samo łudzono jego rodzinę, która mieszkając na Śląsku miała szansę osiągnięcia zwolnienia swego krewnego. Jego brat Wilhelm pisze: Nie pomogły żadne interwencje podjęte ze strony Kościoła i moich osobistych, i sióstr. Dwa razy przyniósł ktoś bieliznę. Była pokrwawiona a w niej ukryta mała karteczka z napisem: „Jeszcze żyję, jeśli możecie pomóżcie”.

Krew towarzyszyła mu od dnia aresztowania, gdy w Domu Żołnierza (wtedy siedziba gestapo), zdarto z niego sutannę i strasznie go pobito. Była zima, a on został tylko w poszarpanej koszuli i spodniach. Współwięzień pamięta, że gdy wprowadzano go do celi w VII Forcie w Poznaniu, jeden z więźniów użyczył mu kurtki, którą zostawił stracony więzień. O jego śmierci klasztor dowiedział się dopiero po kilku tygodniach. Nawet przysłany przez O. Generała, dla ratowania Domu i współbraci, o. Wigge, niczego się nie dowiedział, ale odniósł wrażenie, że o. Mzyk już nie żyje.

Wszystkie wiadomości o męczeńskiej śmierci o. Mzyka pochodzą od naocznych świadków z Fortu VII w Poznaniu, gdzie razem z nim przebywali ks. Sylwester Marciniak oraz ks. Franciszek Olejniczak. Ten pierwszy tak pisze: O. Mzyka spotkałem w celi 60. w Forcie VII w Poznaniu dnia 1 lutego 1940 r. Razem z nim było jeszcze 28 więźniów, głównie studenci. Wszyscy odczuwali wielki głód... Do celi wpadali, nierzadko tak za dnia jak i nocą strażnicy i z błahych powodów albo bez żadnego powodu bili więźniów ... O. Mzyk wypełniał wszystkie polecenia bardzo skrupulatnie, ostrzegał przed wszystkim, czym można by „podpaść” i stale, jak to łatwo było zauważyć, modlił się... W Popielec, 7 lutego zgromadzono wszystkich księży w małej celi 69, blisko wschodniej bramy... Porządek dnia był taki sam, jak w innych celach... ale strażnicy starali się nam więcej dokuczyć... ulubionym tematem ks. Olejniczaka były: postać Chrystusa i działalność Ducha Świętego. Gdy chodzi o drugie zagadnienie, znajdował zawsze ożywionego rozmówcę w O. Mzyku... Ulubionym również tematem O. Mzyka była odpowiednia dla młodzieży lektura... Władze obozowe interesowały się szczególnie O. Mzykiem. Któregoś dnia wszedł do celi komendant obozu z innym oficerem. Każdego po kolei pytali o nazwisko i „przestępstwo”. Przy O. Mzyku zatrzymał się i powiedział: „Ach tak, to jest ten twardy nasz przeciwnik”. Po wyjściu oficerów wyjaśnił nam O. Mzyk, że dawał „mocne” odpowiedzi w czasie aresztowania i w śledztwie.. pewnego dnia wywołał O. Mzyka z celi strażnik obozowy Hoffmann i strasznie go pobił na korytarzu...

Dwudziestego lutego po południu wpadł do naszej celi podoficer Dibus - zdaje się, że był to zastępca komendanta - z jakimś szoferem, obydwaj byli pijani, strasznie się awanturowali. Szczególnie jednak bili po twarzy O. Mzyka, a zwłaszcza ów szofer na polecenie Dibusa. Ów dzień 20 lutego miał być również ostatnim dniem O. Mzyka. W nocy owego dnia około godz. 22.00 usłyszeliśmy śpiew Ukraińców. To zły znak ... zwykle zaczynali od celi Ukraińców. Kazali im tylko śpiewać ... odwiedzali poszczególne cele, bijąc, kopiąc więźniów, strzelając przez dziurkę od klucza... potem już w bliższych celach niesamowite krzyki, jęki, wreszcie w celi sąsiedniej brzęk misek, łyżek, śpiew „Kto się w opiekę” (oczywiście na rozkaz) i strzały. Za krótką chwilę doszły do nas słowa: „Jetzt zu den Pfaffen”. Otworzyli drzwi, nie weszli jednak do celi, lecz kazali nam wszystkim wyjść na korytarz z wyjątkiem ks. Olejniczaka. Było ich kilku z Dibusem na czele. Był między nimi i Hoffmann. Stanęliśmy w skarpetkach i ubraniach (bo tak zawsze spaliśmy) na głównym korytarzu naprzeciw naszej celi. Dibus zatrzymał ks. Gałkę. O. Mzyka i mnie, reszcie kazał odejść... kazano nam biec bocznym korytarzem. Gdyśmy biegli obok siebie, O. Mzyk poprosił mnie o rozgrzeszenie. Gdy dobiegliśmy do końca korytarza, z ks. Galą zatrzymaliśmy się przed schodami prowadzącymi na wyższe piętro, natomiast O. Mzyk zaczął wchodzić na stopnie. Wtem rozległ się za nami krzyk strażników, kazano nam stać na miejscu, O. Mzyka ściągnięto ze schodów i zaczęli go bić „za to, że chciał zbiec”. W tej chwili zrobiło się wielkie zamieszanie, z którego trudno zdać sobie sprawę. Pamiętam jednak dokładnie, że ks. Gałka jak i O. Mzyk bardzo krzyczeli i jęczeli. Jakkolwiek nie byłem w tej chwili przy nich, miałem wrażenie, że strasznie ich bito i znęcano się nad nimi. Moje mniemanie potwierdził wygląd ks. Gałki, który był poraniony, posiniony, pokrwawiony, miał podarte spodnie i koszulę.

Bicie O. Mzyka i ks. Gałki trwało długo, chociaż trudno określić czy 15 minut, czy pół godziny. W międzyczasie znalazłem się na głównym korytarzu obok naszej celi, a więc blisko zewnętrznej bramy wschodniej. Do tej oto bramy przyprowadził Dibus. O. Mzyka. Gdy przechodzili obok mnie, musiałem się odwrócić, a więc nie mogłem zobaczyć, jak wyglądał. Kazał stanąć mu przy bramie, a sam cofnął się do podoficera, który wówczas rozmawiał ze mną, pożyczył od niego naboje, a następnie przybliżył się do O. Mzyka i strzelił w głowę z tyłu. Gdy już upadł, strzelił po raz drugi... Ks. Gałce i mnie pozwolono odejść do celi... Za jakieś pół godziny słyszeliśmy, jak zabierano zwłoki O. Mzyka. Po śmierci śp. O. Mzyka mieliśmy przez kilka dni w celi spokój. Mówił nam również jeden z więźniów, sprzątający w komendzie, że widział tam pismo ministra sprawiedliwości, zabraniające bić duchownych.

Niewidomy ks. Olejniczak, który tylko wszystko słyszał, dodał jeszcze jeden szczegół: Dibus wybierając sobie upatrzone ofiary, bił je po twarzy, kopał bez opamiętania... Przy takim inspekcyjnym napadzie został także okrutnie zbity wasz śp. ks. Ludwik. Pragnąc wówczas okrutnie skatowanego brata kapłana oderwać od wewnętrznego udręczenia, zbliżyłem się do niego bełkocąc jakieś słowa pociechy, na co otrzymałem znamienne słowa: „Nie może być uczeń nad Mistrza” Wówczas pochyliłem się przed nim i poprosiłem go o błogosławieństwo, którego mi też chętnie udzielił...”

Współbracia, którzy ocaleli z obozów, napisali: Nieodżałowaną jednak pamięcią cieszy się O. Magister u swoich wychowanków-klerykaów. Na skałach Westerplatty, w kamieniołomach Gusen, był umiłowanym tematem naszych rozmów. Jego braliśmy na świadka naszych ślubów zakonnych, składanych w obozie. Jego wzywaliśmy na czele litanii naszych pomordowanych w obozie współbraci, prosząc za jego pośrednictwem o pomoc z nieba w ciężkim życiu lagrowym.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym ojcu Ludwiku Mzyku

 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Fortu VII w Poznaniu.
Archiwum Domu Św. Stanisława Kostki w Chludowie pod Poznaniem.
Archiwum Prowincjalne SVD w St. Gabriel w Mödling pod Wiedniem.
Archiwum w Rzymie - Pontificia Uniwersitas Gregoriana.
Archiwum w Rzymie Generalne, ul. dei Verbiti 1.

Bibliografia
Fr. Marian Żelazek, Kleryk Towarzystwa Sł. Bożego - O. Magister, w: Kalendarz Słowa Bożego 1948, Nakład Wydawnictwa Księży Werbistów Górna Grupa, ss. 51 i 52; Red. Roman Malek SVD, „Materiały i Studia Księży Werbistów”, nr 20, Werbiści w Polsce, Praca zbiorowa, Pieniężno 1982: Zginęli w obozach i na wojnie (Ojciec Ludwik Mzyk), ss. 93 i 94; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Ludwik Mzyk- cichy świadek Chrystusa, w: Zgromadzenie Słowa Bożego, Pieniężno -Nysa 1994, ss.10-14; Verbum Supplementum 26... Bruno Kozieł i Fritz Bomemann, tłumaczenie jako Wspominamy O. Ludwik Mzyk, Magister i Rektor w Chludowie, ss. 123-146.

Akcje Misyjne

  • Akcja św. Krzysztofa 2022

    Rozpoczęła się XXVIII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na Rzecz Misyjnych Środków Transportu, zwana popularnie Akcją św. Krzysztofa 2022. W tym roku o wsparcie proszą misjonarze i misjonarki pracujący między innymi w Indiach, Togo, Papui Nowej Gwinei. WIĘCEJ
  • Pomoc ofiarom tajfunu Rai

    Tajfun Rai (Odette) był potężnym i katastrofalnym cyklonem tropikalnym, który uderzył w południowo-wchodnie Filipiny wieczorem 16 grudnia 2021 roku. Środki zebrane w ramach akcji zostaną użyte na pomoc w dostarczaniu wody i żywności na najbardziej zniszczone tereny, pomoc w odbudowie WIĘCEJ
  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Pusty grób +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Pusty grób jest źródłem chrześcijańskiej nadziej i radości. Życie jest tylko przejściowym etapem. Śmierć nie jest końcem wszystkiego. Chrystus zmartwychwstał. Apostoł Piotr ma teraz powód do radości, ale jeszcze kilka dni wcześniej niczego nie rozumiał. Wielu uczniów Jezusa nie wytrzymało próby i uciekło od Niego. Dzisiaj uczestniczą w zwycięstwie swojego Mistrza nad śmiercią.

    CZYTAJ

  • Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Jezus powstaje z grobu. Jest żywy i prawdziwy. Ukazuje się swoim uczniom. Chce również spotkać ciebie, by rozjaśnić twoje ciemności, zabrać smutek i opowiedzieć ci o swojej wiernej miłości i bliskości. Chce dać ci nowe życie. Przyjmiesz je?

    CZYTAJ

  • V Niedziela Wielkiego Postu +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Im związek człowieka z Bogiem jest słabszy, tym jest on łatwiejszą ofiarą swojego największego wroga, czyli szatana. Im bardziej człowieka oddala się od Boga, coraz trudniej jest mu odróżnić dobro od zła. Słabnie także jego wola i dlatego popełnia coraz to większe grzechy, z coraz to większą łatwością. Stopniowo staje się niewolnikiem grzechu.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • A jednak czuję się misjonarką

    Praca katechetyczna wśród niesłyszących jest bardzo trudna. Katecheta głuchoniemych musi umieć mówić i rozumieć bez słów, tzw. mimiką. Trudno dotrzeć do „zamurowanych dusz”. Jeden ze znanych mi pastorów ze Szwajcarii, mający dwoje dzieci głuchych, powiedział, że specjalnie studiował surdopedagogikę, ale nawet mając wyższe wykształcenie, nigdy nie udało mu się zrozumieć do końca swoich dzieci i dotrzeć do ich dusz. (MISJONARZ 5/2022)

    WIĘCEJ

  • Nasza Matka i Królowa

    Jest jeszcze jedna sprawa, która łączy Ugandę i Polskę: obydwa kraje mają tę samą główną patronkę – Matkę Bożą. W przypadku Ugandy taki patronat przyjął episkopat i Maryja jako Królowa Afryki wraz z 22 męczennikami ugandyjskimi chroni ten piękny kraj na wschodzie Afryki.(MISJONARZ 5/2022)

    WIĘCEJ

  • Matka Boża wśród Papuasów

    Przez te dwa miesiące wykładałem w Katolickim Instytucie Teologicznym (CTI) w Bomana. Jednym z moich przedmiotów była mariologia. W ciągu tych zajęć próbowałem wyjaśniać, dlaczego Maryja jest dla nas katolików ważna i zajmuje szczególne miejsce w naszej wierze. (MISJONARZ 5/2022)

    WIĘCEJ

  • Brat i przedsiębiorca

    Kiedy Bóg stawia przed misjonarzem zadania do wykonania, stawia też na jego drodze odpowiednich ludzido współpracy. Takim człowiekiem w Zambii był Kazimierz Piejko, polski budowlaniec i brat siostry zakonnej i misjonarki w tym kraju. Wszyscy go znali i nazywali zdrobniale Kaziu. Nie musiałem go długo namawiać, by pojechał ze mną do Lindy. (MISJONARZ 5/2022)

    WIĘCEJ

  • Historia kaplicy Matki Bożej z El Cobre

    Dlaczego Barajagua jest miejscem szczególnym na mapie Kuby? Ponieważ to tutaj znajduje się kaplica, postawiona w miejscu, nieopodal którego, zgodnie z przekazem historycznym, została odnaleziona w wodach zatoki Nipe figurka Matki Bożej, nazwana później MB Miłosierdzia z El Cobre. (MISJONARZ 5/2022)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos