wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider
  • 1 Doświadczenie Mjanmy
  • 2 Święto Niepodległości 2018 w Chludowie
  • 3 Podróż do początków
  • 4 Historia jednej fotografii CIEŃ
  • 5 Afrykańskie twarze Jezusa
  • 6 Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena
  • 7 Dokument o polskich misjonarzach w Papui Nowej Gwinei
  • 8 I Komunia Św. w obozie dla uchodźców w Ugandzie
  • 9 Premiera barokowej muzyki z Nowego Świata
  • 10 Abp Wilhelm Kurtz SVD uhonorowany medalem za zasługi dla dzieła misyjnego
  • 11 25 lat werbistów na Jamajce
  • Doświadczenie Mjanmy

    ŚWIAT

    Kilka lat temu kard. Charles Bo, ordynariusz Jangonu, byłej stolicy Mjanmy, zaprosił werbistów z prowincji australijskiej do pracy w apostolacie biblijnym w jego archidiecezji. W pierwszej połowie 2018 roku w wyremontowanym domu w Hmawbi, ok. 50 km od Jangonu, zamieszkali pierwsi misjonarze.

    Obecnie w Mjamnie (dawniej Birma) pracuje 4 werbistów. Jeden z nich, o. Jacob Kavunkal SVD z Indii, przekazał ostatnio werbistowskiemu periodykowi “Arnoldus Nota” nieco informacji o samym kraju i pracy werbistów.

    Więcej
  • Święto Niepodległości 2018 w Chludowie

    POLSKA

    Najpierw była w Chludowie Msza św., podczas której dziękowaliśmy Bogu i ludziom za dar odzyskanej 100 lat temu niepodległości. Po mszy w marszu z płonącymi pochodniami i zniczami poszliśmy pod pomnik Romana Dmowskiego.

    Ten jeden z architektów polskiej niepodległości mieszkał w Chludowie. I to w tym miejscu nie tylko mieszkańcy, ale także przedstawiciele gminy Suchy Las odśpiewali hymn Polski, złożyli kwiaty oraz zapalili znicze.

    Więcej
  • Podróż do początków

    POLSKA

    Abp John Barwa SVD poznał o. Mariana Żelazka jeszcze jako mały chłopiec. Nazywali go „Cinema Father”. Misjonarz objeżdżał okoliczne wioski i wyświetlał tam filmy. Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widzieli. Ale jeszcze bardziej byli zdumieni tym, że w ogóle ktoś do nich dociera i poświęca im czas.

    Już pogodzili się, że jako ludy pierwotne, byli zepchnięci na margines i pogardzani przez indyjskie społeczeństwo. Nie mógł się z tym pogodzić ojciec Żelazek, dlatego postawił na edukację.

    Więcej
  • Historia jednej fotografii CIEŃ

    RÓWNOLEŻNIK M

    W trudnej walce z upałem nie musimy być skazani na porażkę. Z pomocą przychodzi nam cień. W krajach półkuli południowej cień jest błogosławieństwem. Cień wyznacza miejsce spotkań czy towarzyskich rozmów.

    W cieniu ustawia się stragany, spożywa się posiłki i się śpi. Cień wytycza trasę wędrówki. Gdy brakuje naturalnego cienia można ratować się cieniem prywatnym, rzucanym przez parasol.

    Więcej
  • Afrykańskie twarze Jezusa

    CZYTELNIA

    Najczęściej pojawiającym się obrazem Jezusa zarówno w teologii, jak i w popularnej religijności chrześcijaństwa afrykańskiego jest obraz Jezusa jako wyzwoliciela. Ten obraz wskazuje oczywiście na ścisłe związki z powstałą w latach 60. XX wieku w Ameryce Łacińskiej teologią wyzwolenia. Jednak jej afrykański wariant ma szczególne rysy. (...)

    Uznanie Jezusa Chrystusa jako Wyzwoliciela w sytuacji, w jakiej znalazła się Afryka, jest czymś o wiele więcej niż tylko metaforą. Jest to potrzeba pokazania, że tylko taki Jezus może być zrozumiały i wiarygodny dla afrykańskich mas wiejskich, miejskiej biedoty i idealistycznej młodzieży.

    Więcej
  • Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena

    Zapraszamy w dniach 7-9 grudnia do Górnej Grupy na Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena. Przebiegać będą pod hasłem "Duch Pański nade mną... (Łk 4,18nn)". Poprowadzi je o. Dariusz Pielak SVD z Moskwy.

    Rekolekcje przeznaczone są między innymi dla tych, którzy z nami pracują i chcieliby pogłębić wiedzę o duchowości Zgromadzenia, dla naszych dobrodziejów i przyjaciół misji, wolontariuszy zafascynowanych tematyką misyjną i wszystkich, którzy zaciekawieni są postacią św. Arnolda Janssena SVD.

    Więcej
  • Dokument o polskich misjonarzach w Papui Nowej Gwinei

    ŚWIAT

    Od 3 listopada odbywa się w Chicago 30. Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce. W czasie projekcji festiwalowych pokazany zostanie dokument o polskich werbistach i siostrach SSpS z Papui Nowej Gwinei.

    Dokument "Polscy misjonarze" ("The Polish Missionaries"), w reżyserii Simona Targeta, pokazany zostanie publiczności festiwalowej 9 listopada w Gallery Theatre w Chicago.

    Więcej
  • I Komunia Św. w obozie dla uchodźców w Ugandzie

    ŚWIAT

    Gdy 30 września udzielałem 60 osobom Pierwszej Komunii Świętej, wielu już było młodymi ludźmi w wieku 16-18 lat. Były też dwie panie w wieku 50 i 61 lat. Jedna z nich ma na imię Joyce, a druga Lona.

    Na kolejną relację z Ugandy zaprasza o. Andrzej Dzida SVD, ktory pracuje tam wśród uchodźców z Sudanu Płd.

    Więcej
  • Premiera barokowej muzyki z Nowego Świata

    POLSKA

    Poznań powoli, acz konsekwentnie, poznaje fenomen barokowej muzyki Ameryki Południowej, a konkretnie muzyki powstałej i rozbrzmiewającej w misjach jezuickich w XVII i na początku XVIII wieku.

    Już co najmniej po raz czwarty w Poznaniu można było wysłuchać efektów badań naukowych o. prof. Nawrota nad południowoamerykańskim fenomenem światowej muzyki.

    Więcej
  • Abp Wilhelm Kurtz SVD uhonorowany medalem za zasługi dla dzieła misyjnego

    POLSKA

    25 października w Galerii Porczyńskich w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia medali “Benemerenti in opere evangelizationis”, przyznawanych osobom i instytucjom najbardziej zasłużonym dla misji.

    W tym roku Kapituła Medalu uhonorowała szczególnie 3 misjonarzy, którzy całe swe życie oddali misjom. Jest wśród nich werbista, abp Wilhelm Kurtz SVD, od ponad 50 lat pracujący w Papui Nowej Gwinei.

    Więcej
  • 25 lat werbistów na Jamajce

    ŚWIAT

    W ostatni weekend października werbiści pracujący na Jamajce obchodzili 25-lecie obecności na wyspie. Pracę rozpoczęli w 1993 roku w Parafii Wniebowzięcia Matki Bożej w Morant Bay, niedaleko południowo-wschodniego krańca wyspy.

    W uroczystości rocznicowej w Bridgeport wziął udział abp Donald James Reece, emerytowany arcybiskup Kingston. To z jego inicjatywy werbiści podjęci pracę na Jamajce.

    Więcej

W DWÓCH SŁOWACH

mzelazek 100rocznica logo1 preview

  • Misjonarz - 11/2018

    Misjonarz - 11/2018

    W numerze przeczytać można m.in. o pracy naukowej polskich werbistów w Sankt Augustin w Niemczech, gdzie mieszczą się 3 ważne werbistowskie placówki naukowe: Instytut Anthropos, Instytut Misjologiczny oraz Instytut Monumenta Serica. Więcej
  • 1

banner marian zelazek

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • O świętych Ameryki Łacińskiej

    POLECAMY

    "Wołanie Boga. Patroni Światowych Dni Młodzieży w Panamie a rozeznawanie powołania" to kolejna książka o. Józefa Gwoździa SVD.

    Większość opisanych świętych pochodzi z Ameryki Łacińskiej lub jest z nią w jakiś szczególny sposób związana. Niektórych z nich znamy bardzo dobrze, o innych nawet nie słyszeliśmy.

    Więcej
  • Kalendarze VERBINUM na 2019

    POLECAMY

    Co prawda do końca roku zostało jeszcze dużo czasu, ale Wydawnictwo VERBINUM już teraz proponuje wybór kalendarzy na rok 2019. Jak co roku wydawnictwo przygotowało kalendarze różnych typów i formatów.

    W ofercie wydawnictwa znalazły się: kalendarz ścienny "Czas Słowa Bożego", kieszonkowy "Kalendarz Słowa Bożego" oraz "Agenda Biblijna."

    Więcej
  • Film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Siewca nadziei" to nowy film o życiu i pracy o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim świętym mieście Puri. Dokument w reżyserii Andrzeja Biernackiego, zrealizowany został w 100. rocznicę urodzin o. Mariana.

    W filmie o ojcu Marianie opowiadają członkowie jego rodziny, a także ludzie, którzy z nim się spotkali i przez wiele lat współpracowali.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln-afrtwajez

Afrykańskie twarze Jezusa
CZYTELNIA

cztln-dialzjudpfranc

Dialog z judaizmem w nauczaniu papieża Franciszka
CZYTELNIA

cztln-chrznauspol300

Chrześcijańska nauka społeczna a modele polityki społeczno-gospodarczej
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria
 
image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.


image

Czuwanie Rodziny Arnoldowej 2018

Tegoroczne XI Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej odbyło się w dniach 6-7 kwietnia na Jasnej Górze. Poświęcone było 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka oraz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Więcej

CZYTELNIA

cztln-afrtwajez

Afrykańskie twarze Jezusa

Najczęściej pojawiającym się obrazem Jezusa zarówno w teologii, jak i w popularnej religijności chrześcijaństwa afrykańskiego jest obraz Jezusa jako wyzwoliciela. Ten obraz wskazuje oczywiście na ścisłe związki z powstałą w latach 60. XX wieku w Ameryce Łacińskiej teologią wyzwolenia.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Małe jest piękne

    " data-mosaic-order-date="">
    Małe jest piękne

    Małe jest piękne

    Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży.

    WIĘCEJ

  • Postawa na modlitwie

    " data-mosaic-order-date="">
    Postawa na modlitwie

    Postawa na modlitwie

    Zdarzyło się to w San Jose na filipińskiej wyspie Mindoro. Do ka­plicy adoracji Najświętszego Sa­kramentu weszła młoda kobieta w towarzystwie małej dziewczyn­ki. Uklękła na dwa kolana. Obok niej uklękła dziewczyn­ka, złożyła rączki do modlitwy i zamknęła oczy.

    WIĘCEJ

  • Czas

    " data-mosaic-order-date="">
    Czas

    Czas

    Urzekło mnie, że niezależnie od wszystkiego, świętym meblem w domu Portugalczyków jest stół. Świętym czasem jest zaś wspólne przy nim bycie. I Bóg mi świadkiem, że pięknie i smacznie ten czas przy stole ‘marnują’.

    WIĘCEJ

  • Od serca

    " data-mosaic-order-date="">
    Od serca

    Od serca

    Złapaliśmy w Kościele wirusa eventowości. Plasterkujemy dziedzinę ducha, bo tak dziś żyje świat. Skokami. Od WOŚP do Lednicy, od Zaduszek do Zajączka. Maj oddamy Matce Bożej, czerwiec Sercu Jezusa, październik różańcowi, listopad zmarłym, a grudzień czekoladowemu kalendarzowi adwentowemu.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Małe jest piękne

    " data-mosaic-order-date="">
    Małe jest piękne

    Małe jest piękne

    Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży.

    WIĘCEJ

Er ist am 27. September 1898 in Kostuchno bei Mikołów geboren worden, auf dem Gebiet der heutigen Diözese Katowice. Sein Vater, Stanislaw war Förster, bekannt durch sein friedfertiges Gemüt, seine Frömmigkeit und Bedachtsamkeit. Die Mutter, Franciszka, geboren Czempka, eine Frau von ungeheuer Arbeitsamkeit und Frömmigkeit, widmete sich völlig der Erziehung von 6 Söhnen und drei Töchtern. Stanisław war das fünfte Kind und hat die guten Eigenschaften von seinen Eltern geerbt. Die religiöse Atmosphäre, die in dem Haus der Familie Kubista geherrscht hatte, begünstige Berufungen. Eine von Stanisławs älteren Schwestern, Anna, ist in ein Kloster in Wien eingetreten, wo sie in 1918 gestorben ist. Bis jetzt lebt die jüngste Schwester, Gertruda (geb. in 1910). In der Familie herrschte eine besondere Verehrung von Maria, der Rosenkranzkönigin. Jeden Tag hat man einen Rosenkranzteil gebetet, und Stanislaw schmückte gern das Hausälterchen. Er lernte das Lesen auf Polnisch und ergänzte das Wissen, das er aus der deutschen Schule davongetragen hat, zu Hause. Sehr früh ist ihm die Missionsidee bekannt geworden, denn sein Haus ist von einem Steyler Bruder aus Neisse, welcher Missionszeitschriften und polnische Bücher verbreitete, sehr oft besucht worden. Stanisław hat auf sich die Aufmerksamkeit von Kaplan Michatz aus Mikołów, welcher sich seiner angenommen hat, gelenkt, weil er in dem Jungen eine Missionsberufung entdeckt hat. Als Stanisław die Grundschule beendet hat, hat ihm der Kaplan geholfen, in das kleine Missionsseminar der Steyler Missionare in Neisse aufgenommen zu werden. Dort befand sich schon Br. Salomon - Paweł Materla, sein Vetter, welcher leider- zur Armee einbezogen- während des ersten Weltkrieges umgekommen ist.

Stanisław hat das Seminar in der rechten Zeit ebenfalls nicht beendet, weil er am 31. Mai 1917 auch zur Armee einbezogen worden ist. Nach einer Vorbereitung ist er Telephonist und Bordfunker geworden und an die Französische Front gesandt, wo er bis zum Waffenstillstand und dem Rückzug verweilte. Dann gelangte er in die Stettiner Garnison, von wo er im Mai 1919 freigelassen worden ist. Während eines kurzen Aufenthaltes bei der Familie dankte man Gott besonders für seine glückliche Rückkehr, weil der älteste Bruder, Paweł, in 1914 an der belgischen Front gefallen ist. In Neisse hat er den Unterricht fortgesetzt, bis er in 1920 das Abitur bestanden hat. Drei Monate später begann er das Noviziat in der Gesellschaft des Göttlichen Wortes in St. Gabriel bei Wien (Mödling). Schon nach einem Jahr hat er die ersten Gelübde abgelegt, und nach zwei Jahren Philosophie- und vier Jahren Theologiestudium hat man ihm erlaubt, die ewigen Gelübde abzulegen- am 29. September 1926. Die Meinungen der Erzieher waren einstimmig: Er ist etwas melancholisch, still und bescheiden, eine Verkörperung von Ruhe, etwas verschlossen, arbeitet ruhig und kann sich in das Zie1 einfühlen. Er ist der Regel treu, liebt Ordnung, aufopferungsbereit, selbstbeherrscht... leidet ein bisschen an Nationalismus, welchen er jedoch nach Außen hin nicht zeigt... er ist in allem sehr genau und man kann sich auf ihn verlassen. Seine Kollegen hatten ihm gegenüber keine Bedenken und haben ihn für die Gelübde empfohlen. Wenn es sich um seine Fortschritte im Lernen handelt, dann erreichte er Noten zwischen „gut“ und „sehr gut“. Den Urteilen der Lehrer gemäß zeigt er gewisse Fähigkeiten zur Literarischen Tätigkeit und zwar in polnischer Sprache, er ist auch geeignet für den Lehrerberuf. Nach der Subdiakonatsweihe am 17. Oktober und nach der Diakonatsweihe am 19. Dezember 1926 ist er am 26. Mai 1927 zu seiner großen Freude zum Priester ausgeweiht worden. Er war damals 29 Jahre alt.

Auf die Frage der Oberen nach seinen persönlichen Interessen antwortete er: Literatur und literarische Versuche. Mein Verlangen ist Mission und Seelsorge. Ich fühle keine Neigung zum Lehrerberuf. Ich bin offen für folgende Missionsgebiete: Honan, Kansu, die Philippinen, Neuguinea. Ich erfreue mich einer guten Gesundheit. Noch als Seminarist sandte er manchmal Artikel an die polnischen Zeitschriftenverlage persönlich zu P. Szajca und P. Drobny.

Als Steyler Missionar bekam er die Bestimmung für das Missionshaus in Górna Grupa. Zum Abschied hat ihm die Mutter gesagt: Sohn, bleibe treu der Sache, die du dir gewählt hast. Und er blieb es auch bis zum Tode. Die Oberen wollten ihn besser kennenlernen und ernannten ihn zum Hausökonom für 300 Personen- Patres, Brüder und Lehrlinge, welche in dem Haus gewohnt haben, dem Kleinen Seminar, dem Postulat und dem Noviziat. Im nächsten Jahr hat man ihm die sog. Regionsprokur anvertraut. Bald hat man an das Generalat geschrieben, daß sich die Vermögensangelegenheiten in der besten Hand befinden... Abgesehen von diesen beiden Stellen hat P. Kubista noch zusätzlich die Redaktion des”„Kleinen Missionars“ übernommen, und nach der Abfahrt von P. Drapiewski ist er noch als Rektor nach Bruczków berufen worden. Außerdem redigierte er noch seit 1933 den „Kalender des Kleinen Missionars“. Im selben Jahr übernahm er noch die redaktionelle Bearbeitung vom „Familienschatz“. In 1937 hat er noch eine Zeitschrift gegründet, „Der Bote des Heiligen Josef“, der vorläufig zusammen mit dem „Familienschatz“ herausgegeben worden ist. Unter seiner Leitung ist die Zahl der Bezieher wesentlich gewachsen. In all diesen Zeitschriften und Kalendern befanden sich immer Artikel von ihm, welche immer sehr tief theologisch und praktisch durchgedacht waren. Gewöhnlich sind das im „Familienschatz“ enthaltene Überlegungen, welche die Tiefe der Seele von P. Stanislaw kundmachen und seine praktische Einstellung zu verschiedenen Themen. Er hat auch Erzählungen und Romane geschrieben: Roman aus afrikanischen Urwäldern, Königin Matamba, Brygida, Im Dunkel und Lichte. In einem Satz hat er das ganze Programm seiner Arbeit zusammengefasst: wonach wir die ganzen Jahre hindurch gestrebt haben: mit Jesus zusammenarbeiten an der Erlösung von Seelen (der „Kleine Missionar“ 1937, S. 94 ). Er hat auch das Missionsdrama „Kreuz und Sonne“ über die Geschichte der Inkas in Peru geschrieben. Es ist ein Theaterstuck, welches man vor 1940 in vielen Ortschaften, und nach dem Kriege auch in Priesterseminaren aufführte. P. Stanislaw war ein großer Verehrer des Heiligen Josef. Ihm zu Ehren hat er eine neue Zeitschrift angelegt. Seiner Fürsprache vertraute er seine zahlreichen Beschäftigungen an. Mit seiner Hilfe- wie er behauptete- hat er eine Druckerei aufgebaut, bestimmte Maschinen herbeigeführt. Mit seiner Hilfe, bei ständigem Geldmangel, hat er angefangen, einen neuen Klosterflügel zu bauen. P. Stanislaw war auch ein vielverlangter Beichtvater, besonders von den Seminaristen.

Inmitten der Arbeit hat ihn der Krieg 1939 überrascht. Zu dem ersten Konflikt mit der Gestapo ist es gekommen, als man ihm verboten hat, den polnischen Arbeitern die eingegangenen Verpflichtungen zu bezahlen. P. Kubista wollte einer armen Witwe einige hundert zloty auszahlten. Als er mit seinen guten Augen einem Gestapomann gerade in die Augen geschaut hat, wurde jener verlegen, als ob, ihn eine Macht von oben beschwichtigt hatte. P. Kubista hat das der Betreuung des Heiligen Josef zugeschrieben- so behauptet ein Augenzeuge. Er mußte jedoch zuschauen, wie man seine Werkstatt zerstörte- seine beliebte Druckerei, Vorrate, die er versammelt hatte für die Erhaltung der Klosterbewohner. Die Situation hat sich noch verschlechtert, als man am 27. Oktober 1939 alle Patres und Brüder, insgesamt 64 von ihnen, verhaftet hat, und das Kloster ist zu einem Interniertenlager umgestaltet worden. Es ist- wie zum Höhne- am Fest Christi des Königs geschehen. In den nächsten Tagen hat man noch weitere 80 Priester hergebracht, sowie Diözesan- und Ordensseminaristen. Die Wirtschaft und das ganze Vermögen sind beschlagnahmt worden, so daß die Einwohner ohne Erhaltungsmittel geblieben sind P. Stanisław, als Hausökonom, vertraute völlig dem Heiligen Josef und es hat sich ein Ausweg gefunden die Gestapo hat es genehmigt, die Nahrung und Heizmaterial aus den Pfarreien der internierten Priester herzubringen.

 

Martyrium

Auf diese Weise konnte man bis 5. Februar 1940 überdauern, als man die Internierten bei 28 Grad Frost mit drei Bussen nach Nowy Port (Neuhafen), eine Filiale des Lagers in Stutthof, deportiert hat. Die schrecklichen sanitären Bedingungen vergrößerten noch die Kalte, den Hunger und die unmenschliche Behandlung. Der einzige Trost in dieser Zeit war der 21. März, der Karfreitag, als man im größten Geheimnis die Heilige Messe gefeiert hat mit der Teilnahme von P. Alojzy Liguda, dem Rektor aus Górna Grupa. Die Heilige Kommunion, die man allen gegeben hat, ist für P. Kubista zugleich die heilige Wegzehrung für sein Martyrium gewesen. Es ist schwer, sich vorzustellen, was er damals erlebte, als er beim Herrn verharren konnte. Bisher immer gesund, froh, hilfsbereit, wurde er nun immer schwacher, er fing an, krank zu sein. Der erkaltete Organismus wollte das Lageressen nicht mehr aufnehmen, und es gab kein anderes. Eine geplante Vernichtung der Geistlichen wurde völlig und mit teuflischer Freude realisiert. P. Stanisław musste wie ein gesunder bei der Befreiung vom immer neu fallenden Schnee arbeiten und ihn dann auf immer neue Stellen, völlig sinnlos, verschieben. Sehr empfindlich, wie er war, der brutalen Behandlung gegenüber, hat er dabei doppelt gelitten.

In dem Transport nach Sachsenhausen am 9. April 1940 hat er sich in einem Viehwagen noch mehr erkältet, was zu einer Lungenentzündung geführt hat. Trotzdem musste er die selbst die gesunden erschöpfende Arbeit ausfuhren, eine Arbeit, die für die verhassten „Pfaffen“ reserviert war. Letztens war er so schwach, daß ihn seine Nachbarn von beiden Seiten halten mussten, fast auf den Apellplatz tragen. Er hat das alles ruhig geduldet, auf Gottes Wille angewiesen. Der Kapo hat ihn für einen Kandidaten für den Tod erklärt. Man hat ihn in einen Abort geworfen, so daß er da abrackert. Drei Nächte hat er da gelegen. Der Augenzeuge, P. Dominik Józef, beschreibt folgenderweise die letzten Stunden und Momente von P. Kubista: Als ich ihn am Abend schlafen legte, ihn im Abort in eine armselige Decke umwickelnd, ohne Kissen und Bettwäsche, war er mir immer sehr dankbar und flüsterte: Das wird nicht mehr lange dauern. Ich bin sehr schwach. Mein Gott, so gern würde ich nach Górna Grupa zurückfahren, doch Herr Gott hat offensichtlich andere Absichten. Sein Wille geschehe. Ich habe heimlich seine Beichte gehört... Am 26 April 1940, als wir vom Apell in die Baracke zurückgekommen sind, haben wir ihn auf den harten Fußboden aus Brettern gelegt. Er lag rücklings an der Wand, wie in einem Sarg, während wir in Achtungstellung standen... Auf einmal kommt der Blockführer, unser unmittelbarer Vorgesetzter. Er war ein deutscher Häftling... ein Berufsverbrecher... wie viele unschuldige Menschen hat er aus dieser Welt weggejagt! Zu den Foltern, welche in der Ordnung vorhergesehen waren, fügte er noch seine eigenen hinzu... es gab solche, welche er mit Wort und Tat gehaßt hat. Priester haben zu denen gehört, er hat nie eine Gelegenheit versäumt, ihnen scharf zuzusetzen... er hat uns mit einem tierischen Blick begrüßt, dann mit teuflischer Freude seine Augen auf P. Kubista gerichtet. Er hat sich ihm genähert und gesagt: Du darfst nicht mehr leben! Mit ganzer Gelassenheit setzt er ein Fuß auf die Brust, das andere auf den Hals und mit einem starken Druck quetscht er die Knochen des Brustkorbs und des Halses. Kurzes Todesröcheln endet das Leben des Märtyrers.

Papst Johannes Paul II hat ihn am 13. Juni 1999 zusammen mit einer Gruppe von 108 Märtyrern des zweiten Weltkrieges, die man auch als 108 Polnische Märtyrer bezeichnet, selig gesprochen.

Akcje Misyjne

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Witaj, Indonezjo! +

    o. Józef Trzebuniak SVD, POLSKA

    Wspólnota jest mocno zjednoczona i scalona, ponieważ chrześcijanie stanowią tutaj mniejszość. Musieli bardzo się starać, aby otrzymać miejsce na budowę kościoła w jednej z najbiedniejszych dzielnic stolicy kraju - Dżakarty.

    CZYTAJ

  • Obiecuje więcej, daje mniej (Łk 16,9-15) +

    o. Henryk Ślusarczyk SVD, POLSKA

    Świat, w którym żyjemy kusi nas wielkimi możliwościami posiadania i poznania. Oferuje nam wiedzę i dobra materialne. Daje dużo, ale nie wszystko. Obiecuje więcej, daje mniej. Świat kusi nas niczym dobra reklama.

    CZYTAJ

  • Jaką wartość ma jeden grosz ubogiej wdowy? +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Ofiara istnieje w każdej religii i polega na składaniu darów bóstwu. Celem takiej ofiary jest wykonanie zobowiązania wobec bóstwa, przebłaganie i zapewnienie sobie przychylności, pomocy lub złagodzenie gniewu. Czyli jest to wymiana. Daję, aby otrzymać.

    CZYTAJ

  • Czy jestem misjonarzem? +

    o. Andrzej Dzida SVD, SUDAN PŁD.

    Będąc w niedzielę misyjną, w kaplicy św. Piotra i Pawła wśród plemienia Nuer, cieszyliśmy się z dzielenia się swoim świadectwem „małych misjonarzy” (Kizito), wielu Mam z Akcji Katolickiej i wielkiej radości z codziennego różańca w tej kaplicy.

    CZYTAJ

  • 1
  • Dom Misyjny w Sankt Augustin (cz. I)

    Obecnie na terenie Domu Misyjnego św. Augustyna znajdują się następujące trzy ważne instytuty naukowe: Instytut Anthropos, Instytut Misjologiczny oraz Instytut Monumenta Serica. Ponadto od 1973 r. istnieje też w muzeum etnologiczno-religioznawcze. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Polonia – misyjna i zanurzona w Chrystusa

    Polonia irlandzka mojego pokolenia w znacznej większości nie stawia zapriorytet tworzenie „małych ojczyzn”: przestrzeni, gdzie można poczuć się jak w Polsce. Oczywiście część z nich, z racji życia poza granicami własnego kraju, cechuje większa wrażliwość na tematy narodowe. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Tolek

    Tolkowi trudniej było pracować niż innym, ponieważ trzęsły mu się ręce. Nie chodził prostymi drogami, zawsze była to linia falista, o większej lub mniejszej amplitudzie. Miał problem z alkoholem. Kiedy malował, robił to z takim zaangażowaniem, że tylko połowa farby docierała do desek. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Oni potrzebują lekarza

    Ludzie patrzyli ze zdziwieniem, inni z politowaniem, jeszcze inni z niedowierzaniem, jakby nie wierząc, że siostra zakonna, że młoda dziewczyna... A przecież tak niewiele potrzeba. Czasem wyjść poza schematy, uprzedzenia, poza siebie. Spotkać CZŁOWIEKA w człowieku. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Aborygeni - konflikt dwóch cywilizacji

    Chyba jeszcze długo Australijczycy będą się zmagać z problemem marginalizacji ludności aborygeńskiej. Większość jej żyje w specjalnie wydzielonych enklawach. Utrzymuje się z pomocy społecznej państwa. Niewielu aborygenów jest w stanie znaleźć zajęcie w strukturach funkcjonujących instytucji. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Tortola (KARAIBY)

    Tortola jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą Brytyjskich Wysp Dziewiczych, położonego w północnej części archipelagu Małych Antyli, ok. 100 km na wschód od Portoryko. Tutaj znajduje się Road Town, stolica Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

    Werbiści pracują tutaj duszpastersko w Parafii św. Wilhelma (St. William Parish) w Road Town. Od 2018 roku proboszczem parafii jest o. Paweł Czoch SVD, który wcześniej pracował w Parafii św. Gerarda na Anguilli.

    Więcej
  • 1