KRYNICA MORSKA. W dniach 24-26 listopada w Krynicy Morskiej odbyło się kolejne spotkanie formacyjne Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego APOLLOS.

Grupa ludzi z różnych stron kraju spotkała się po raz kolejny, aby przypomnieć sobie ich wspólny cel - niesienie miłości na cały świat.

A jak najlepiej okazuje się miłość? Poprzez przekazanie pomocy - pisze jedna z wolontariuszek uczestniczących w spotkaniu. - Chcemy iść do miejsc, o których czasem wydaje się, że już nawet Bóg zapomniał, i pokazać tam, że On żyje i nadal troszczy się o swoje dzieci.

Oto relacja Klaudii Cybulskiej ze spotkania w Krynicy Morskiej.

Spotkanie, które zaczęliśmy w piątek wieczorem, trwało do niedzielnego południa. Wielką Miłość Jezusa i Jego Ojca dawało się odczuwać przez cały pobyt w Krynicy Morskiej. Wspólne modlitwy i Msze święte przypominały nam na czyją chwałę to wszystko robimy.

Tym razem nasze spotkanie prowadzone było nie tylko przez o. Michała Śledzińskiego. Ten człowiek, który wiecznie obdarowuje nas swoim ciepłym uśmiechem, zaprosił dwóch misjonarzy: o. Krzysztofa Kołodyńskiego i o. Pawła Gałłę, którzy pracowali na Madagaskarze. Opowiedzieli nam o misjach nie tylko od strony teoretycznej, ale pokazali również, jak to wszystko wygląda w praktyce, np. co brać i czego ze sobą nie zabierać, jak podchodzić do ludzi, po co i dla kogo tam wyjeżdżamy.

Ojcowie pięknie pokazali nam, że jedziemy nie tylko nawracać innych, ale sami się nawrócić, okazując innym miłość i pomoc.

W sobotę wieczorem rozmawialiśmy na wideokonferencji z rodziną, która już wyjechała na misje. Połączyliśmy się również z Mateuszem, który aktualnie jest w Boliwii i pomaga w sierocińcu dla dzieci, których rodzice są w więzieniu.

Wspólne spotkania w gronie Apollosa otwierają nasze serca na miłość do bliźniego. A nasze oczy coraz bardziej dostrzegają, że ludzie tej miłości potrzebują. Pięknie czyste niebo i wygrana walka słońca z chmurami, pozwoliła nam na wspaniały spacer po Krynickiej plaży. Niesamowicie błękitne morze i wzburzone fale przypomniały mi słowa piosenki. "Ty wzywasz na nieznane wody..." Gdzieś tam czujemy, że Bóg nas wzywa i cały czas porusza coś w sercu. Coś, co kieruje nas na misje.

"Ludzie Ewangelii, daleko nieście imię Chrystusa” - chyba niejeden z nas wyjechał ze spotkania w Krynicy z takim właśnie postanowieniem.

        

        

        

        

      

0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1