Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

tydzien misyjny2021 top1200px tin

Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie

Werbistowski Dom Misyjny św. Wojciecha w Pieniężnie obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia. Z tej okazji 29 października 2021 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie odbędzie się sympozjum naukowe z okazji 100. rocznicy obecności werbistów na Warmii.

W trzech częściach, poświęconych historii domu, misjonarzom oraz dziełom, czternastu prelegentów przypomni duchowy, intelektualny oraz duszpasterski dorobek tego niezwykle ważnego miejsca na misyjnej mapie Polski.

Więcej…

Spotkanie misyjne z dziećmi w Olsztynie

Na zaproszenie ks. Eryka Sienkiewicza, duszpasterza Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny w Olsztynie, w piątek 22 października 2021 r. gościł w jej murach o. Wiesław Dudar SVD, dyrektor Referatu Misyjnego w Pieniężnie. Z okazji Niedzieli Misyjnej 2021 dyrekcja szkoły poprosiła, aby w ramach tzw. godziny formacyjnej odbyło się spotkanie misyjne dla całej społeczności szkolnej.

Spotkanie, w którym uczestniczyło około 350 osób, uczniów i nauczycieli, odbyło się w znajdującym się kilkadziesiąt metrów od szkoły kościele parafialnym pod wezwaniem Chrystusa Odkupiciela Człowieka.

Więcej…

Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti

Dwóch werbistów znalazło się w gronie laureatów tegorocznych medali “Benemerenti in Opere Evangelizationis” przyznawanych przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji. Są to ojcowie Tadeusz Gruca SVD, wieloletni misjonarz w Indonezji oraz Feliks Poćwiardowski SVD, ewangelizator poprzez środki społecznego przekazu, autor wielu filmów o tematyce misyjnej.

Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się 21 października 2021 roku na Jasnej Górze. W tym roku medale przyznano 15 osobom i instytucjom.

Więcej…

Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości odbyło się pod hasłem „Tydzień przygotowań do odpustu w 100-lecie parafii i w 50-lecie poświęcenia kościoła”. Poprowadzili je ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów. 

Więcej…

Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

Pomimo naprawdę intensywnego czasu spędzonego z Jezusem i nowymi znajomymi, znalazł się czas na krótkie przemyślenia i refleksje. Zgromadzenie SVD w ciągu 150 lat swojej działalności stało się naprawdę prężną grupą zakonników, którzy w sposób prawdziwy wzięli sobie do serca słowa Pana: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15)”. Działają w wielu krajach świata niosąc pomocną dłoń i Jezusa w Słowie Bożym.

Więcej…
  • 1 Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie
  • 2 Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti
  • 3 Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu
  • 4 Siostry przekazały dary na misje
  • 5 Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)
  • 6 Werbiści w Bytomiu
  • 7 Misjonarz na Kubie w dobie pandemii
  • 8 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"
  • 9 Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne
  • 10 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei
  • Sympozjum naukowe z okazji 100-lecia domu misyjnego w Pieniężnie

    POLSKA

    Werbistowski Dom Misyjny św. Wojciecha w Pieniężnie obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia. Z tej okazji 29 października 2021 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie odbędzie się sympozjum naukowe z okazji 100. rocznicy obecności werbistów na Warmii.

    W trzech częściach, poświęconych historii domu, misjonarzom oraz dziełom, czternastu prelegentów przypomni duchowy, intelektualny oraz duszpasterski dorobek tego niezwykle ważnego miejsca na misyjnej mapie Polski.

    WIĘCEJ
  • Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti

    POLSKA

    Dwóch werbistów znalazło się w gronie laureatów tegorocznych medali “Benemerenti in Opere Evangelizationis” przyznawanych przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji. Są to ojcowie Tadeusz Gruca SVD, wieloletni misjonarz w Indonezji oraz Feliks Poćwiardowski SVD, ewangelizator poprzez środki społecznego przekazu, autor wielu filmów o tematyce misyjnej.

    Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się 21 października 2021 roku na Jasnej Górze. W tym roku medale przyznano 15 osobom i instytucjom.

    WIĘCEJ
  • Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

    POLSKA

    16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości poprowadzili ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów

    WIĘCEJ
  • Siostry przekazały dary na misje

    POLSKA

    30 września 2021 roku, na zaproszenie s. Rity Gwóźdź ZSNM, referentki misyjnej Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi we Włocławku-Michelinie, odbyło się spotkanie misyjne z o. Wiesławem Dudarem SVD, dyrektorem Referatu Misyjnego z Pieniężna.

    Celem spotkania było podzielenie się doświadczeniami misyjnymi oraz przekazanie darów z pomocą dla misjonarzy.

    WIĘCEJ
  • Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

    POLSKA

    W dniach 8-10 października 2021, po dłuższej przerwie spowodowanej niezależnymi czynnikami i obostrzeniami pandemicznymi, odbyło się w Nysie tradycyjne spotkanie ministrantów werbistowskich parafii.

    - Przyjechaliśmy do Nysy z grupą ministrancką z Kleosina, z parafii od misjonarzy werbistów. Początek dnia był taką codziennością ojców misjonarzy: modlitwa poranna w kaplicy z Vademecum SVD, trwająca nie dłużej niż 20-25 minut oraz śniadanie - pisze w swojej relacji jeden z uczestników.

    WIĘCEJ
  • Werbiści w Bytomiu

    POLSKA

    Ponad 100-letnia obecność werbistów w Bytomiu jest nierozerwalnie związana ze Wzgórzem św. Małgorzaty, gdzie od 1935 roku stoi Dom Misyjny św. Małgorzaty a obok niego kościół parafialny poświęcony tej samej świętej.

    Parafia św. Małgorzaty jest maleńka, liczy około 200 parafian. Usytuowana jest w ścisłym centrum miasta, a jednak nieco na uboczu, nie dociera tu wielkomiejski zgiełk. Bliskość dworca kolejowego, autobusowego oraz linie tramwajowe zapewniają doskonały dojazd wszystkim, którzy nie korzystają z samochodu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz na Kubie w dobie pandemii

    ŚWIAT

    Z powodu pandemii nie miałem jeszcze okazji dobrze poznać moich nowych parafian. Znam tylko pojedyncze osoby, które przychodzą na Msze św. Na szczęście współpracują z nami siostry z założonego w Hiszpanii Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia od św. Anny. Dzięki nim mam punkt zaczepienia do rozpoczęcia pracy w parafii.

    W tej chwili, z powodu panujących restrykcji, odprawiamy Msze św. niedzielne oraz dwie Msze św. w tygodniu. Jeśli mamy paliwo do naszej Lady Niva, możemy od czasu do czasu odwiedzić wspólnoty poza miastem.

    WIĘCEJ
  • 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"

    POLSKA

    Papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Misyjny 2021 zaprasza do włączenia się w działalność misyjną Kościoła. Widzimy, jak niesamowite efekty przynoszą nasze wspólne działania, choć zdajemy sobie sprawę, że potrzeby są ciągle duże. Dlatego już po raz trzeci zapraszamy parafie, szkoły, przedszkola do zbiórki nowych i nieużywanych przyborów szkolnych.

    Mogą to być: długopisy, ołówki, kredki, bloki, zeszyty, plecaki, mazaki, farby, pastele itp. Akcja Misyjna “Uczniowie-uczniom” trwa od 24 października 2021 do 16 stycznia 2022.

    WIĘCEJ
  • Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne

    POLSKA

    29 września o godzinie 15.00 w kaplicy rekolekcyjnej Domu Misyjnego w Chludowie celebrowana była Msza święta z obrzędem pierwszej profesji zakonnej nowicjuszy: Piotra Stopy SVD i pochodzącego z Angarska w Obwodzie Irkuckim w Rosji Artioma Tretyakova SVD.

    W uroczystości uczestniczył ojciec Prowincjał, który odbierał śluby zakonne oraz współbracia z Chludowa i Pieniężna. Przybyli również rodzice Piotra i jego brat z małżonką, pracownicy Domu i znajomi.

    WIĘCEJ
  • 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei

    ŚWIAT

    Już w pierwszych dwóch latach po przybyciu do Papui Nowej Gwinei udało się werbistom otworzyć pierwsze szkoły dla dzieci. Trzy lata później dołączyły do nich Siostry Służebnice Ducha Świętego (SSpS). Nowogwinejczycy, widząc poświęcenie i gorliwość misjonarek i misjonarzy, bardzo się dziwili i nie mogli końca zrozumieć głębi idei misyjnej. Zadawali spytania: dlaczego ci głosiciele Chrystusa tutaj przyjechali? W jaki sposób chcieli się tutaj wzbogacić? Dlaczego zachowywali się inaczej niż biali kolonizatorzy?

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Moje odkrywanie Japonii ciągle trwa (odc. 18)

O. Bogusław Nowak od 37 lat pracuje w Japonii. Ten lata pozwoliły mu poznać mentalność Japończyków, ich oddanie pracy, relacje rodzinne i podejście do śmierci.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

BLOG: Bartymeusz wie, czego chce od Jezusa

Ślepota Bartymeusza stała się inspiracją, wyzwaniem i mocą, aby wstać i zbliżyć się do Jezusa. Stała się kluczem i motywacją to tego, aby w Bogu szukać uzdrowienia. Z głębi swego „żałosnego” doświadczenia wołał głośno: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz 10/2021

    POLECAMY

    W październikowym numerze „Misjonarza” można przeczytać między innymi o cudami słynącym obrazie Matki Bożej z Guadalupe, której sanktuarium jest jednym z najważniejszych miejsc kultu maryjnego na świecie. Proponujemy także teksty z Boliwii, Panamy, Ghany, Papui Nowej Gwinei i wielu innych krajów misyjnych. Warto również zwrócić uwagę na Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Misyjny, który w tym roku będziemy obchodzić 17 października.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (1/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o "Złotym wieku" misji rosyjskiej w Ziemi Świętej i na Athosie, o tym, jak mówić o Bogu na Madagaskarze, o redefinicji misji chrześcijaństwa, o znaczeniu wiary w kontekście kryzysu aksjologiczno-moralnego świata Zachodu, czy o oczekiwaniach małżonków wobec duszpasterskiego towarzyszenia w parafii.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

O. Ludwik Mzyk pochodził z rodziny górniczej. Jego ojciec Ludwik był sztygarem w kopalni „Prezydent” w Chorzowie. Matka, Franciszka z domu Hadasz, pochodziła z Bytkowa pod Katowicami. Ludwik był piątym dzieckiem spośród dziewięciorga rodzeństwa i urodził się 22 kwietnia 1905 r. Rodzina była szczerze religijna i praktykująca. Ludwik od młodych lat był ministrantem. Interesował się sprawami religii i Kościoła. Podczas misji parafialnych, które głosił misjonarz z Nysy, poczuł powołanie misjonarskie. Wyjawił tę chęć rodzicom, którzy jednak odnieśli się do niej krytycznie. Poparli go dalsi krewni i potem, już razem z rodzicami, starano się o umieszczenie chłopca w Niższym Seminarium Misjonarzy Werbistów u Św. Krzyża w Nysie. Całą sprawę poparł bardzo mu życzliwy ks. prob. Namysło. W Nysie znalazł się 13 września 1918 r. i tam też otrzymał maturę w 1926 r. Podczas wakacji, Ludwik pracował z bratem pod ziemią w kopalni, aby dopomóc matce o śmierci ojca. Zapisał się też do związku "Kwikborn”, którego członkowie dobrowolnie wyrzekli się napojów alkoholowych i palenia papierosów. Do końca życia był tym przyrzeczeniom wierny. Z Nysy, po krótkich wakacjach, pojechał do St. Augustin w Niemczech, aby odbyć nowicjat i przygotować się do złożenia ślubów zakonnych, co nastąpiło w 1928 r.

Pod koniec studiów w 1926 r., za przykładem o. Grignon de Montfort, oddał się całkowicie Najświętszej Maryi Pannie, a dokument podpisał własną krwią. Po skończeniu studiów filozoficznych przełożeni wysłali go na studia teologiczne do Rzymu, mając na uwadze jego zdolności i inne zalety. W tym czasie otrzymał święcenia kapłańskie w Rzymie, w uroczystość Chrystusa Króla 30 października 1932 r. Mszę św. prymicyjną odprawił w uroczystość Wszystkich Świętych, w kaplicy Domu Generalnego w Rzymie. Studia uwieńczył obroną pracy doktorskiej z teologii, 5 lutego 1935 r. na Pontificia Universitas Gregoriana. Czekając na dyplom, pojechał do klasztoru St. Gabriel w Austrii, gdzie przez kilka miesięcy pomagał magistrowi nowicjuszy jako jego socjusz i równocześnie uczył się trudnej sztuki prowadzenia nowicjatu. Latem 1935 r. przyjechał do Chludowa pod Poznaniem, gdzie werbiści w nabytym od Romana Dmowskiego pałacu otwierali swój pierwszy w Polsce nowicjat. O. Ludwik został magistrem nowicjuszy, ucząc się zarazem literackiego języka polskiego.

Opinie nowicjuszy były i są jednozgodne: mieliśmy świętego magistra. Braki w doświadczeniu starał się uzupełniać niezwykłą pokorą, uprzejmością i pracowitością. Świetlana postać O. Magistra była uosobieniem zdrowej ascezy zakonnej... był dość surowy dla innych ale jeszcze surowszy dla siebie. Kroczył świadomie i konsekwentnie do świętości kapłana i misjonarza. Należał do ludzi, którzy promieniują na otoczenie i pozostawiają ślad swojej obecności... w Seminarium był nie tylko naszym przełożonym, ale i wzorem. Pozostały w pamięci jego głęboko ujęte konferencje, pozostały także na piśmie, niestety w stenografii, dziś już nieznanej. Do pokoju O. Magistra wchodzili nowicjusze bez strachu, ale z jakąś wielką czcią i uszanowaniem dla niego. Zawsze zapraszał do wejścia jego łagodny głos: „Ave!”. W jego ustach nie ,było to zwykłe zaproszenie, ale pozdrowienie Niepokalanej i wchodzącego. Widocznie dobrze wywiązywał się z powierzonego sobie zadania, skoro w 1939 r. otrzymał nominację na rektora nowicjatu.

Po wybuchu wojny żegnał prawie wszystkich domowników podlegających ewakuacji na wschód Polski. On sam domu nie opuścił. Po kilku z radością witał powracających, a jego spokój działał optymistycznie na młodych domowników. Warunki pierwszych dni okupacji były jeszcze prawie normalne. Niemcy rzadko zaglądali do klasztoru. Jednak na skutek złowrogich wieści o wysiedlaniu i aresztowaniach, naradzano się, czy kleryków nie rozesłać do domów rodzinnych, ale były już trudności z przemeldowaniem. O. Ludwik różnymi sposobami starał się rozwiązać przyszłość nowicjuszy. Pertraktował z werbistami w Austrii i w Niemczech, z Generalatem w Rzymie o przyjęcie jego podopiecznych. Proponował nawet, aby przenieść nowicjat do Domu w Bruczkowie, gdzie na dużym gospodarstwie rolnym można by pracować na utrzymanie i tak przetrwać. Wstrzymano jednak wszystkim wyjazdy. Coraz częściej stwierdzał, że wychowany i wykształcony w Austrii i w Niemczech, nie znał jednak Niemców w roli okupantów. W bezpośrednim zetknięciu się z wojskiem i z gestapo przegrał. Nie wiedział, że rozmawiając z żołnierzem rozmawia równocześnie z gestapowcem i niezręczne wyrażenie, że woli pertraktować i więcej ufa żołnierzom niż gestapo, zadecydowało o jego przyszłym losie. Wykorzystano to jako pretekst, aby aresztować przełożonego 25 stycznia 1940 r.

  

Męczeństwo

W tym dniu, w samo południe, nadjechały samochody z gestapo i z aresztowanymi księżmi z okolic Poznania i Obornika Wlkp. Domowników zgromadzono w refektarzu, dołączono do nich przybyłych księży i w pewnym momencie w drzwiach ukazał się o. Ludwik blady, ale spokojny i powiedział: Ja muszę z nimi jechać. Mówią, że wrócę, tymczasem waszym przełożonym jest o. Chodzidło... chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ktoś szarpnął nim ordynarnie i już go więcej nie widziano. Potem dowiedziano się od księdza, który później przyjechał, jak brutalnie obchodzono się z o. Mzykiem w czasie przymusowego ładowania pakunków na samochód w Poznaniu. Oświadczył on: Ten wasz magister to prawdziwy anioł. Jeszcze poprzedniego dnia o. Mzyk był w Poznaniu, gdzie chciał uzyskać pozwolenie na wyjazd kleryków do rodzin. Niczego jednak nie osiągnął. Po zatrzymaniu, nie można się było dowiedzieć, co się z nim dzieje. Stale zapewniano, że wkrótce powróci, skoro wyjaśnią się pewne sprawy. Tak samo łudzono jego rodzinę, która mieszkając na Śląsku miała szansę osiągnięcia zwolnienia swego krewnego. Jego brat Wilhelm pisze: Nie pomogły żadne interwencje podjęte ze strony Kościoła i moich osobistych, i sióstr. Dwa razy przyniósł ktoś bieliznę. Była pokrwawiona a w niej ukryta mała karteczka z napisem: „Jeszcze żyję, jeśli możecie pomóżcie”.

Krew towarzyszyła mu od dnia aresztowania, gdy w Domu Żołnierza (wtedy siedziba gestapo), zdarto z niego sutannę i strasznie go pobito. Była zima, a on został tylko w poszarpanej koszuli i spodniach. Współwięzień pamięta, że gdy wprowadzano go do celi w VII Forcie w Poznaniu, jeden z więźniów użyczył mu kurtki, którą zostawił stracony więzień. O jego śmierci klasztor dowiedział się dopiero po kilku tygodniach. Nawet przysłany przez O. Generała, dla ratowania Domu i współbraci, o. Wigge, niczego się nie dowiedział, ale odniósł wrażenie, że o. Mzyk już nie żyje.

Wszystkie wiadomości o męczeńskiej śmierci o. Mzyka pochodzą od naocznych świadków z Fortu VII w Poznaniu, gdzie razem z nim przebywali ks. Sylwester Marciniak oraz ks. Franciszek Olejniczak. Ten pierwszy tak pisze: O. Mzyka spotkałem w celi 60. w Forcie VII w Poznaniu dnia 1 lutego 1940 r. Razem z nim było jeszcze 28 więźniów, głównie studenci. Wszyscy odczuwali wielki głód... Do celi wpadali, nierzadko tak za dnia jak i nocą strażnicy i z błahych powodów albo bez żadnego powodu bili więźniów ... O. Mzyk wypełniał wszystkie polecenia bardzo skrupulatnie, ostrzegał przed wszystkim, czym można by „podpaść” i stale, jak to łatwo było zauważyć, modlił się... W Popielec, 7 lutego zgromadzono wszystkich księży w małej celi 69, blisko wschodniej bramy... Porządek dnia był taki sam, jak w innych celach... ale strażnicy starali się nam więcej dokuczyć... ulubionym tematem ks. Olejniczaka były: postać Chrystusa i działalność Ducha Świętego. Gdy chodzi o drugie zagadnienie, znajdował zawsze ożywionego rozmówcę w O. Mzyku... Ulubionym również tematem O. Mzyka była odpowiednia dla młodzieży lektura... Władze obozowe interesowały się szczególnie O. Mzykiem. Któregoś dnia wszedł do celi komendant obozu z innym oficerem. Każdego po kolei pytali o nazwisko i „przestępstwo”. Przy O. Mzyku zatrzymał się i powiedział: „Ach tak, to jest ten twardy nasz przeciwnik”. Po wyjściu oficerów wyjaśnił nam O. Mzyk, że dawał „mocne” odpowiedzi w czasie aresztowania i w śledztwie.. pewnego dnia wywołał O. Mzyka z celi strażnik obozowy Hoffmann i strasznie go pobił na korytarzu...

Dwudziestego lutego po południu wpadł do naszej celi podoficer Dibus - zdaje się, że był to zastępca komendanta - z jakimś szoferem, obydwaj byli pijani, strasznie się awanturowali. Szczególnie jednak bili po twarzy O. Mzyka, a zwłaszcza ów szofer na polecenie Dibusa. Ów dzień 20 lutego miał być również ostatnim dniem O. Mzyka. W nocy owego dnia około godz. 22.00 usłyszeliśmy śpiew Ukraińców. To zły znak ... zwykle zaczynali od celi Ukraińców. Kazali im tylko śpiewać ... odwiedzali poszczególne cele, bijąc, kopiąc więźniów, strzelając przez dziurkę od klucza... potem już w bliższych celach niesamowite krzyki, jęki, wreszcie w celi sąsiedniej brzęk misek, łyżek, śpiew „Kto się w opiekę” (oczywiście na rozkaz) i strzały. Za krótką chwilę doszły do nas słowa: „Jetzt zu den Pfaffen”. Otworzyli drzwi, nie weszli jednak do celi, lecz kazali nam wszystkim wyjść na korytarz z wyjątkiem ks. Olejniczaka. Było ich kilku z Dibusem na czele. Był między nimi i Hoffmann. Stanęliśmy w skarpetkach i ubraniach (bo tak zawsze spaliśmy) na głównym korytarzu naprzeciw naszej celi. Dibus zatrzymał ks. Gałkę. O. Mzyka i mnie, reszcie kazał odejść... kazano nam biec bocznym korytarzem. Gdyśmy biegli obok siebie, O. Mzyk poprosił mnie o rozgrzeszenie. Gdy dobiegliśmy do końca korytarza, z ks. Galą zatrzymaliśmy się przed schodami prowadzącymi na wyższe piętro, natomiast O. Mzyk zaczął wchodzić na stopnie. Wtem rozległ się za nami krzyk strażników, kazano nam stać na miejscu, O. Mzyka ściągnięto ze schodów i zaczęli go bić „za to, że chciał zbiec”. W tej chwili zrobiło się wielkie zamieszanie, z którego trudno zdać sobie sprawę. Pamiętam jednak dokładnie, że ks. Gałka jak i O. Mzyk bardzo krzyczeli i jęczeli. Jakkolwiek nie byłem w tej chwili przy nich, miałem wrażenie, że strasznie ich bito i znęcano się nad nimi. Moje mniemanie potwierdził wygląd ks. Gałki, który był poraniony, posiniony, pokrwawiony, miał podarte spodnie i koszulę.

Bicie O. Mzyka i ks. Gałki trwało długo, chociaż trudno określić czy 15 minut, czy pół godziny. W międzyczasie znalazłem się na głównym korytarzu obok naszej celi, a więc blisko zewnętrznej bramy wschodniej. Do tej oto bramy przyprowadził Dibus. O. Mzyka. Gdy przechodzili obok mnie, musiałem się odwrócić, a więc nie mogłem zobaczyć, jak wyglądał. Kazał stanąć mu przy bramie, a sam cofnął się do podoficera, który wówczas rozmawiał ze mną, pożyczył od niego naboje, a następnie przybliżył się do O. Mzyka i strzelił w głowę z tyłu. Gdy już upadł, strzelił po raz drugi... Ks. Gałce i mnie pozwolono odejść do celi... Za jakieś pół godziny słyszeliśmy, jak zabierano zwłoki O. Mzyka. Po śmierci śp. O. Mzyka mieliśmy przez kilka dni w celi spokój. Mówił nam również jeden z więźniów, sprzątający w komendzie, że widział tam pismo ministra sprawiedliwości, zabraniające bić duchownych.

Niewidomy ks. Olejniczak, który tylko wszystko słyszał, dodał jeszcze jeden szczegół: Dibus wybierając sobie upatrzone ofiary, bił je po twarzy, kopał bez opamiętania... Przy takim inspekcyjnym napadzie został także okrutnie zbity wasz śp. ks. Ludwik. Pragnąc wówczas okrutnie skatowanego brata kapłana oderwać od wewnętrznego udręczenia, zbliżyłem się do niego bełkocąc jakieś słowa pociechy, na co otrzymałem znamienne słowa: „Nie może być uczeń nad Mistrza” Wówczas pochyliłem się przed nim i poprosiłem go o błogosławieństwo, którego mi też chętnie udzielił...”

Współbracia, którzy ocaleli z obozów, napisali: Nieodżałowaną jednak pamięcią cieszy się O. Magister u swoich wychowanków-klerykaów. Na skałach Westerplatty, w kamieniołomach Gusen, był umiłowanym tematem naszych rozmów. Jego braliśmy na świadka naszych ślubów zakonnych, składanych w obozie. Jego wzywaliśmy na czele litanii naszych pomordowanych w obozie współbraci, prosząc za jego pośrednictwem o pomoc z nieba w ciężkim życiu lagrowym.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym ojcu Ludwiku Mzyku

 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Fortu VII w Poznaniu.
Archiwum Domu Św. Stanisława Kostki w Chludowie pod Poznaniem.
Archiwum Prowincjalne SVD w St. Gabriel w Mödling pod Wiedniem.
Archiwum w Rzymie - Pontificia Uniwersitas Gregoriana.
Archiwum w Rzymie Generalne, ul. dei Verbiti 1.

Bibliografia
Fr. Marian Żelazek, Kleryk Towarzystwa Sł. Bożego - O. Magister, w: Kalendarz Słowa Bożego 1948, Nakład Wydawnictwa Księży Werbistów Górna Grupa, ss. 51 i 52; Red. Roman Malek SVD, „Materiały i Studia Księży Werbistów”, nr 20, Werbiści w Polsce, Praca zbiorowa, Pieniężno 1982: Zginęli w obozach i na wojnie (Ojciec Ludwik Mzyk), ss. 93 i 94; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Ludwik Mzyk- cichy świadek Chrystusa, w: Zgromadzenie Słowa Bożego, Pieniężno -Nysa 1994, ss.10-14; Verbum Supplementum 26... Bruno Kozieł i Fritz Bomemann, tłumaczenie jako Wspominamy O. Ludwik Mzyk, Magister i Rektor w Chludowie, ss. 123-146.

Akcje Misyjne

  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą wodę, a kobiety i dziewczęta, odpowiedzialne dotychczas za przynoszenie wody z rzeki, będą miały więcej czasu na inne obowiązki domowe, naukę i odpoczynek. WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako Akcja św. Krzysztofa. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Podróże kształcą +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    W niedzielę kościół był pełny. Część wiernych była w ludowych tyrolskich strojach. Przy ołtarzu służyło sześcioro ministrantów. W zakrystii obok zdjęcia Franciszka wisiał portret papieża emeryta Benedykta XVI. Msze św. odprawiłem za proboszcza i jego parafian. I to wszystko miało miejsce w Kościele, który przechodzi kryzys powołań, coraz mniej wiernych chodzi na niedzielną Eucharystię, a głośne grupy duchowieństwa i świeckich domagają się zniesienia celibatu i kapłaństwa kobiet.

    CZYTAJ

  • XXVIII Niedziela Zwykła +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Z całą pewnością poznanie problemu, którego do tej pory nie byliśmy świadomi, podobnie jak poznanie własnej choroby, jest bardzo bolesne i powoduje wielki smutek. Jednak poznanie problemu nie tylko powoduje smutek, ale jednocześnie daje szansę na podjęcie próby rozwiązania tego problemu, podobnie jak poznanie faktu bycia chorym, daje nam szansę na podjęcie leczenia.

    CZYTAJ

  • Otwarci na Boga +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Rozwiązany język, czyli zdolność do mówienia i dzielenia się wiarą, jest znakiem tego, że człowiek słyszy. Jeśli jeszcze nie potrafisz mówić i dawać świadectwa o tym, że Jezus jest twoim Panem, który cię dotknął i otworzył na życie w Bogu, to znaczy, że w jakimś sensie ciągle jesteś głuchy.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Maryja z Guadalupe i Różaniec

    O Maryi z Guadalupe po raz pierwszy przeczytałam w „Misjonarzu”. Bardzo mi się spodobała historia objawień Indianinowi Juanowi Diego na wzgórzu Tepeyac i rola Maryi w ewangelizacji Meksyku. Zaczęłam opowiadać o Matce Bożej z Guadalupe dzieciom i młodzieży na lekcjach religii. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Misja w San Miguel de Velasco

    W 2000 r. misjonarze werbiści rozpoczęli pracę w San Miguel de Velasco, oddalonym o 504 km od miasta Santa Cruz de la Sierra, kontynuując dzieło ewangelizacji w dawnej misji jezuickiej. Historia tej misji sięga 1721 r., kiedy przybyli tu jezuiccy księża Francisco Hervas i Felipe Suárez. Nie było im łatwo.(MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Wciąż utrudnienia z powodu pandemii

    Zanim ponownie wprowadzono kwarantannę i zakaz wychodzenia z domu dla wszystkich, zdołaliśmy jeszcze uczcić Matkę Bożą Fatimską w jednej z naszych wiosek o nazwie Cochea Abajo. Tamtejsi ludzie przygotowali się całym sercem do odpustowego święta. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pod opieką św. Józefa

    Nasza mała wspólnota (wciąż trzyosobowa) jest w pełni zaangażowana w pracę w ośrodku zdrowia, ale mamy też dużo radości z pracy „na roli”. Mieszkańcy Kwahu Tafo i wieleosób, z którymi mamy kontakt, odbiera to nasze zaangażowanie bardzo pozytywnie. Ponadto dzięki St. Joseph Farm troje młodych ludzi ma zatrudnienie z dobrym wynagrodzeniem. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pożegnanie z wielkimi ludźmi

    Żal mi było opuszczać moich parafian z wybrzeża. Zwykłem mówić o nich „wielcy ludzie”, bo nie brakowałoim uśmiechu na twarzy i chęci do życia, mimo że to bardzo biedny region Kolumbii i doświadczony przez brutalność ugrupowań paramilitarnych. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos