Wiadomości

ŚWIAT MISYJNY

Centralny planista nie ogarnia

Przed wyjazdem do Chin widziałem w Internecie zdjęcia ogromnych i kompletnie pustych chińskich miast. Są przygotowane do przeniesienia ludności z rejonów wiejskich do miast. Nigdy nie myślałem, że coś takiego zobaczę na własne oczy. 

Nie było to miasto-widmo, ale tylko osiedle w Handan, w prowincji Hebei. Na nocleg zatrzymałem się w mieszkaniu, które należało do mojego gospodarza. Ma takich dwadzieścia. Otrzymał je jako rekompensatę za wysiedlenie ze wsi, którą zburzono, a na jej miejscu postawiono to osiedle.

Niezwykłe i nieopowiedziane dotąd historie

Film dokumentalny „Polscy misjonarze”, opowiadający historie polskich kapłanów, braci i sióstr zakonnych pracujących na Papui Nowej Gwinei, został niedawno wyświetlony podczas 59. Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Film został zgłoszony również na festiwale w Toronto, Melbourne, Kazimierzu nad Wisłą (Dwa Brzegi), Warszawie, Londynie, Wexford (Irlandia) i na Bali. Zostanie również pokazany TVP i ABC TV w Australii, a być może także w niektórych stacjach telewizyjnych w USA, Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Ciągle lubię busz!

Gdy jako młody człowiek o. Kazimierz Niezgoda SVD wyjeżdżał z Polski do pracy misyjnej w Papui Nowej Gwinei chciał tam pracować przez całe życie. Dziś, po 51 latach, nic się nie zmieniło – stale chce pracować w Kraju Rajskiego Ptaka.

- W 1990 roku wybuchła ogromna wojna plemienna. Została spalona nasza stacja misyjna w Pompabus – opowiada o. Niezgoda. - Byłem świadkiem wszystkiego. Spalili mój dom i wszystkie zabudowania. Ale nie czułem urazy, złości czy nienawiści.

25 lat "Dialogu" na Białorusi

Pierwszy numer wyszedł w 200 egzemplarzach. Był powielany na ksero. Pismo zostało wspaniale przyjęte przez odbiorców. To dało impuls do rozwoju pisma. "Dialog" stał się też impulsem do powstania innych pism o treściach religijno-kulturowych.

Już trzeci numer "Dialogu" wyszedł jako miesięcznik nakładem 3,5 tys. W bardzo krótkim czasie nakład urósł nam do 13,5 tys. egzemplarzy. To był dla nas znak, że ludzie takiego czasopisma potrzebują. 

Kontener z darami dotarł do Togo

Po długiej podróży kontener z darami dla Togo, przygotowany przez Referat Misyjny w Pieniężnie, dotarł wreszcie na miejsce. Znalazły się w nim artykuły biurowe, przybory szkolne, zabawki, środki czystości, drobne wyposażenie szpitali i artykuły medyczne, witraże i dewocjonalia.

Zebrane przedmioty przekazane zostały przez polskich przyjaciół misji w różnych miastach polski. Również poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio przekazała artykuły szkolne, a przede wszystkim środki opatrunkowe i środki pierwszej pomocy szpitalnej.

Puri i Bhubaneswar zniszczone przez cyklon Fani

Po przejściu cyklonu Fani, który uderzył w stan Odisha na wschodzie Indii w piątek 3 maja, werbiści i wychowankowie szkół w Puri i Bhubaneswar są bezpieczni, ale zniszczenia są ogromne. Ciągle jeszcze nie mamy pełnych informacji o sytuacji w kolonii trędowatych.

Puri to miasto, w którym żył i pracował o. Marian Żelazek. To tutaj założył kolonię trędowatych, Szkołę Beatrix, centrum rehabilitacyjne i warsztaty. Tutaj też, dzięki pomocy wielu dobrodziejów z Europy i Polski wybudował kościół Niepokalanego Poczęcia NMP.

Medycyna i wiara usiadły obok siebie

Juranda, niewielkie siedmiotysięczne miasteczko w stanie Parana, w południowej części Brazylii. Wokoło pola kukurydzy i soi. Do nazwy miasteczka niedawno dodano określenie: Miasto Cudu. Władze lokalne, dekretem z dnia 11 lutego 2019 roku, ustanowiły 20 lutego, wspomnienie liturgiczne Świętych Dzieci Fatimskich, dniem patronalnym miasta. To za wstawiennictwem tych Świętych Dzieci został uzdrowiony Lucas Maeda de Oliveira – mieszkaniec miasteczka. 

Parafianie z Beiry sami organizują pomoc

Kilkanaście dni temu w werbistowskiej Parafii św. Franciszka Ksawerego w Beirze w Mozambiku powstała grupa wolontariuszy, którzy zajęli się pomocą najbardziej poszkodowanym w wyniku przejścia cyklonu Idai i powodzi przez niego spowodowanej. 

Wolontariusze, którzy nazwali siebie Aktywistami Drobroczynności (Activists of Charity), zapoznali się najpierw z najpilniejszymi potrzebami parafian, a następnie przygotowali pomoc materialną.