Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

Szkło witrażowe dla togijskiego warsztatu

22 listopada werbistowski Referat Misyjny w Pieniężnie już po raz piąty wysłał do Togo partię szkła witrażowego, które trafi do założonego przez werbistów warsztatu produkcji witraży. Tam powstaną witraże, które zostaną zamontowane w togijskich kaplicach i kościołach.

Warsztat witraży, który zlokalizowany jest terenie togijskiego oddziału Caritas w Lomé, został założony w 2005 roku przez br. Seraphina Frunka SVD. Pomagał mu o. Marian Schwark SVD z Polski.

Więcej…

Dom Misyjny w Chludowie - dom dla wszystkich

Kiedy w latach 30. XX wieku Polska Regia Zgromadzenia Słowa Bożego szukała stosownego miejsca do utworzenia w kraju nowicjatu, wzrok padł na Chludowo. 30 listopada 1934 roku polscy werbiści stali się właścicielami tej posiadłości zakupionej od Romana Dmowskiego. W czerwcu następnego roku został erygowany Dom Misyjny pod wezwaniem św. Stanisława Kostki.

Od 86 lat przebywający w Chludowie misjonarze zapisują dzień po dniu swoim życiem i działalnością karty dziejów tego miejsca, które było świadkiem wielkich tragedii, radosnych spotkań i ważnych doświadczeń.

Więcej…

W Szkole im. św. Arnolda w Tonota

W Tonota na wschodzie Botswany od 2007 roku działa założona i prowadzona przez werbistów Szkoła Podstawowa im. św. Arnolda Janssena. Od ubiegłego roku jej dyrektorem jest o. Tomasz Trojan SVD, pracujący w Botswanie od ponad 20 lat.

Szkoła jest katolicka, jednak uczy się w niej i pracuje niewielu katolików. Wśród personelu tylko dziewięć osób to katolicy. Na 200 uczniów w roku szkolnym 2021, zaledwie 30 to uczniowie katoliccy.

Więcej…

O. Joachim Besler: Przygotowałem około 500 ludzi na drogę do wieczności

Od 20 listopada cała Polska, a zwłaszcza Górny Śląsk, radują się nowym błogosławionym – ks. Janem Machą. W 1942 r., mając zaledwie 28 lat, został ścięty jako pierwszy kapłan skazany na śmierć podczas okupacji z wyroku niemieckiego sądu.

To, jak ks. Macha przeżył najważniejsze, ostatnie cztery miesiące życia, włącznie z kilkoma minutami przed śmiercią, zawdzięczamy ówczesnemu więziennemu kapelanowi. Był nim 40-letni wówczas werbista, o. Joachim Besler SVD. Kim był człowiek, który odprowadził na gilotynę, jak sam pisał, ponad 500 więźniów, wśród których były także kobiety? 

Więcej…

Wystawa o ojcu Marianie Żelazku SVD w stolicy Podhala

Wystawa o Słudze Bożym Ojcu Marianie Żelazku SVD - Apostole Trędowatych, przygotowana przez Referat Misyjny w Pieniężnie we współpracy z Muzeum Misyjno-Etnograficznym w Pieniężnie, była w ciągu ostatnich tygodni dwukrotnie wystawiona w Nowym Targu.

Pierwszy raz mogli ją podziwiać uczniowie i grono pedagogiczne 1. Liceum Ogólnokształcącego im. Seweryna Goszczyńskiego, gdy w dniach 26 X – 4 XI wystawa była wyeksponowana w szkolnej auli.

Więcej…
  • 1 Szkło witrażowe dla togijskiego warsztatu
  • 2 Dom Misyjny w Chludowie - dom dla wszystkich
  • 3 W Szkole im. św. Arnolda w Tonota
  • 4 O. Joachim Besler: Przygotowałem około 500 ludzi na drogę do wieczności
  • 5 Wystawa o ojcu Marianie Żelazku SVD w stolicy Podhala
  • 6 Werbista biskupem pomocniczym w Brisbane
  • 7 Pierwszy rok pracy na nowej misji w Mandritsara
  • 8 Dary z Polski dla Togo już rozdzielone
  • 9 Obchody 100-lecia domu Misyjnego w Pieniężnie
  • 10 O śmierci i kulcie zmarłych w kulturze meksykańskiej
  • 11 Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti
  • Szkło witrażowe dla togijskiego warsztatu

    POLSKA

    22 listopada werbistowski Referat Misyjny w Pieniężnie już po raz piąty wysłał do Togo partię szkła witrażowego, które trafi do założonego przez werbistów warsztatu produkcji witraży. Tam powstaną witraże, które zostaną zamontowane w togijskich kaplicach i kościołach.

    Warsztat witraży, który zlokalizowany jest terenie togijskiego oddziału Caritas w Lomé, został założony w 2005 roku przez br. Seraphina Frunka SVD. Pomagał mu o. Marian Schwark SVD z Polski.

    WIĘCEJ
  • Dom Misyjny w Chludowie - dom dla wszystkich

    POLSKA

    Kiedy w latach 30. XX wieku Polska Regia Zgromadzenia Słowa Bożego szukała stosownego miejsca do utworzenia w kraju nowicjatu, wzrok padł na Chludowo. 30 listopada 1934 roku polscy werbiści stali się właścicielami tej posiadłości zakupionej od Romana Dmowskiego. W czerwcu następnego roku został erygowany Dom Misyjny pod wezwaniem św. Stanisława Kostki.

    Od 86 lat przebywający w Chludowie misjonarze zapisują dzień po dniu swoim życiem i działalnością karty dziejów tego miejsca, które było świadkiem wielkich tragedii, radosnych spotkań i ważnych doświadczeń.

    WIĘCEJ
  • W Szkole im. św. Arnolda w Tonota

    ŚWIAT

    W Tonota na wschodzie Botswany od 2007 roku działa założona i prowadzona przez werbistów Szkoła Podstawowa im. św. Arnolda Janssena. Od ubiegłego roku jej dyrektorem jest o. Tomasz Trojan SVD, pracujący w Botswanie od ponad 20 lat.

    Szkoła jest katolicka, jednak uczy się w niej i pracuje niewielu katolików. Wśród personelu tylko dziewięć osób to katolicy. Na 200 uczniów w roku szkolnym 2021, zaledwie 30 to uczniowie katoliccy.

    WIĘCEJ
  • O. Joachim Besler: Przygotowałem około 500 ludzi na drogę do wieczności

    POLSKA

    Od 20 listopada cała Polska, a zwłaszcza Górny Śląsk, radują się nowym błogosławionym – ks. Janem Machą. W 1942 r., mając zaledwie 28 lat, został ścięty jako pierwszy kapłan skazany na śmierć podczas okupacji z wyroku niemieckiego sądu.

    To, jak ks. Macha przeżył ostatnie cztery miesiące życia, włącznie z kilkoma minutami przed śmiercią, zawdzięczamy ówczesnemu więziennemu kapelanowi. Był werbista, o. Joachim Besler SVD. Kim był człowiek, który odprowadził na gilotynę, jak sam pisał, ponad 500 więźniów, wśród których były także kobiety?

    WIĘCEJ
  • Wystawa o ojcu Marianie Żelazku SVD w stolicy Podhala

    POLSKA

    Wystawa o Słudze Bożym Ojcu Marianie Żelazku SVD - Apostole Trędowatych, przygotowana przez Referat Misyjny w Pieniężnie we współpracy z Muzeum Misyjno-Etnograficznym w Pieniężnie, była w ciągu ostatnich tygodni dwukrotnie wystawiona w Nowym Targu.

    Pierwszy raz mogli ją podziwiać uczniowie i grono pedagogiczne 1. Liceum Ogólnokształcącego im. Seweryna Goszczyńskiego, gdy w dniach 26 X – 4 XI wystawa była wyeksponowana w szkolnej auli.

    WIĘCEJ
  • Werbista biskupem pomocniczym w Brisbane

    ŚWIAT

    11 listopada Stolica Apostolska poinformowała, że decyzją papieża Franciszka o. Timothy Norton SVD został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Brisbane w Australii.

    Pochodzący z Australii o. Norton pracuje obecnie we Włoszech. Na początku przyszłego roku dołączy do biskupa pomocniczego Kena Howella, wspierając arcybiskupa Marka Coleridge'a w służbie katolikom Archidiecezji Brisbane.

    WIĘCEJ
  • Pierwszy rok pracy na nowej misji w Mandritsara

    ŚWIAT

    Na początku listopada 2021 roku minął rok odkąd werbiści rozpoczęli pracę w Mandritsara w diecezji Port-Bergé na północy Madagaskaru. Jednym z dwóch misjonarzy tam pracujących jest o. Zdzisław Grad SVD.

    - Pierwszy rok naszej obecności to głównie próba organizacji stacji misyjnej, która ma być nową Parafią Matki Bożej Różańcowej - pisze z Madagaskaru o. Zdzisław. - Ta nowa parafia ma służyć jako baza wypadowa w ewangelizacji trudnego i rozległego buszu na północy kraju.

    WIĘCEJ
  • Dary z Polski dla Togo już rozdzielone

    ŚWIAT

    Na początku lipca 2021 roku wyruszył z Pieniężna do Togo kolejny kontener z darami dla misyjnych parafii, ośrodków zdrowia, przychodni i szkół. Do Kpalime w południowo-zachodnim Togo dotarł 1 sierpnia.

    - Wszystkie nasze magazyny zostały wypełnione do ostatniego miejsca - pisze z Togo o. Marian Schwark SVD. - Po dwóch tygodniach pozostał tylko pusty kontener.

    WIĘCEJ
  • Obchody 100-lecia domu Misyjnego w Pieniężnie

    POLSKA

    W dniach 29-30 października 2021 roku odbył się kolejny etap obchodów jubileuszu 100-lecia Domu Misyjnego św. Wojciecha w Pieniężnie i obecności werbistów na Warmii. Była to chwila wdzięcznego spojrzenia w przeszłość i okazja, by prosić Boga o dalsze błogosławieństwo naszej działalności dla Kościoła na Warmii i w świecie.

    29 października odbyła się okolicznościowa konferencja naukowa, zaś sobota, 30 października, była czasem modlitwy i wdzięczności Bogu oraz ludziom za 100-lecie Domu Misyjnego w Pieniężnie oraz liturgiczną inauguracją 73. roku akademickiego w Misyjnym Seminarium Duchownym.

    WIĘCEJ
  • O śmierci i kulcie zmarłych w kulturze meksykańskiej

    ŚWIAT

    W wierzeniach mieszkańców Meksyku w Święto Zmarłych dusze ludzi umarłych powracają do swoich domów, do świata żywych, aby ponownie przebywać ze swoją rodziną i nasycić się esencją pokarmu umieszczonego w domowym ołtarzyku. W ten dzień śmierć nie jest postrzegana jako nieobecność, lecz jako żywa obecność zmarłych pośród swoich bliskich.

    Dlatego w zbiorowej wyobraźni coroczne obchody wokół zmarłych stanowią nie tylko uprzywilejowany moment spotkań rdzennych grup z ich przodkami, ale także ludzi między sobą.

    WIĘCEJ
  • Dwaj polscy werbiści wyróżnieni medalem "Benemerenti

    POLSKA

    Dwóch werbistów znalazło się w gronie laureatów tegorocznych medali “Benemerenti in Opere Evangelizationis” przyznawanych przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji. Są to ojcowie Tadeusz Gruca SVD, wieloletni misjonarz w Indonezji oraz Feliks Poćwiardowski SVD, ewangelizator poprzez środki społecznego przekazu, autor wielu filmów o tematyce misyjnej.

    Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się 21 października 2021 roku na Jasnej Górze. W tym roku medale przyznano 15 osobom i instytucjom.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Moje odkrywanie Japonii ciągle trwa (odc. 18)

O. Bogusław Nowak od 37 lat pracuje w Japonii. Ten lata pozwoliły mu poznać mentalność Japończyków, ich oddanie pracy, relacje rodzinne i podejście do śmierci.

- Na początku mojej misyjnej drogi miałem nadzieję, że jak nauczę się japońskiego będzie o wiele łatwiej. W praktyce okazało się, że było mi dużo trudniej - przyznaje o. Bogusław.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 12/2021

    POLECAMY

    O prostocie piękna i prostocie dobra piszą autorzy artykułów w świątecznym numerze „Misjonarza”. Przypominają sobie z nostalgią czas pracy na misjach czy to na kontynencie afrykańskim, czy południowoamerykańskim. Wspominają z wdzięcznością spotkanie z drugim człowiekiem, poczucie obdarowania takim spotkaniem lub radość z obdarowania innych małymi rzeczami, co było możliwe dzięki wspólnym staraniom różnych osób.

    WIĘCEJ
  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (1/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o "Złotym wieku" misji rosyjskiej w Ziemi Świętej i na Athosie, o tym, jak mówić o Bogu na Madagaskarze, o redefinicji misji chrześcijaństwa, o znaczeniu wiary w kontekście kryzysu aksjologiczno-moralnego świata Zachodu, czy o oczekiwaniach małżonków wobec duszpasterskiego towarzyszenia w parafii.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

Paweł Wodzień SVD

 

Paweł Wodzień SVD
Kraj przeznaczenia misyjnego: MEKSYK 

Przyszedłem na świat w upalny piątek 25 sierpnia 1989 roku w Dębicy, galicyjskim miasteczku położonym w dolinie rzeki Wisłoki, słynącym na całą Polskę z produkcji opon. Dzieciństwo zaś i młodość spędziłem w Niedźwiadzie, malowniczej wiosce położonej na progu Pogórza Strzyżowskiego rozpoczynającego pasmo wzniesień, wznoszące się coraz wyżej na południe i przekształcające się w pasmo dzikich Bieszczad oraz Beskidu Niskiego.

Urodziłem się jako szóste dziecko w mojej rodzinie, a po mnie przyszły na świat jeszcze dwie młodsze siostry. Razem jest więc nas ośmioro: Marta, Tomasz, Piotr, Katarzyna, Elżbieta, ja, Paulina i Karolina. Nasi rodzice, Józefa i Bronisław, musieli dokładać wielu starań i dokonywać nadludzkich poświęceń, aby nas wykarmić i wychować, za co winien jestem im dozgonną wdzięczność.

Wychowywałem się od początku w religijnej atmosferze przesyconej ciężką całoroczną pracą na małym gospodarstwie rolnym, które pomagało w utrzymaniu tak dużej gromadki dzieci. Te warunki zaszczepiły we mnie cześć i umiłowanie dla ziemi jako matki i żywicielki oraz konieczność pracy i poświęcenia dla utrzymania siebie i innych.

Lubię wspominać pracę w skwarze słonecznym przy sianokosach, żniwa i omłot zbóż, poranne grzybobrania, wypasanie krów, prace przy wycince drzew, jesienne wykopki, siewy, zrywanie jabłek i gromadzenie zapasów na zimę. We wszystkich tych czynnościach towarzyszyli mi rodzice, rodzeństwo, ciocie i wujkowie, kuzynostwo oraz sąsiedzi, dając przykład pracowitości i prostej pobożności, służąc dobrą radą, a kiedy trzeba było również upomnieniem.

Tak wyglądał mój mickiewiczowski Kraj lat dziecinnych… i na zawsze zachowam jego piękne wspomnienie w moim sercu, z wdzięcznością myśląc o tych wszystkich osobach, które towarzyszyły mi w trakcie mojego dorastania.

Edukację podstawową i gimnazjalną odbywałem w mojej rodzinnej wiosce, dojeżdżając do szkoły autobusem, a nieraz, gdy nie było takiej możliwości, przemierzając dystans ok. 3,5 km na piechotę razem z moimi klasowymi kolegami i koleżankami. Ich towarzystwo było wielkim wsparciem w edukacyjnych trudach, których nie szczędzili nam nasi nauczyciele, za co po czasie jestem im bardzo wdzięczny. Wkładali całe swe serca w ten niełatwy zawód ucząc nas informacji o szerokim świecie jednocześnie dbając o naszą miłość do rodzimej, podkarpackiej ziemi.

W 4 albo 5 klasie zapisałem się do grona ministrantów w moim parafialnym kościele p.w. Chrystusa Króla Wszechświata, co niewątpliwie przyczyniło się do wyboru drogi życiowej. Wielkie wrażenie wywierało na mnie patrzenie z wysokości prezbiterium na wiernych mojej parafii, tłumnie gromadzących się na niedzielnej Mszy Świętej i w ciągu tygodnia, składających swe spracowane ręce do ufnej modlitwy, proszących o dobrą pogodę na czas pracy na roli i polecających Bogu wszystkie swe sprawy. Przykład pasterskiej gorliwości i kapłańskiego poświęcenia dawali mi od początku duszpasterze mojej parafii: ks. prob. Józef Góra, ks. prob. Tadeusz Polak i towarzyszący im wikariusze, za co im serdecznie dziękuję.

Po ukończeniu gimnazjum kontynuowałem naukę w I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy, kończąc ją egzaminem maturalnym z języka polskiego, angielskiego, matematyki, geografii i historii. Czas liceum był czasem dorastania i stawiania sobie poważnych pytań. Przede wszystkim zaś dotyczących wyboru dalszej drogi życiowej. Po rozmowie z ks. prob. Tadeuszem Polakiem, który spędził część swego kapłańskiego życia na misjach w Ekwadorze i Gwatemali, postanowiłem wstąpić do Zgromadzenia Słowa Bożego, czyli Misjonarzy Werbistów.

Tak zaczęła się moja przygoda z misyjnym powołaniem. 14 sierpnia 2008 roku wsiadłem do pociągu na dworcu w Dębicy i ruszyłem w nieznane. Udałem się do Nysy, gdzie dzień później, wraz z innymi kolegami, zacząłem formację poprzez 6-tygodniowy okres postulatu. Kontynuowałem ją w czasie rocznego nowicjatu w Chludowie, małej miejscowości leżącej pod Poznaniem, w domu nowicjackim p.w. św. Stanisława Kostki, malowniczo położonym w pięknym, zabytkowym parku.

Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych udałem się na daleką i tajemniczą dla mnie Warmię do Domu Misyjnego św. Wojciecha, gdzie mieści się werbistowskie Seminarium Duchowne. Region ten, bogaty w historię, od razu mnie zachwycił i pozytywnie wpływał na studiowanie, pracę i odpoczynek. W Seminarium pełniłem różne funkcje służące codziennej działalności tej instytucji – byłem odpowiedzialny za jadalnię, zakrystię i liturgię, administrację mediów społecznościowych i strony internetowej, obsługę fotograficzną i filmową ważnych wydarzeń oraz pracę w Biurze Mszy Świętych Wieczystych. Odbyłem również roczną praktykę w wypoczynkowym Domu Misyjnym Misjonarzy Werbistów w Zakopanem przy ulicy A. Struga, gdzie razem z o. Radosławem Gawrysiem SVD pracowałem przy gruntownym remoncie, nabywając umiejętności w kwestii wykończeń wnętrz, przyjmowania gości i prowadzenia korespondencji z dobrodziejami. Oczywiście zachęcam gorąco do skorzystania z usług tego Domu, ciesząc się bliskością górskich szlaków jak i zakopiańskiego centrum.

W pierwszą sobotę miesiąca, 4 lipca 2020 roku, otrzymałem przeznaczenie misyjne do Meksyku. Decyzją Rady Generalnej naszego Zgromadzenia zostałem skierowany do pracy w kraju, który chyba dla każdego jest synonimem egzotyki, fantazji i pewnej tajemniczości. Dlatego od razu poświęciłem tę sprawę opiece Matki Bożej, ufając w Jej matczyną miłość. W święto Jej narodzenia, 8 września 2020 roku, złożyłem na ręce o. Prowincjała Sylwestra Grabowskiego SVD swe śluby wieczyste, przyrzekając na zawsze żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie.

Kolejnym krokiem w misyjnej formacji było przyjęcie święceń diakonatu w parafialnym kościele w Pieniężnie z rąk ks. bpa Janusza Ostrowskiego z Olsztyna. Zwieńczenie zaś mojej formacyjnej drogi dokonało się 9 maja 2021 roku, gdy w naszym seminaryjnym kościele otrzymałem święcenia kapłańskie, których udzielił mi ks. bp Szymon Stułkowski z Poznania.

Kończąc moją historię pragnę jeszcze raz objąć wdzięcznością wszystkich ludzi, których spotkałem na drodze mojego życia. Wszyscy oni wiele mi dali i ciągle czuję ich modlitewne i materialne wsparcie. Dziękuję również naszym drogim dobrodziejom, dzięki którym mamy zapewnione utrzymanie i możemy się skupić na naszym misyjnym charyzmacie. Gdziekolwiek i kimkolwiek będę to w sercu zachowam dla Was wszystkich wdzięczność, zapewniając o mej modlitwie i o modlitwę pokornie prosząc.

Godfred Koranteng SVD

 

Godfred Koranteng SVD
Kraj przeznaczenia misyjnego: POLSKA 

Urodziłem się w Abetifi-Kwahu w południowo-wschodniej Ghanie. Głównym miastem tego regionu jest Koforidua. Moi rodzice nazywają się Edmund Okyere i Mary Akyaa. Mam sześć sióstr.

Dzieciństwo spędziłem w Abetifi, gdzie ukończyłem szkołę podstawową i chodziłem do kościoła prezbiteriańskiego. Po pewnym czasie wyjechałem z mamą do Akry, stolicy Ghany, gdzie zamieszkaliśmy i gdzie moja mama mieszka do dziś. Tutaj moje życie zaczęło się całkowicie zmieniać.

Pewnego dnia poszedłem z mamą do kościoła katolickiego i zobaczyłem, jak katolicy przeżywają Mszę św. i wielbią Boga. Podczas Eucharystii spodobało mi się, jak ministranci służyli przy ołtarzu – nabożnie przemieszczali się, kłaniali i każdy zajmował się swoimi obowiązkami. Byłem pod wielkim wrażeniem i powiedziałem mamie, że ja też chcę zostać ministrantem. To był pierwszy krok na mojej drodze do kapłaństwa. Mama zgodziła się i byłem bardzo zadowolony.

W mojej parafii pw. św. Benedykta spotkałem wielu kapłanów diecezjalnych, których życie było dla mnie przykładem i wzbudziło we mnie pragnienie wstąpienia do seminarium. Słowo Boże stanowiło fundament ich życia i postępowania. Ich miłość do Pisma Świętego, życzliwość wobec ludzi, wyrozumiałość, pokora i bezinteresowna służba wiernym były poruszające i rozbudziły także we mnie przedziwną miłość do Pisma Świętego, a także skłaniały mnie do wstąpienia do seminarium, aby móc dawać ludziom takie samo świadectwo.

Kiedy poszedłem do liceum, plan wstąpienia do seminarium zniknął. Od razu zaczęło mnie pociągać coś innego, a mianowicie taniec, koledzy i piłka nożna. Trzy lata później pragnienie wstąpienia do seminarium dało o sobie znać po raz drugi i wtedy pomyślałem, że jest to moje powołanie.

Bezpośrednio po ukończeniu liceum w 2009 r. pracowałem przez trzy lata jako nauczyciel (2009-2011). W tym samym czasie miałem kontakt z werbistami, dostałem zgodę i wstąpiłem do Zgromadzenia Słowa Bożego, do seminarium w Tamale (2012-2015). Studiowałem trzy lata filozofię, a potem wstąpiłem do nowicjatu (2015-2016) i tam, dzięki naszemu mistrzowi nowicjatu, zostałem wybrany i przeznaczony do przyjazdu do Polski. Brano pod uwagę zdolności, umiejętności i charakter jako warunki kontynuowania studiów i bycia księdzem w Polsce.

Przyjechałem do Polski w 2016 r. po ukończeniu nowicjatu. Zamieszkałem w Chludowie i jeździłem autobusem na kurs języka polskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Trwało to prawie dziewięć miesięcy. Po kursie od razu pojechałem do Pieniężna na studia teologiczne. Powiem szczerze, nie było łatwo. Wyobraźcie sobie cudzoziemca, który jeszcze nie opanował języka polskiego, wrzuconego do głębokiej wody studiów teologicznych. Mój Boże! Ale dzięki współbraciom klerykom i przyjeżdżającym do nas nauczycielom udało mi się temu podołać.

Jestem w Polsce już cztery lata i zostałem diakonem w Kościele katolickim. Powoli, powoli idę do mojego najbliższego celu, czyli bycia księdzem. Jestem wdzięczny Panu Bogu, że mnie powołał, abym współpracował z Nim i prowadził ludzi do głębokiego poznania siebie i Boga.

Na koniec proszę o modlitwę i sam też obiecuję, że będę modlił się w Waszych intencjach.

Isaac Anim-Addo Kwame SVD

 

Isaac Anim-Addo Kwame SVD
Kraj przeznaczenia misyjnego: GHANA


Święcenia kapłańskie otrzyma 17 lipca 2021 roku w Akrze, Ghana


Dorastałem w Akrze, stolicy Ghany, gdzie miało na mnie wpływ bardzo dużo spraw i wydarzeń. Jestem pierwszym z czterech synów mojej matki i szóstym dzieckiem ojca, mam czterech przyrodnich braci i jedną przyrodnią siostrę. Wiarę w Chrystusa otrzymałem nie tylko w naszym Kościele katolickim, ale też w innych Kościołach chrześcijańskich. Katolikiem jestem dopiero od 14 lat, czyli przez 14 lat mojego życia należałem do innych Kościołów. Mogę powiedzieć, że wiarę w Chrystusa zawdzięczam pierwszemu Kościołowi, do którego uczęszczałem. To tam uczono mnie o Jezusie, tam zostałem ochrzczony i tam wzrastała moja wiara jako chrześcijanina.

Dołączyłem do Kościoła katolickiego nie dlatego, że moje poprzednie Kościoły było złe, ale ze względu na to, że zakochałem się w Kościele katolickim. Jako chłopiec chodziłem do katolickiej Szkoły im. Męczenników z Ugandy, ale wtedy nie byłem katolikiem, chociaż podziwiałem to, co katolickie.

Zakochałem się w Mszy św., chórze, służbie ministrantów, różańcu i śpiewach. Pamiętam radość, jaką czułem za każdym razem, gdy chodziłem na Eucharystię jako młody chłopiec-protestant. Gdy miałem niecałe dziewięć lat, odkryłem miłość, jaką mam do Kościoła katolickiego. Spędzałem godziny w kaplicy adoracji, patrząc na światło przy tabernakulum, które wyglądało jak płonący ogień Ducha Świętego. Środa stała się moim ulubionym dniem w szkole, ponieważ tego dnia była Msza św. Zawsze byłem pierwszy w kościele, aby usiąść w pierwszym rzędzie i móc obserwować, jak kapłan wykonuje swoją funkcję i przewodniczy w modlitwie. Hymn Sweet Sacrament Divinezawsze utrzymywał mnie w dobrym nastroju. Rzeczywiście, byłem w tym wszystkim bardzo zakochany.

W 2007 r., po ukończeniu gimnazjum, za pozwoleniem mojej rodziny zacząłem chodzić do katolickiego kościoła pw. św. Piotra Apostoła. Ponieważ polubiłem ten kościół, zacząłem uczęszczać na katechezę w szkole. Było mi łatwo dołączyć do grupy kandydatów mających przyjąć sakrament chrztu świętego. I tak 16 września 2007 r. otrzymałem chrzest w Kościele katolickim i byłem dumny z tego, że mogę nazywać się katolikiem.

Po czterech latach, 2 października 2011 r. przystąpiłem do Pierwszej Komunii św. i w tym samym roku otrzymałem sakrament bierzmowania z rąk abp. Gabriela Charlesa Palmer-Buckle, metropolity Cape Coast (była metropolia Akry).

Kiedy dołączyłem do Kościoła katolickiego, podziwiałem wiele rzeczy, ale przede wszystkim księży. Widziałem w nich odważnych ludzi, miłych, hojnych i gościnnych. Podziwiałem, w jaki sposób się poruszali, rozmawiali, odprawiali Msze św. Pokochałem ich i myślę, że mogło to mieć wpływ na moje wstąpienie do seminarium.

Najbardziej pociągali mnie misjonarze. Opuścili swój kraj, naród, rodzinę, kulturę i przyszli do nas, do afrykańskiej Ghany, aby głosić Ewangelię. Niektórzy zmarli z powodu malarii, inni musieli wrócić do domu, ale wciąż przychodzili nowi – ze względu na miłość do Chrystusa i do nas. Pomagali nam, dali możliwość edukacji, zapewnili dobrą opiekę zdrowotną oraz byli przyjaciółmi ubogich i potrzebujących. W rzeczywistości ich życie dotykało nas tak, jakby czynił to sam Jezus. Ryzykowali wszystkim, aby głosić nam Ewangelię.

Wstąpiłem do seminarium misjonarzy werbistów 18 lipca 2012 r. Przez trzy lata studiowałem filozofię w Domu Misyjnym św. Józefa Freinademetza. Po postulacie odbyłem rok nowicjatu. To w nowicjacie zostałem wybrany na studia teologiczne w Polsce.

Po przylocie do Polski najpierw uczyłem się języka polskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (2016-2017). Następnie pojechałem na studia w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów (2017-2021).

3 października 2020 r. w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła w Pieniężnie otrzymałem święcenia diakonatu z rąk bp. Janusza Ostrowskiego, a święcenia kapłańskie mam otrzymać w Akrze 17 lipca 2021 r.

Nie żałuję przyjazdu na studia do Polski. Było to dla mnie ogromne wyzwanie, ponieważ nigdy nie planowałem opuszczać swojej ojczyzny podczas formacji seminaryjnej. Przyjazd do Polski pomógł mi na wiele sposobów. Mogłem zobaczyć, jak żyją tutaj ludzie i uczyłem się akceptować innych. Poznałem życie w nowej, innej kulturze, a także nauczyłem się posługiwać obcym językiem. Nauka polskiego nie była łatwa, ale dzięki wsparciu moich współbraci udało się. Generalnie ujmując, uważam, że Polska to fajne miejsce z serdecznymi ludźmi. Cieszę się, że tu byłem.

Akcje Misyjne

  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą wodę, a kobiety i dziewczęta, odpowiedzialne dotychczas za przynoszenie wody z rzeki, będą miały więcej czasu na inne obowiązki domowe, naukę i odpoczynek. WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako Akcja św. Krzysztofa. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Czuwajcie i módlcie się +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Pan Bóg pozwolił nam doczekać kolejnego Adwentu. To Jego łaska. Pierwsze dwa słowa, które kieruje do nas w tę adwentową niedzielę brzmią następująco: Pan mówi… Zatrzymajmy się zatem na chwilę i posłuchajmy, co nam chce powiedzieć Pan Bóg na początku tej drogi. Do czego nas wzywa.

    CZYTAJ

  • Pierwsza Niedziela Adwentu +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Istnieją ludzie, którzy usiłują wmówić sobie oraz innym, że śmierć jest czymś pięknym, i że nie należy się jej bać. Jednak myśląc realistycznie, musimy uznać, że śmierć jest czymś strasznym. Śmierć odbiera człowiekowi to wszystko, co zgromadził swoją ciężką pracą. Śmierć odbiera nam także ukochane osoby.

    CZYTAJ

  • Postawmy mur +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Czy nie mogłoby być innej kary za nielegalne przekroczenie granicy? Czy wietnamski kucharz jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski? Czy świat nie mógłby wyglądać inaczej? Może i mógłby, ale Kościół z pewnością w tym nie pomaga. Dzisiaj nie ma dobrego klimatu do mówienia o migrantach w Polsce. Kościół podejmuje ten temat, kiedy pojawia się on w środkach masowego przekazu. Tak było w 2016 r., kiedy Polacy podzielili się na zwolenników i przeciwników korytarzy humanitarnych dla migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Bóg narodzony w zagrodzie Tasuna

    W drugi dzień Bożego Narodzenia, w drodze powrotnej z Kuni, późnym popołudniem zatrzymuję się w Jamboni. Cała wioska tańczy przy wtórze bębnów sympę. Zatrzymuję samochód przed domem Tasuna. Z kinako – domku, który jest jedynym wejściem do całej zagrody u ludu Konkomba – wychodzi żona starca, niosąc gliniany dzban wypełniony pitem sporządzonym z tegorocznych zbiorów sorgo. (MISJONARZ 12/2021)

    WIĘCEJ

  • Spojrzenie miłości

    Każdemu pomóc się nie da, więc może warto by było przynajmniej zrobić coś dla dzieci? Takie pytanie usłyszałem od lekarzy pracujących w miejscowościach Ovejería i Huaycha, należących do werbistowskiej parafii Arque w Boliwii. Ludzie żyją tu ubogo, w małych wioskach liczących kilkadziesiąt rodzin i zajmują się głównie rolnictwem, co na takiej wysokości jest sporym wyzwaniem.(MISJONARZ 12/2021)

    WIĘCEJ

  • Cud koncertu na Boże Narodzenie

    Kiedy członkowie chóru dowiedzieli się, że orkiestra ćwiczy utwory wybrane na Boże Narodzenie, zapytali, jak to możliwe, że orkiestra ćwiczy, a oni nie. Młoda dziewczyna, Kriss, śpiewająca w chórze, nie tylko zwołała wszystkich chórzystów na warsztaty, ale nawet podjęła się utworzenia chóru dziecięcego. Pewnej niedzieli po Mszy św. poprosiła rodziców o wysyłanie dzieci na próby chóru. (MISJONARZ 12/2021)

    WIĘCEJ

  • Droga jest moim DOMEM

    Podczas pracy misyjnej w północnej Kanadzie Bóg objawiał mi siebie – rodził się we mnie i wokół mnie poprzezproste spotkania z drugim człowiekiem i naturą. Nieograniczone przestrzenie pokryte śniegiem, bezmiar rozgwieżdżonego nieba, zorze polarne i niesamowitacisza kierowały moją duszę w stronę Boga Stwórcy i człowieka, który poprzez wieki całe zmagał się z naturą i sobą samym, aby przeżyć. (MISJONARZ 12/2021)

    WIĘCEJ

  • Pieniądze to nie wszystko

    Kwestia położenia dużego dachu na kaplicy w Kagnigbara wymagała sprowadzenia fachowców spoza regionu. Wybór padł na pana Michela, który dwa lata wcześniej w sposób profesjonalny położył dach na wybudowanym przez nas nowym kościele w Djarkpanga. Wykazał się wtedy dużą kompetencją i doświadczeniem, i dlatego zwróciliśmy się do niego. Wszystko zdawało się iść w dobrym kierunku. (MISJONARZ 12/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos